Ochrona przyrody - Akcja wieszania tablic REZERWAT PRZYRODY
Wujek Kryzys - 2007-11-02, 21:45
No chyba jednak gazeta...
Batman - 2007-11-03, 19:39
| Marcel napisał/a: | | ylko powiedzcie gdzie z takimi fotkami pójść. |
| Wujek Kryzys napisał/a: | | No chyba jednak gazeta... |
Gazeta swoja droga, ale oni powiadomia szersze gremium, natomiast zglosic ma prawo kazdy i na podst. wlasnie zgloszenia rozpocznie sie dochodzenie w tej sprawie a nie na podst. tego ze jakis dziennikarz cos napisze, bo jakby co to moze powiedziec dostalem to od tego i tego i nic wiecej - dziennikarz jest od przekazywania informacji a nie od zglaszania przestepstwa/wykroczenia (to akurat kwalifikuje sie raczej pod wykroczenie).
Dlatego moim zdaniem zglosic powinienes ten incydent/zjawisko (w zaleznosci od skali i natezenia, czestotliwosci) lokalnemu posterunkowi policji osobiscie lub tel. zawsze z podaniem imienia i nazwiska. Mozesz zostac poproszony o zlozenie bardziej szczegolowych wyjasnien - szczegolow zgloszenia.
Przy okazji mam pytanie: jak to wyglada pod katem prawnym: jesli dochodzi do rozprawy sadowej to osoba (zwykly obywatel) moze wystepowac jako oskarzyciel posilkowy badz swiadek, czy do tego mozna tylko z ramienia organizacji?
amikosik - 2007-11-06, 22:30
Do trzech razy sztuka ochrony przyrody
Fundacja Ja Wisła ma zaszczyt zaprosić na wyjątkową uroczystość ustawienia honorowej tablicy oznaczającej Rezerwat Przyrody "Wyspy Zawadowskie" przez przedstawicieli samorządu, służb i instytucji odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa i bezpieczeństwo nad Wisłą.
Wydarzenie odbędzie się w sobotę dnia 10 listopada 2007 r. o godzinie 11, na granicy Miasta Józefów i Miasta Warszawy nad rzeką Wisłą, w pobliżu północnego krańca jeziora Łacha. Będzie to kulminacyjny moment realizacji projektu oznakowywania rezerwatów przyrody "Wyspy Zawadowskie" i "Wyspy Świderskie", prowadzonego przez Fundację Ja Wisła i lokalną społeczność, przy wsparciu Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody.
Na uroczystość zaprosiliśmy min:
- Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody,
- Pełnomocnika Prezydenta M. St. Warszawy ds. zagospodarowania nadbrzeży Wisły
- Dyrektora Zespołu Parków Krajobrazowych
- Dyrektora Departamentu Środowiska Mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego
- Prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
- Burmistrzów: Wawra, Józefowa, Karczewa, Wilanowa, Konstancina-Jeziornej i Prezydenta Otwocka
- Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie
- Dyrektora Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Warszawie
- Przewodniczącego Komisji Ochrony Środowiska Sejmiku Województwa Mazowieckiego
- Przedstawicieli straży pożarnej, policji oraz straży miejskiej,
- Przedstawicieli duchowieństwa,
- Dziennikarzy prasowych, radiowych i telewizyjnych.
Uroczystość ma charakter plenerowy, zatem zalecamy włożyć ciepłe ubranie i obuwie terenowe, adekwatne do pogody. Po części oficjalnej zapraszamy na krótki spacer w najpiękniejsze miejsca nad rzeką, podczas którego opowiemy o unikatowych walorach przyrodniczych i krajobrazowych mazowieckiej Wisły. A następnie weźmiemy się do pracy. Potrzebujemy wolontariuszy do wkopywania nowych znaków. Tablice ustawiać będziemy od Józefowa do Karczewa. Potrzebne będą łopaty, taczki i samochód z przyczepą, najlepiej bus. Koordynatorem wolontariuszy jest Leszek Sobczyński, tel.: 665 374 902
Dojazd:
Od strony Józefowa należy jechać Aleją Nadwiślańską, następnie należy skręcić w ulicę Jęczmienną i jechać nią do końca oraz jej przedłużeniem (za znak zakaz zwałki) w dolinę Wisły. W dolinie przy wielkich topolach będziemy na Państwa czekać o godz. 11.
Od strony Warszawy należy jechać Wałem Miedzeszyńskim, po czym krótki odcinek Aleją Nadwiślańską (będącą przedłużeniem Wału Miedzeszyńskiego na terenie Józefowa), następnie należy skręcić w ulicę Jęczmienną i jechać nią do końca oraz jej przedłużeniem (za znak zakaz zwałki) w dolinę Wisły. W dolinie przy wielkich topolach będziemy na Państwa czekać o godz. 11. Można pojechać z Ronda Wiatraczna autobusem 702 o godz. 10.20. Należy wysiąść na pierwszym przystanku za strefą miejską.
