Owady - Środowiska, żerowiska i larwy kózkowatych
Anonymous - 2008-02-25, 11:51 Temat postu: Stenostola
| Prem napisał/a: |
Pozyjemy zobaczymy, a apetyt na hodowle rosnie..... |
Ja już zobaczyłem Stenostole z lipy
pzdr.
Jacek Kurzawa - 2008-11-17, 01:32
| Robert M. napisał/a: | No i własnie w takim konarze o jeszcze wiekszym stopniu rozkładu i b. wysokiej wilgotnosci znalazłem 4 spore ok 2cm larwy. I teraz ja jestem znowu zielony to w koncu w takim materiale zeruja kozki czy nie? |
Temat juz nieco stary ale za to pewnie udalo Ci się otrzymać imagines z hodowli?
Larwy to prawdopodobnie S.attenuata, może też być Leptura aethiops.
Pytasz, jak to z zasiedlaniem starego materialu przez kózki. Taki rozłozony materiał zasiedlany jest przez niektóre gatunki kozkowatych, np z podrodziny Lepturinae. Drewno może byc już rozłożone, wilgotne. Na drugim biegunie mamy własnie Clytini z podrodziny Cerambycinae, które zasiedlają EKSTREMALNIE SUCHY, twardy, pozbawiony kory materiał (niektóre gatunki oczywiście np rodzaj Chlorophorus, Isotomus).
Anonymous - 2008-12-20, 16:42 Temat postu: odp
| Jacek Kurzawa napisał/a: |
Temat juz nieco stary ale za to pewnie udalo Ci się otrzymać imagines z hodowli?
Larwy to prawdopodobnie S.attenuata, może też być Leptura aethiops. |
i taka mala propozycja po zebranym materiale moze owoce calej hodowli
w postaci foto lub opisu
Pzdr.
Jacek Mazepa - 2010-01-13, 12:29
no i rok temu temat zdechł. Zanosiło się na serial o różnych drzewach i kaplica. A temat intereśny i przydatny wielce, szczególnie dla nieopatrzonych w terenie. Może by tak terenowi Fachowcy od hodowli wstawili nieco nowych lekcji. Mnie w tym roku czegom się nie tknął, to wyłaził Rhopalopus macropus. Z każdego badyla lazły macropusy wszelakiej wielkości (głównie same maloty). Z tarniny wylazł jeden X.arvicola i przekrasek O.mollis. Poza tym macropus, macropus i tak z każdej gałęzi . A miało być tak pięknie.
jaho - 2010-01-13, 14:50
No to ładnie z tym X. arvicola Jacku. Masz jakieś stałe stanowisko czy raczej wyhodowany okazyjnie? Temat dotyczy lipy a tejże praktycznie nie brałem w tym roku do hodowli prócz fragmentu konara z Lasu Wojnowskiego, z którego spodziewam się Chlorophorus herbstii. Macropusów też w tym roku nabrałem spod Warszawy mając nadzieję, że będzie to inny z węglarków..
Jacek Mazepa - 2010-01-14, 07:50
Arvicola wylazł okazyjnie. Nie z lipy jeno z tarniny, ale myślałem że wątek ogólnie o hodowlach kózek idzie, więc się wciąłem - teraz widzę że trochę nie w temacie (a kiedy będą dalsze drzewa omawiane, bo na to się zanosiło i cisza zaległa). Były żerowiska, to wyciąłem, wylazł arvicola, to i myślałem że będzie więcej. A tu zaczeły wyłazić gromadnie macropusy + 1 O.mollis + garstka czarnych przecineczków - kornikowatych (jeszcze ich nie oznaczyłem - czasu brak). Pniaczki leżą i czekają - może jakiś Xylotrechus jeszcze wylezie.
Mazep
Wujek Adam - 2010-01-21, 07:39
Nie no, nie ma lipy (w sensie przenośnym), a "żerowiskowo-drzewne" tematy będą kontynuowane!
... ale zima musi troszeczkę odpuścić, bo chyba nie ma wśród nas aż takich entomologicznych twardzieli i napaleńców, którzy w taką jak teraz aurę szukają owadów w terenie.
Jacek Mazepa - 2010-01-21, 09:21
W terenie , mnie to się nawet nie chce na balkon wyłazić i zerkać w moje budła z chrustem !!! Minus 12 na termometrze trzyma i ni cholery tam nie pójdę, choć miałem ochotę już wnieść pudła do domu i coś podspieszyć dla podgrzania zimowego odrętwienia entomologicznego. Nie, niech leży do jakiejś odwilży. A omówienie następnych drzew mile widziane - przynajmniej tym rozwiałby człek zimowy marazm i odrętwienie.
Wujek Kryzys - 2010-01-24, 21:28
Jacek, lepiej zabierz te badylki z balkonu. To nie jest "zwykła" zima i masz duże szanse na to, że wiosną wydłubiesz tylko martwe nadgniłe larwie truchła. Naprawdę dobrze radzę - do ciepełka i niech wychodzą (jeśli jeszcze żyją). Co musiało przemarznąć na pewno już przemarzło.
Pozdrowionka!
Jacek Mazepa - 2010-01-25, 14:12
Dzięki. No tom się zląkł Za godzinę będę w domu i wniosę wszystko do środka. Tyle doglądania i na nic ???
Wujek Kryzys - 2010-01-25, 23:59
Nie chciałem straszyć Mam doświadczenia takie - patyki zostawione na mrozie zbyt długo i larwy w nich niestety przemarzają okrutnie. Chyba w najbliższym sezonie straty srogie będą. A w ogóle to u mnie aktualnie trwa rójka węglarków (Ropalopus clavipes) chorwackich. Jeden facet i dwie dziewczyny. Facet ledwo już dycha zmęczon prokreacją, a dziewczyny jajca składają do śliwkowych patyczków. To już chyba 3 (?) pokolenie
Jacek Mazepa - 2010-01-26, 09:27
a jak w naturze z takim przemarzaniem? Przecie w lesie taki chrust też sobie leży i marznie jako i na balkonie. Czy wtedy w populacjach są zauważalne dziury?
jaho - 2010-01-30, 01:32
Solidna warstwa śniegu daje pewną warstwę izolacyjną, gorzej z materiałem od śniegu aż po korony drzew.. Mamy klimat, jaki mamy i gatunki nie mają za wiele do gadania - jak za zimno to wypad na południe . Niektóre jednak potrzebują konkretnego kopa od minusowych temperatur, dlatego choćby w rejonie śródziemnomorskim nie znajdziemy gatunków takich jak Acmaeops septentrionis czy Saperda perforata. Skoro przy temacie lipy jesteśmy to poniżej owoc ostatniej hodowli (3.XI.2009-28.I.2010) z wrocławskiego Lasu Wojnowskiego. Żaden rarytas ale wciąż liczę, że wylezie herbstii..
Wujek Adam - 2010-02-04, 02:04
... a skoro o Chlorophorus'ie herbstii mowa, to śpieszę podpowiedzieć jak wyglądają żerowiska jego larw w lipowym konarze.
|
|
|