Ochrona przyrody - Wycinanie drzew na posesji
Jarek P - 2007-11-09, 11:53
| p.szpakowski napisał/a: | | czyli rozumiem że pracujesz w urzędzie gminy bądź miasta. |
Pracuję. Zawiadomienia o wszczęściu i o wizji na ogół odpuszczam - umawiam się telefonicznie. jakbym miał jeszcze napisać dodatkowych 300 pism tobym nic więcej nie robił tylko pisał. Odmawiam niestety rzadka, zwłaszcza osobom prywatnym. Z firmami zawsze prubuję negocjować i proponować inne rozwiązania. No i praktycznie bez wyjątku wpisuję nasadzenia zastępcze. Na szczeście mam poparcie kierowniczki i naczelnika. Trochę gorzej z prezydentem.
Sturnus vulgaris - 2007-11-09, 12:55
| Jarek P napisał/a: | | p.szpakowski napisał/a: | | czyli rozumiem że pracujesz w urzędzie gminy bądź miasta. |
Pracuję. Zawiadomienia o wszczęściu i o wizji na ogół odpuszczam - umawiam się telefonicznie. jakbym miał jeszcze napisać dodatkowych 300 pism tobym nic więcej nie robił tylko pisał. Odmawiam niestety rzadka, zwłaszcza osobom prywatnym. Z firmami zawsze prubuję negocjować i proponować inne rozwiązania. No i praktycznie bez wyjątku wpisuję nasadzenia zastępcze. Na szczeście mam poparcie kierowniczki i naczelnika. Trochę gorzej z prezydentem. |
mnie robota w urzędzie doprowadza juz do szału mam troszke dosyc marzy mi się praca w terenie ale no cóż dobre i to.
jest problem z odmowami, ja pracuje w staostwie więc rozpatruje wnioski wójtów bądź burmistrzów czasem aż się człowiek wkórza ale co mam zrobić jak jest brzoza która jest w dobrej kondycji ale rośnie na terenie szkoły przy samym budynku i jest pochylona w jesgo kierunku przyjdzie wiatr dzieciaka zabije a potem wina starosty bo nie dał zgody. Ale eba to rzadnego jeszcze nie dałem wyciąć fakt że tylko raz występowali o usunięcie takowego drzewa.ale generalnie to ja bym na zadne nie dawał
|
|
|