Historia:
W ciągu dwóch minionych sobót, 30 wolontariuszy Fundacji Ja Wisła, strażaków z OSP Józefów, rowerzystów Otwockiej Koalicji i Mieszkańców Józefowa, w czynie społecznym znakowało granice Rezerwatów Przyrody Wyspy Zawadowskie i Wyspy Świderskie, na prawym brzegu Wisły, w Dzielnicy Wawer m. st. W-wy, Gminie Józefów i Gminie Karczew. W trudnym terenie kopaliśmy metrowe doły, które wypełnialiśmy gruzem (z pobliskich wysypisk) i betonowaliśmy, by solidnie zafundamentować zakupione przez Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody trzy i pół metrowe stalowe rury, do których przykręciliśmy czerwone tablice z napisem REZERWAT PRZYRODY i orzełkiem w koronie. Praca do lekkich nie należała: piach, wodę i gruz wolontariusze musieli często dowozić po kilkaset metrów taczkami. Postawiliśmy łącznie 21 tablic informujących o granicach obszarów chronionych jako rezerwaty przyrody. Napotkani w czasie akcji spacerowicze, wędkarze i mieszkańcy wyrażali uznanie dla naszej pracy i nadzieję, że skończą się wreszcie hałaśliwe, niebezpieczne i degradujące nadwiślańską przyrodę rajdy samochodów terenowych, quadów i motocykli.
Zanim upłynęły 24 godziny od postawienia ostatniej tablicy... w niedzielę 4 listopada, w tym rejonie miał miejsce duży rajd samochodowo-quadowy. Zostały tylko ślady opon na piasku przy wyrwanych słupkach. 7 tablic zostało połamanych i wyrzuconych w krzaki. Użyto wyciągarki samochodowej. To nie są żarty, ani zabawa. Zostały zniszczone znaki z godłem państwowym, stanowiące granice prawnie chronionych obszarów, ustanowionych decyzją Ministra Środowiska. Złożyłem na Policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 137 § 1 k.k. (przestępstwem jest uszkodzenie lub usuniecie godła państwowego, za co grozi grzywna, ograniczenie wolności, lub pozbawienie wolności do roku). Nie ma wątpliwości, z kim mamy odczynienia. To zwykli przestępcy, którzy rozzuchwalili się działając w grupie i czują się zupełnie bezkarni. Najprawdopodobniej nie poprzestaną na łamaniu znaków. Będą usiłowali pokazać, kto tu rządzi...
Nie bójmy się jednak. Jest nas, zwykłych ludzi kochających przyrodę i rozumiejących jaką stanowi wartość, sto razy więcej. Za nami stoi prawo. Fundacja Ja Wisła za każdą zniszczoną tablicę, postawi trzy nowe. A jeśli Konserwatorowi Przyrody skończą się na ten cel pieniądze w budżecie, przeprowadzimy zbiórkę publiczną. I będziemy stawiać tablice tak długo, aż koleiny po quadach mchem zarosną. Apelujemy do każdego, kto zobaczy quad, motor lub samochód na terenie rezerwatu o natychmiastowe powiadomienie Policji, tel. 112, a najlepiej Komisariatu Rzecznego, tel. 22 60 36 860, i podanie lokalizacji pojazdów. Należy dzwonić natychmiast, zawsze i do skutku. Warto zrobić zdjęcie i zapisać numery rejestracyjne. Działamy słusznej sprawie i obronimy ją na pewno. Wygrają drzewa, ptaki i rzeka. A amatorzy rajdów terenowych, wśród których też z pewnością są ludzie myślący, znajdą sobie teren do uprawiania hałaśliwego hobby poza obszarami chronionymi. Pozostanie margines kryminalny, z którym poradzi sobie Policja, Prokuratura i Sąd.
Wjeżdżanie pojazdami do Rezerwatów Przyrody jest zabronione na mocy Art. 15. § 1. punkt 18. Ustawy o Ochronie Przyrody. Na mocy Art.127. podlega karze aresztu albo grzywny. Sąd może orzec przepadek przedmiotów służących do popełnienia wykroczenia chociażby nie stanowiły własności sprawcy, obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego, a jeśli byłby on niewykonalny, nawiązkę do 10 000 zł. na rzecz organizacji społecznych działających na rzecz ochrony przyrody lub wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej.
Przemek Pasek
Fundacja Ja Wisła
www.jawisla.pl
Jarek P - 2007-11-07, 08:07
Z wielką uwagą przeczytam, kto z tych oficjeli wziął udział. W czasie powyborczym nie spodziewam sie wielkiej frekfencji.
kania ruda - 2007-11-07, 08:48
Bardzo mi miło że te akcje są w poblizu łaszki nowowiejskiej, czyli niedaleko gdzie sie wychowalam.
w sobote ide do pracy niestety....
