To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ssaki - Żubry

Weles - 2008-12-15, 10:57

GrzegorzBP napisał/a:
Weles napisał/a:
Areał nie ma w tym momencie nic do rzeczy
jasne


a właśnie że nie ma, bo miałby w przypadku zwierzęcia, które w środku parku spotyka człowieka, którego wcześniej nie widziało i nie kojarzy go z zagrożeniem. W Yellowstone część zwierząt przyzwyczajona jest do obecności człowieka od urodzenia, stale przebywa w ich pobliżu. Ludzie nie polują na nie, nie kłusują więc się go nie boją. W Puszczy Białowieskiej gdzie prowadzi się odstrzał żubrów boją się one człowieka. W Puszczy Knyszyńskiej gdzie nie redukuje się osobników, mają na człowieka "pełen luz" (co niestety kończy się czasami dla nich tragicznie http://media.lowiecki.pl bo człowiek jaki jest każdy wie).

GrzegorzBP napisał/a:
Gdyby żubr nie był pod nadzorem naukowców dawno by już go szlak trafił - jeśli chcesz dyskutować z merytorycznymi argumentami dotyczacymi zasad selekcji opracowanymi przez całe gremium naukowe - to szczęścia życzę. :green:


Wcale nie dyskutuje z takimi argumentami :green: Zgoda co do chorób i wad genetycznych, ale zachowanie może być wieloznaczne. Oczywiste jest, że osobnik płci męskiej podczas rui jest mocno "nabuzowany", więc trudno oczekiwać od niego aby uciekał na widok babci z widłami :wink:

GrzegorzBP - 2008-12-15, 12:47

Weles napisał/a:
W Yellowstone część zwierząt przyzwyczajona jest do obecności człowieka od urodzenia, stale przebywa w ich pobliżu. Ludzie nie polują na nie, nie kłusują więc się go nie boją.

rozkoszny jesteś :green: :green: jeśli znasz choć trochę angielski to nie powinieneś mieć problemu z zrozumieniem -
http://www.hubya.com/hyo/
http://www.yellowstonepar...acatid=1&tid=29
http://www.saplonline.org/Alerts/111505.htm
Weles napisał/a:
W Puszczy Białowieskiej gdzie prowadzi się odstrzał żubrów boją się one człowieka

toś mnie ubawił :green: :green:
Weles napisał/a:
W Puszczy Knyszyńskiej gdzie nie redukuje się osobników

czyżby? a ten strzelony to co? poza tym nie stzela się bo obecnie jest tam około 40 sztuk - jak liczebność wzrośnie będzie się strzelać tak jak w Białowiezy

GrzegorzBP - 2008-12-15, 12:55

Weles napisał/a:
a właśnie że nie ma, bo miałby w przypadku zwierzęcia, które w środku parku spotyka człowieka, którego wcześniej nie widziało i nie kojarzy go z zagrożeniem

mechanizmy behawioralne działają zupełnie inaczej poczytaj sobie choćby prace o tzw wyzwalaczach - Morrisa i Tinbergena bo niestety ale po raz kolejny dajesz dowód swojej niewiedzy.

Weles - 2009-02-14, 16:44

GrzegorzBP napisał/a:
rozkoszny jesteś


O ile się nie mylę to linki te dotyczą polowań poza parkiem oraz na prywatnej ziemi.

GrzegorzBP napisał/a:
rzyżby? a ten strzelony to co? poza tym nie stzela się bo obecnie jest tam około 40 sztuk - jak liczebność wzrośnie będzie się strzelać tak jak w Białowiezy


Ten strzelony to mimo wszystko incydentalny przypadek i reszta żubrów mogła nie widzieć tego zdarzenia i tym samym zinterpretować go jako zagrożenia ze strony człowieka. Podobno już 70 sztuk, a co do strzelania to pewnie masz rację, bo już pojawiają się pojedyncze głosy że żubrów jest za dużo, że powodują za duże szkody i odszkodowania trzeba płacić.

GrzegorzBP napisał/a:
mechanizmy behawioralne działają zupełnie inaczej poczytaj sobie choćby prace o tzw wyzwalaczach - Morrisa i Tinbergena


a konkretniej?

