Ochrona przyrody - Łukaszenka przyrodnikiem?
Basior - 2007-11-12, 21:53
Białoruś to dziwny i piękny kraj, są tam miejsca zapierające dech przyrodnikowi z drugiej strony instytucje takie jak Parki Narodowe organizują polowania dla myśliwych z zachodu gdzie strzela sie do wszystkiego co sie rusza, od szpaków, przez głuszce po drób domowy...
a przez unikalne na skale europejską zalewowe dąbrowy przekopuje sie rurociąg z ropą, przez srodek PN. W tym samym Prypeckim PN a wlaściwie państwowo-prezydenckim przedsiebiorstwie zajmujacym sie przemyslem drzewnym i łowieckim na 1200 osób zatrudnionych tylko 5 zajmuje się nauką/badaniami/ochroną gdzie "główny ornitolog" to mechanik studiujący zaocznie biologię, a jego poprzednik nie mógł wywalczyć tego, aby nie strzelac chociaż do ptaków z Czerwonej Księgi Białorusi.
Z Łukaszenki taki przyrodnik jak z Jagiełły (przepraszam Włodka), obaj mają (mieli) do dyspozycji piękny kraj, i tyle. Jagiełło tez miał swoje puszcze
| Weles napisał/a: | | macie na poparcie swoich słów jakieś dowody? mogą być linki do opracowań, artykułów - byle wiarygodnych. | linków Ci nie podam, sam widziałem i gadałem na ten temat na miejscu z byłymi i obecnymi pracownikami...
variicornis - 2007-11-12, 21:53
| Weles napisał/a: | variicornis napisał/a:
Rębnia przerębowa
nie były takowe stosowane w PB? |
Bywa, ale chyba w znikomym stopniu, lubw ogóle, na dniach odpowiem, jeżeli bardzo sie tym interesujesz
| Weles napisał/a: | | nie rozmawiamy tu o rodzajach rębni tylko o użytkowaniu drzewostanów po Polskiej i Białoruskiej stronie. |
Jasne rozmawiajmy, ale uzywajmy jakiś precyzyjnych sformułowań dutyczących cięcia lasu, gospodarki lesnej, a nie wyciinają i już. Mieszasz się w tych pojeciach chyba, tak jak ja nie próbuje nic o ptakach pisać.
MirekN - 2007-11-13, 12:51
| GrzegorzBP napisał/a: | | MirekN napisał/a: | | Wtedy wystarczyła jeden człowiek i mocą swoich decyzji ustanawiał rezerwat czy park, zezwalał lub zakazywał |
Wtedy również jeden człowiek skazywał mocą swoich decyzji AK-wców na smierć, wyrzucał ludzi z majątków, zamykał w więzieniach, czy wreszcie wprowadził stan wojenny.
Ponadto - jeśli byś sobie zadał trudu i przeczytał to wiedzaiłbyś że czas utworzenie rezerwatu w czasach wychwalanego przez ciebie PRL praktycznie taki sam - a wiele obiektów nie powstało ze względów politycznych a nie merytorycznych.
| MirekN napisał/a: | | Samorząd gminy lub właściciel sie nie zgodzi i nie ustanowisz tam żadnej formy ochrony |
Bzdury piszesz człowieku - pokaż mi w ustawie gdzie jest wymagana zgoda samorzadu gminy lub właściciela przy ustanawianiu pomnika przyrody, użytku ekologicznego czy też zespołu przyrodniczo krajobrazowego? zgoda jest potrzebna tylko dla PARKU NARODOWEGO i REZERWATU PRZYRODY więc nie pleć bzdur i nie wprowadzaj fermentu a poczytaj sobie ustawę.
|
Zgadzam sie, wiele obiektów nie powstało ze względów politycznych. I wcale nie wychwalam czasów PRL . Ale uzależnienie w polskim prawie ustanawiania różnych form ochrony przyrody od samorządów jest faktem. Art. 16 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody dotyczy uzgodnień z gminami utworzenia/zmiany granic PK, ; art. 23 ust. 3 uzgodnień obszarów chronionego krajobrazu, Niższe formy ochrony przyrody leżą wprost w gestii samorządów gminnych. Teoretycznie może je utworzyć także wojewoda, ale chyba musiałby to być obszar o naprawdę wybitnych cechach...
W sprawie tej pisał kiedyś L. Tomiałojć w Aurze. Nie mam niestety tego pod ręką.
Niedawno (wiosną!!) do uzgodnień z Radami Gmin poszedł plan ochrony najbliższego mi , Bolimowskiego PK. Do tej pory brak efektu końcowego.
Pozdrawiam
Mirek
GrzegorzBP - 2007-11-13, 13:39
| MirekN napisał/a: | | ustawy o ochronie przyrody dotyczy uzgodnień z gminami utworzenia/zmiany granic PK |
nie dotyczy
przeczytaj co jest napisane dotyczy uzgodnienia PROJEKTU ROZPORZĄDZENIA - i nie jest niczym wyjątkowym bowiem jeśli wojewoda wydaje jakies rozporządzenie to MUSI ono być uzgodnione z jednostkami samorządu terytorialnego - niezależnie od tego czy dotyczy użytku, wścieklizyny czy wyznaczenia lądowiska dla ufoludków
| MirekN napisał/a: | | Niższe formy ochrony przyrody leżą wprost w gestii samorządów gminnych |
CO?????
| MirekN napisał/a: | | Teoretycznie może je utworzyć także wojewoda, ale chyba musiałby to być obszar o naprawdę wybitnych cechach... |
Nie teoretycznie a praktycznie.