Basior - 2007-11-07, 21:15
A ja zapraszam w tą sobotę nad Wisłę, montujemy własna ekipe do znakowania rezerwatów, aby w ten sposób wesprzec Przemka.
Batman - 2007-11-08, 21:05
Tymczasem:
Zniszczono tablice w rezerwacie
| Cytat: | | Postawione w sobotę tablice, które wyznaczały granice rezerwatów przyrody w Józefowie zostały połamane. Znaki postawiła fundacja Ja Wisła. Jeden z jej członków, Przemek Pasek przekonany jest, że zrobili to kierowcy terenówek oraz quadów dewastujący od dłuższego czasu obszary bezcenne przyrodniczo. Zdenerwowany Pasek powiedział, że połamanych zostało 7 z 24 znaków. Dodał, że fundacja złożyła już zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa (...) |
i dalej: (...) jeśli policja ustali sprawców dewastacji, nie skończy się jedynie na mandacie. Za zniszczenie tablicy z umieszczonym na nim godłem narodowym grozi kara grzywny, a nawet pozbawienia wolności do roku (...).
Czytaj calosc:
http://www.ekoportal.eu/E...rezerwacie.html
Czyli widac co daje znakowanie Ale lepiej jak jest niz gdyby go nie bylo, wtedy amatorzy 4 kolek byliby calkiem bezkarni.
Pzry okazji pytanie: jak to jest z oznaczeniem terenu tablica z informacja ze jest on chroniony w ramach sieci N2000? Gwiazdki sa takim samym symbolem co orzel?
amikosik - 2007-11-21, 22:21
Sucha Trawa - Znakowanie Rezerwatu Wyspy Zawadowskie na terenie Dzielnicy Wilanów m. st. Warszawy
W najbliższą NIEDZIELĘ 25 listopada, Fundacja Ja Wisła rozpoczyna znakowanie lewobrzeżnej granicy wiślanego Rezerwatu Przyrody Wyspy Zawadowskie, w części należącej do Dzielnicy Wilanów m. st. Warszawy.
Spotykamy się w NIEDZIELĘ 25 listopada o godz. 9.30 na pętli autobusowej w Wilanowie, kawka w McDonaldzie Wyruszamy pomarańczą lub autobusem 164 na Kępę Zawadowską, gdzie na 499 kilometrze szlaku żeglownego Wisły, przy wysypisku popiołów z EC Siekierki zaczyna się rezerwat. Bóbr tu wiklinę podgryza, towarzyszy mu liczna, na tym odcinku rzeki, wydry morda sympatyczna za rybami nurkująca. W zaciszu łęgowych lasów sarny i dziki buszują, a na zamglonych wyspach czatuje bielik, kaczki do zawału doprowadzając. Tracza od szlachara nauczyć się rozpoznawać można i nura wyłowić z Wisły, lornetką.
Zabrać należy ciepłe waciaki i gumofilce. W planie kopanie dołów, wożenie gruzu i piachu taczkami, ręczne rozrabianie betonu i tym podobne, zwykłe ekologiczne rozrywki na mrozie. Znakujemy teren od Kępy Zawadowskiej w górę rzeki, może uda się dotrzeć do przekopu Jeziorki. Termosy i typowy prowiant dla wielorybników obowiązkowo. Zamiast harpunów: szpadle i taczki. Aparat fotograficzny i lornetkę do podglądania syren, które na Wyspach Zawadowskich matecznik swój mają, zabrać warto. Doświadczenia minionego weekendu, gdy trzydziestą tablicę w blasku reflektorów samochodowych stawialiśmy w Karczewie, wzięcia czołówki możliwość pod rozwagę podsuwają.
Zawady, nazwa to dawna, miejsca trudnego i niedostępnego. Osadnicy z dalekiej Holandii, przez Potockich sprowadzeni, teren nadrzeczny zagospodarowali dopiero w początku wieku XIX. Gdzie dziś wysypisko popiołów z EC Siekierki, a przy brzegu działa piaskarnia, sto lat temu krowy pasali koloniści holenderscy ze wsi Kępa Zawadowska, zwąc pasternik Suchą Trawą. Olędrzy rzeki nie obwałowywali, drzew na brzegu zabraniali wycinać pod karą wypędzenia ze wsi, (wiedzieli że korzenie drzew najlepszym i najtańszym są brzegu umocnieniem), a domy swe na terpach (sztucznie usypanych pagórkach) stawiali. Przymuszeni przez Potockich po wielkiej powodzi w 1844 r., niski wał ochronny wokół dóbr wilanowskich wznieśli (jeździ dziś po nim kolej węgiel do elektrowni wożąca. Dziś po Olędrach śladem ostatnim są wierzby ogławiane, dwa cmentarze i rozłogi prostopadłych do rzeki pól, którymi na sprawiedliwe odcinki trudną ziemię nadwiślańską dzielili. Nowy wał przeciwpowodziowy pod lufami Niemców jeńcy sowieccy i Żydzi z Warszawskiego Getta budowali w czasie wojny. Po zakończeniu budowy sowietów z jednej, a Żydów z drugiej (odwodnej) strony wału Niemcy zamordowali i do dziś w mogile nieoznaczonej spoczywają na 498 kilometrze szlaku Wisły.