GrzegorzBP - 2009-02-14, 22:57

Weles napisał/a:
bo już pojawiają się pojedyncze głosy że żubrów jest za dużo, że powodują za duże szkody i odszkodowania trzeba płacić

NIe pojedyńcze
Weles napisał/a:
a konkretniej?

Sorki ale nie chce mi się przepisywać ksiązek - cęść jest w necie - zresztą w kazej większedj bibliotece dostaniesz te pozycje

Weles - 2009-02-15, 19:43

33 osobniki z Puszczy Knyszyńskiej i szokujące szkody jakie czynią na polach (foto z dzisiaj - nawet przy niedzieli nie odpuszczają biednym rolnikom).



Basior - 2009-02-15, 20:14

Weles napisał/a:
szokujące szkody jakie czynią na polach
Tzn co pożerają te krówki ze zdjęć w tym momencie?
Weles - 2009-02-15, 22:59

Zwolennicy redukcji tego ogromnego stada wskazują na cenną oziminę.
GrzegorzBP - 2009-02-15, 23:42

Weles napisał/a:
Zwolennicy redukcji tego ogromnego stada wskazują na cenną oziminę.

Bowiem miłośnicy nie robią nic w kierunku zmian ustawowych pozwalających na wypłacanie odszkodowań szacowanych na podstawie realnych kosztów a nie z wyłączeniem tzw utraconych korzyści - zapewne ty jako własciciel pola skakałbyś do góry gdybyś zobaczył u siebie stado - tylko co byś powiedział gdybyś nie miał za co kupić nawozów, ziarna, zapłacić za paliwo bo odszkodowanie liczone jest nie wgf tego co możesz stracić - a tego co straciłeś. Gdyby rolnik dostawał realne odszkodowanie to było by mu wszystko jedno - a do tego jakoś nikt się nie kwapi by go wesprzeć :wink:

Weles - 2009-02-16, 09:54

GrzegorzBP napisał/a:
Bowiem miłośnicy nie robią nic w kierunku zmian ustawowych pozwalających na wypłacanie odszkodowań szacowanych na podstawie realnych kosztów a nie z wyłączeniem tzw utraconych korzyści


Ale jak to zrobić, poradź :smile:

GrzegorzBP napisał/a:
zapewne ty jako własciciel pola skakałbyś do góry gdybyś zobaczył u siebie stado


Akurat ja byłbym wniebowzięty :green: . Inna sprawa, że nie uprawiałbym tej ziemi, a pozostawił ją do sukcesji wtórnej. Zresztą w PB mam kawałek doliny rzecznej i gdy znajduje tam odchody żubrów, które bytowały na moim terenie jestem przeszcześliwy. Jednak nie zmienia to faktu, że rolnicy powinni dostawać realne odszkodowania za ewentualne szkody (jeśli ich nie dostają). Myślę, że Państwo stać na odszkodowania (75 tys zł rocznie w całym woj. Podlaskim - czyli dobry samochód) dla rolników, zwłaszcza w przypadku, gdy mówimy o takiej "atrakcji" jak żubr, który sławi Podlasie.

GrzegorzBP - 2009-02-16, 12:48

Weles napisał/a:
Ale jak to zrobić, poradź

Dobry wzorzec Rozpuda - z szerokim poparciem hodowców owiec na podkarpaciu (wilki, niedzwiedzie) rolników (bobry) - dam Ci przykład miałem okazję być przy szacowaniu szkód zrobionych przez bobry w sadzie - bobry wycięły w pień 5 ha sadu - rzeczoznawca mimo że chciał to niemógł wycenić inaczej jak po wartości zakupu drzewka - wyszły grosze. Inny przykład - na Kurpiach wilki zabiły byka - złotego medalistę jakiś tam targów hodowców - wartość - liczba kilogramów mięsa razy cena żywca w skupie - śmieszne? na pewno nie dla rolinika. Jesty tylko jeden ważny aspekt - to nie są akcje spektakularne - łatwo pokrzyczeć, powrzeszczeć ponarzekać a tu tak się nie da.
Weles napisał/a:
że nie uprawiałbym tej ziemi, a pozostawił ją do sukcesji wtórnej

a czy przez to nie zniszczysz "przy okazji" cennych stanowisk innych gatunków?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group