To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - przydrożne drzewa

GrzegorzBP - 2008-04-11, 06:28

Batman napisał/a:
Od kiedy to Prusy byly Polskie? Raz, faktycznie po sekularyzacji zakonu i holdzie Pruskim (10.04.1525), Warmia moze predzej, jako katolicka, ale Mazury dopiero po 45'.

coż nie ma to jak przeczytać teks ze zrozumieniem - i wyłapać że jest różnica pomiędzy były Polskie a tym że ludność czuła się Polakami - podobnie jak np. Kaszubi
ot tak różnica.
http://www.warminsko-mazu...ocation=f&msg=1
robert_c napisał/a:
Wyciąć nalezy jedynie drzewa, które wchodzą w skrajnię drogi, czyli rosną rzeczywiście za blisko jezdni i np. przez taki szpaler niemożliwe jest prawidłowe odwodnienie jezdni

Widzisz w wielu przypadkach np Niemcy czy Francja na starych drogach robi się zabiegi kosmetyczne a obok buduje się nową drogę - no ale cóż.... u nas koszt budowy autostrady jest wyższy niż w Chorwacji w górach - to o czym mówimy :wink:

Jarek P - 2008-04-11, 07:07

robert_c napisał/a:
W takim przypadku na drodze niższych klas powinno się drzewa oznakować


Kiedyś, pamiętam z dzieciństwa, na drzewach rosnących przy drogach malowano poziome pasy: biały - czerwony - biały, zdaje się, że od dobrych 20 lat zaprzestano tego.


Robrcie, dięki za kolejny, profesionalny, wykład. Chciałoby się , żeby każda dyskusja była tak rzeczowa i wyważona jak twoje wpisy.

robert_c - 2008-04-11, 11:05

GrzegorzBP napisał/a:
Widzisz w wielu przypadkach np Niemcy czy Francja na starych drogach robi się zabiegi kosmetyczne a obok buduje się nową drogę - no ale cóż.... u nas koszt budowy autostrady jest wyższy niż w Chorwacji w górach - to o czym mówimy :wink:

Nawet w tym przypadku nie chodzi o koszty budowy, tylko o procedury.

Jaka ma być w Polsce sieć autostrad i dróg ekspresowych, to jest ustalone od lat i wiele się nie zmienia (chyba, że w przypadku Via Baltica).
Wiele się nie zmiania również w szybkości budowy. Nasze drogi ładnie wyglądają tylko na kolejnych mapach sporządzanych przy okazji kolejnych wyborów, a także od lat mówi się jedynie, że nalezy uprościc procedury i zmienić prawo. I tak się mówi i mówi, aż w końcu okazuje się, że po 4 latach bytności w UE Polska nie dostosowała swojego prawa w dziedzinie ochrony środowiska i wiele inwestycji drogowych, dla których sa już decyzje lokalizacyjne i wykupione grunty, trzeba rozpoczynac od nowa.

Ale powyższe tyczy się dróg wysokich klas, czyli autostrad i tras ekspresowych.
Poza tym jest gęsta siec innych dróg krajowych, wojewódzkich, powiatowych i gminnych.
Autostradą nie wszędzie da się dojechac.
Na Mazurach planowana jest tylko jedna ekspresówka S16 idąca od Augustowa przez Ełk, Mikołajki, Mrągowo, Olsztyn do połaczenia z A1 Gdańsk - Katowice.
Jednak by dojechac do Węgorzewa, czy Giżycka, nadal trzeba będzie częśc drogi przejechac po zwykłej zadrzewionej szosie.

Czy na przykład nie możnaby pozostawić istniejącej zadrzewionej alei na szosie Mrągowo - Giżycko, a obok zbudowac nową drogę?
Moja odpowiedź brzmi - można, tylko że praktycznie jest to niewykonalne. A procedury jakie będzie musiał przejśc inwestor i obowiązujące prawo, doprowadzą do tego, że wyjdzie iż najlepiej jest modernizowac istniejąca drogę, niż budowac nową.
Poś nakazuje rozpatrzenie kilku wariantów inwestycji w tym wariantu zero i wariantu najkorzystniejszego dla środowiska. Założe się z każdym i o każde pieniądze, że w przypadku zwykłych dróg niższej klasy, wariant ze zbudowaniem nowej drogi w nowym przebiegu zdecydowanie przegra w analizie wielokryterialnej we wszystkich kryteriach, w tym też w kryterium środowiskowym.
Budowanie drogi tuż obok istniejacej alei to też poważny konflikt społeczny, wszak trzebaby wyburzać wszystko, co stoi przy obecnej drodze (a np. w Polsce przy drogach co krok to jakas kapliczka).