Po pierwsze to pretensje można mieć do samego siebie - jeśli nie bierze się udziału w wyborach, samemu nie startuje itp do władzy dorywają się tacy jakich gmina WYBRAŁA. więc najpierw trzeba zacząć od czyszczenia swojego podwórka
co do jakosci obiektów - tu się zgadzam po to dał ustawodawca prawo samorządom aby powoływały użytki, pomniki itp żeby nie zawracać d#$% wojewodzie z każdym drzewem - bo z punktu widzenia województwa dąb o pierśnicy 1 m to żadna rewelka ale w gminie X to może być jedyny największy dąb - więc to w gestii władz gminnych leży żeby zrobić z niego pomnik. A władza - jest taka jaką mieszkańcy sobie wybrali. I tu dziwna korelacja - gminy gdzie władza uwija się jak w ukropie, pozyskuje środki z UE, jest aktywna itp,. w trakcie wyborów mają dużą frekwencję. Gminy gdzie do władzy dochodzi warcholstwo - odwrotnie.
GrzegorzBP - 2007-11-13, 13:49
| Weles napisał/a: | napisał/a:
macie na poparcie swoich słów jakieś dowody? mogą być linki do opracowań, artykułów - byle wiarygodnych. |
| Basior napisał/a: | | linków Ci nie podam, sam widziałem i gadałem na ten temat na miejscu z byłymi i obecnymi pracownikami... |
| variicornis napisał/a: | | Jasne rozmawiajmy, ale uzywajmy jakiś precyzyjnych sformułowań dutyczących cięcia lasu, gospodarki lesnej, a nie wyciinają i już. |
| Wujek Kryzys napisał/a: | | A tak na poważnie - na Białorusi ochrona jest na papierze (celulozowym z Białowieskiej zresztą). |
| Namor napisał/a: | | Weles prawda jest taka, że tam mają mądrego przywódcę - to i naród jest mądry, kraj bogaty i dostatni - a jak z Twoich postów wynika to i ochronę przyrody mają najlepszą na świecie. |
i tym sposobem weles "dostał w oko"
choć on zapewne dalej jak Von Nogay z CK Dezerterów będzie kategorycznie twierdził że to jest osioł
A przy okazji wiecie kto to jest WELES????
"Weles był bogiem ogólnosłowiańskim i to o wielkim znaczeniu. Jego imię ma wspólne pochodzenie ze słowiańskim weletem , czyli siłaczem, wielkoludem, olbrzymem.
Weles to bóg magii i zaswiatów, boski sędzia i strażnik moralności, mocno niejednoznaczny - trochę chtoniczny, trochę uraniczny, trochę solarny"
Coż za skromność
variicornis - 2007-11-13, 14:21
Czyżby Grzegorz znowu wojnę rozpoczął?
MirekN - 2007-11-13, 18:34
| GrzegorzBP napisał/a: | | MirekN napisał/a: | | ustawy o ochronie przyrody dotyczy uzgodnień z gminami utworzenia/zmiany granic PK |
nie dotyczy
przeczytaj co jest napisane dotyczy uzgodnienia PROJEKTU ROZPORZĄDZENIA - i nie jest niczym wyjątkowym bowiem jeśli wojewoda wydaje jakies rozporządzenie to MUSI ono być uzgodnione z jednostkami samorządu terytorialnego - niezależnie od tego czy dotyczy użytku, wścieklizyny czy wyznaczenia lądowiska dla ufoludków
. |
Tylko donośnie tego fragmentu.
Dopuki nie jest podpisane jest projektem. A podpisać można po uzgodnieniu.
Jak napisałeś MUSI być uzgodnione. Nie jest to "opinia". Jeżeli któraś ze stron ma diametralnie inne zdanie projekt trafia do kosza lub czeka do nowych wyborów.
Na potrzeby budowy autostrad znaleziono pośrednie rozwiązania, godzące interesy właścicieli nieruchomości i interes ogólny, ponadlokalny. W ochronie przyrody też jest to, moim zdaniem, potrzebne.
GrzegorzBP - 2007-11-14, 09:32
| MirekN napisał/a: | | Jak napisałeś MUSI być uzgodnione |
Zgadza się i przepisy dokładnie określają w jakich przypadkach rada nie może uzgodnić - nie może sie to odbywać na zasadzie nie bo nie. Rada może nieuzgodnić gdy:
rozporządzenie posiada wady prawne - może je wytkność wojewodzie - czyli nie uzgadnia się planu bo: zła podstawa prawna, brak przywołania przepisów itp.
rozporządznie wymaga zdaniem rady uzupełnienia o zadania lub rezygnacje z nich poparte odpowiednią argumentacją, czyli np plan przewiduje wykonanie 2 zastawek na rowie a rada na podstawie posiadanych opinni twierdzi ze powinny być 3 albo 1.
Nie może wieć nie uzgodnić na zasadzie nie bo nie- taka uchwała jest uwalana przez Wojewodę lub sąd administracyjny - możesz na ten temat porozmawiać z Nadbużańskim Parkiem Krajobrazowym - kilka gmin nie chciało uzgodnić - jak jedna z drugą dostały po uszach za bzdurne uchwału typu nie bo nie to reszta grzecznie uzgodniła. Więc może byś tu tylko obstrukcja czasowa - przesyłanie do podkomisji itp. Należy wtedy wziąś regulamin rady i sprawdzać czy to co jest robione jest robione zgodnie z prawem jeśli nie należy zawiadomić prokuraturę.
PROSTE
|
|
|