Czyli co robić?
1. zbudowac planowaną siec dróg wysokich klas
2. przy pozostałych drogach krajowych i wojewódzkich wyciąć tylko te drzewa, krtóre wchodza w skarajnię lub uniemożliwiają modernizację (np. budowe systemu odwodnienia)
3. drogi powiatowe i gminne pozostawić jakimi są, tylko zabezpieczyć drzewa barierkami (zwłaszca na zakrętach), oznaczyć drzewa odblaskami, egzekwowac przestrzeganie przepisów. W wielu przypadkach da się drogi niższych klas nawet zamknąc dla ruchu samochodowego i przeznaczyć jedynie dla ruchu pieszo-rowerowego, bez najmniejszego uszczerbku dla obsługi komunikacyjnej obszaru.

Jeśli ktoś jedzie na wakacje do Węgorzewa, to wystarczy jak do Mrągowa pojedzie szybko i bezkolizyjne. Jak mu zostanie do przejechania 40 km po zadrzewionej szosie, na której jest ograniczenie do 60 km/h, to na prawdę nic się nie stanie, a przejazd zadrzewioną aleją można wręcz traktowac jako atrakcję.

bot - 2008-04-11, 13:09

Też jest kwestia porównania czy w innych województwach też tak samo jest z tego rodzaju wypadkami jak w warmińsko-mazurskim, bo może po prostu tam policja zbytnio się nie przykłada.

robert_c napisał/a:
Bot.
To ja mam lepsze zdjęcia (uwaga: może długo się otwierać, ale warto zobaczyć).
Niemcy:
http://www.skyscrapercity...5&postcount=488

A tak się to robi w Polsce:
http://www.skyscrapercity...0&postcount=119


To drugie jest zdecydowanie ładniejsze...
drzewa są w dość dużej odległości od szosy, nie powinny stanowić problemu, a przy drogach ekspresowych powinna być barierka

Batman napisał/a:
przeznaczenia moze nie, ale uzasadnienie mysle ze jest pewna analogia i te same cele, jednak z nieco innego punktu widzenia:
- zmniejszenie odplywu wody
- wywierania przez wiatry niszczacych dla upraw rolnych szkod
- ochrona przed nadmiernym naslonecznieniem
- ochrona przed nawiewaniem na drogi sniegu podczas zim (coraz mniej uzasadnione)
- zmniejszenie rozprzestrzeniania sie halasu (kiedys nraczej nie ale teraz to i owszem)
Pewnie znajdziecie cos jeszcze.


W otwartym krajobrazie, gdzie jak okiem sięgnąć nie ma lasu, przydrożne ciągi drzew mogą być miejscem odpoczynku ptaków, ich brak - barierą dla wędrówek.
Nieraz widziałam też gniazdka w warstwie krzewów pod okapem drzew, w zasiegu ręki.
Poza tym - rola drzew w zatrzymywaniu zanieczyszczeń pochodzących ze spalin czy ze ścierania opon.

GrzegorzBP - 2008-04-14, 08:37

Jarek P napisał/a:
Kiedyś, pamiętam z dzieciństwa, na drzewach rosnących przy drogach malowano poziome pasy: biały - czerwony - biały, zdaje się, że od dobrych 20 lat zaprzestano tego.

droga z Dęblina do Puław - wciąż malowane :green:
bot napisał/a:
ich brak - barierą dla wędrówek.

a na morzach i oceanach brak drzew a ptaki jakoś sobie fruwają :green: :green:
robert_c napisał/a:
Czyli co robić?
1. zbudowac planowaną siec dróg wysokich klas
2. przy pozostałych drogach krajowych i wojewódzkich wyciąć tylko te drzewa, krtóre wchodza w skarajnię lub uniemożliwiają modernizację (np. budowe systemu odwodnienia)
3. drogi powiatowe i gminne pozostawić jakimi są, tylko zabezpieczyć drzewa barierkami (zwłaszca na zakrętach), oznaczyć drzewa odblaskami, egzekwowac przestrzeganie przepisów. W wielu przypadkach da się drogi niższych klas nawet zamknąc dla ruchu samochodowego i przeznaczyć jedynie dla ruchu pieszo-rowerowego, bez najmniejszego uszczerbku dla obsługi komunikacyjnej obszaru.

co do pkt 2 - uzupełniająć istniejące zadrzewienia - usuwając jednocześnie topole - ich odmiany są czesto bardzo łamliwe i stwarzają realne zagrożenie
uzupełnił bym o punkt 4 - wprowadzenie do statystyk policyjnych rubryki kolizja z drzewem - bo obecnie jest to straszenie "czarnym ludem" - nie wiemy ile dokładnie jest takich wypadków. Zaś istniejące dane są fragmentaryczne - to znaczy wiemy że ktoś wpadł na drzewo ale nie wiemy czy jechał z nadmierną prędkością czy nie był "pod wpływem" itp.

robert_c - 2008-04-14, 09:15

GrzegorzBP napisał/a:
co do pkt 2 - uzupełniająć istniejące zadrzewienia - usuwając jednocześnie topole - ich odmiany są czesto bardzo łamliwe i stwarzają realne zagrożenie

Całkowita racja.
Jeśli zarządca drogi wytnie jakies przydrożne drzewa, to jednocześnie powinien być zobowiazany do stosownej kompensacji.
Topole w ogóle skreśliłbym z listy drzew w naszym kraju.

Cytat:
uzupełnił bym o punkt 4 - wprowadzenie do statystyk policyjnych rubryki kolizja z drzewem - bo obecnie jest to straszenie "czarnym ludem" - nie wiemy ile dokładnie jest takich wypadków. Zaś istniejące dane są fragmentaryczne - to znaczy wiemy że ktoś wpadł na drzewo ale nie wiemy czy jechał z nadmierną prędkością czy nie był "pod wpływem" itp.

Zbyt dużo wymagasz od policji :D
Ponad rok temu w komendzie powiatowej w Augustowie staraliśmy się o statystyki wypadków w tym powiecie. Potrafili podać jedynie liczby wypadków, zabityczh i rannych, a na pytanie o przyczyny wypadku robili wielkie oczy i wykręcali się, że to trzeba sięgać w archiwach do protokołów, a to tyle lat, a to tamto, owamto.
W statystykach wypadków wjechanie w drzewo najczęściej łączy się z wjechaniem w słup.
Ale o wycinaniu słupów (np. przydrożnych latarni) jakoś się nie mówi.

GrzegorzBP - 2008-04-14, 12:42

robert_c napisał/a:
W statystykach wypadków wjechanie w drzewo najczęściej łączy się z wjechaniem w słup.
Ale o wycinaniu słupów (np. przydrożnych latarni) jakoś się nie mówi.

ta... swego czasu niejaki Pan POSEŁ :green: F. - uczestnik pierwszej edycji BB stwierdził że obecnie drzewa przydrożne nie mają już zastosowania i można je wszystkie rezac. Czemu? ano dlatego że kiedyś drogi nie były odsnieżane i dzięki temu jak się jechało bryczką to łatwiej było znalesć drogę do domu a dziśskoro drogi są odśnieżane to drzewa są niepotrzebne - prawda że logiczne i spójne :green: :green:

bot - 2008-04-14, 14:29

GrzegorzBP napisał/a:

a na morzach i oceanach brak drzew a ptaki jakoś sobie fruwają :green: :green:

możesz sobie filozofować, ale o tym o czym piszę, świadczą obserwacje ornitologów

Batman - 2008-04-14, 21:09

Dzieki wielkie Robert za konkretne argumenty :res:

Warto tez zwrocic uwage na to czym obsadza sie pobocza! czesto krzewy ktorymi sie obsadza nawet kilka metrow od drogi, sa wykorzystywane przez ptaki do odbywania legow i niestety duzo mlodych ginie pod kolami. Takze niewlasciwie przeprowadzone zadrzewienia powoduja niemoznosc ich wykorzystywania przez nietoperze podczas wedrowek z zimowisk do koloni rozrodczych. Holendrzy opracowali metody bezkolizyjnego budowania drog dla tych zwierzat jak i konkretne rozwiazania nasadzen drzew i krzewow tak, by nie dochodzilo do kolizji tych ssakow z pedzacymi samochodami. Zainteresowanym moge podeslac pracke mailowo, jest w .pdf i ma 4,35 MB ale polecam. Dostalem od znajomego kiedys, jakos w necie nie widzialem. (jakby ktos nie wiedzial e-mail do mnie: grzegorzgo at gmail.com

robert_c - 2008-04-15, 10:31

Ja poproszę.
Po holendersku jest ta praca?

GrzegorzBP - 2008-04-15, 10:46

http://www.koscian.policja.gov.pl/?c=579

http://www.senat.gov.pl/K6/DOK/DIAR/21/2105.htm

tak do poczytania :green:

Batman - 2008-04-15, 19:28

Nie, po angielsku, jakby byla po holendersku tobym sie nie kapnal o co w niej chodzi :P
Juz sle

robert_c - 2008-04-15, 21:36

GrzegorzBP napisał/a:
http://www.koscian.policja.gov.pl/?c=579



To mi się najbardziej spodobało:
"Istnienie związku pomiędzy wypadkami drogowymi oraz drzewami przydrożnymi jest w większości powodowane przede wszystkim wypadnięciem pojazdu poza jezdnię."

No ładnie napisane. Tylko, że ów pojazd wypadł za jezdnię nie dlatego, że rosło drzewo, tylko dlatego , że kierowca jechał swoim mesiem zbyt szybko lub gadał przez telefon lub malował się.
Ja bym powiedział, że "Istnienie związku pomiędzy wypadkami drogowymi oraz drzewami przydrożnymi jest w większości powodowane przede wszystkim brawurą i nieuwagą kierujących, nadmierną prędkością pojazdów mechanicznych lub niedostosowaniem prędkosci do warunków jazdy, co prowadzi do wypadnięcia z jezdni i kolizji z naturalną przeszkodą pionową". W skrócie - uważaj baranie, jak jedziesz.

Od razu dodam - w większości, to co napisane w tym, co zalinkował Grzegorz, to prawda.
Ale odnosi się to do dróg krajowych lub wojewódzkich i może odnosić do drzew, które rosną w skrajni drogowej.
Tymczasem na podstawie ogólnego "trĘdu" do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, wycina się aleje nawet na drogach niższego rzędu i nawet wtedy, gdy drzewa rosną w bezpiecznej odległości od jezdni (np. za rowem odwadniającym).

Widzimy też, że w statystykach kolizje z drzewami są łącznie ze słupami (i innymi przekszodami pionowymi betonowymi lub metalowymi). W tym też lutowy wypadek Zientarskiego, który swoim ferrari wylądował na słupie estakady na Puławskiej w Warszawie. Co ciekawe o ten sam słup walnęły w ciągu 2 lat trzy auta i spowodowały śmierć 4 osób. Nikt niednak nie domaga się usunięcia tej estakady, a zarządca ulicy nawet nie postawił barierek energochłonnych i nie naprawił uskoku jezdni, która wyrzuca w powietrze wszystkich, którzy jadą grubo ponad 100 km/h.

GrzegorzBP - 2008-04-21, 07:49

robert_c napisał/a:
Co ciekawe o ten sam słup walnęły w ciągu 2 lat trzy auta i spowodowały śmierć 4 osób

może wytniemy w czynie społecznym - wzorem wycinki drzew przydrożnych przez rodziny "ofiar" wypadków :wink:

robert_c - 2008-04-21, 10:17

Polecam prezentację Gambitu, z dość jasną i czytelną statystyką przyczyn i rodzajów wypadków:
http://www.gddkia.gov.pl/...d164c69a56bce9c



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group