Brzeg w rezerwacie na odcinku znacznym zniszczony wysypiskiem betonowych bloków, na pręty zbrojeniowe, pamiątkę radosnego rzeki ujarzmiania przez socjalistyczną ojczyznę, uważać trzeba. Na terenie Rezerwatu Wyspy Zawadowskie działa piaskarnia Serwal, przyczyniając się w sposób szczególnie agresywny do zniszczenia przyrody i krajobrazu. Piaskarnia Serwal jest bezpośrednią przyczyną zanikania piaszczystych wysp i ławic, miejsc lęgowych rybitwy, ptaszka którego w Europie głównie w książkach spotkać można. Piaskarnia Serwal jest bezpośrednim sprawcą zasypywania odpadami budowlanymi miejsc rozrodu płazów, matecznika wydry, bobra i dzięcioła czarnego. Piaskarnia Serwal jest rażącym przykładem niezrównoważonego rozwoju Warszawy.
Piasek z Wisły Warszawiacy brali od wieków, dziś jednak przedsiębiorstwa zaopatrzone w pogłębiarki ssąco-refulujące 1000 000 (jeden milion) metrów sześciennych piasku ponad zdolność transportową rzeki na brzeg wyciągają rocznie. Jest to główną przyczyną postępującej gwałtownie EROZJI DENNEJ (obniżenia się poziomu dna) Wisły w Warszawie, negatywnego zjawiska, którego rozmiar na 2,5 metra naukowcy szacują. W jej wyniku na 6 kilometrowym odcinku Śródmieścia odsłonięta jest stopa gruzowa bulwaru schodkowego i statek tam żaden, ani barka bezpiecznie cumować nie może. A latem Port Praski i Czerniakowski w kałuże się zmieniają, gdyż dna ich z wieku XX początku, wiszącymi są dolinkami nad dnem Wisły dzisiejszej. Zagrożone są ujęcia wodociągowe i pobór wody dla elektrowni. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej, który rzeką administruje w imieniu Ministra Środowiska, gospodarkę piaskiem niezrównoważoną toleruje, pod pretekstem likwidacji miejsc zatorogennych. Tymczasem 50 % Wisły na Mazowszu to miejsca w języku hydrotechnicznym zatorogenne, w języku przyrodników - ostatnie zachowane naturalne fragmenty rzeki roztokowej. Dzięki temu szczycić się możemy na Mazowszu jedyną w Europie tak dużą rzeką o dobrze zachowanym roztokowym charakterze koryta, będącą rajem dla przyrody i stanowiącą ogromny nie odkryty jeszcze potencjał turystyczny. Potencjał ten prawidłowo wykorzystany stać się może w niedalekiej przyszłości ważnym źródłem utrzymania dla mieszkańców wsi nadwiślańskich z ekoturystyki, oraz dumą i motorem rozwoju dla gmin nadrzecznych. Cała Wisła Mazowiecka jest korytarzem ekologicznym o europejskiej randze Natura 2000 i nie spodziewajmy się tu przemysłu ciężkiego. Powódź zatorowa nieszczęściem może być strasznym dla ludzi, szczególnie, że wystąpić jest zdolna każdej zimy, w miejscu najmniej przewidywalnym. Zator lodowy będący przyczyną tego rodzaju powodzi jest typowym zjawiskiem dla rzeki roztokowej i nie ma sposobu by w 100% uniemożliwić jego powstanie. Można za to mądrze zapobiegać skutkom powodzi, które spowodowane są głównie błędnym planowaniem przestrzennym w terenach zagrożonych i nadmierną wiarą w moc wałów ochronnych. Najskuteczniejszym sposobem zapobiegania powodzi jest oddawanie rzece jak największej przestrzeni dla wytracenia energii wezbranej wody. Znają się na tym Niemcy dobrze, którzy Ren wyprostowawszy, skrócili go o 1/3 i w kanał ciasno obwałowany zamienili, mimo to wylewami strasznymi rzeka doświadcza ich co lat kilka. Dziś Niemcy pokory nabrawszy do przyrody majestatu, wszędzie gdzie tylko mogą, wały od rzeki odsuwają i POLDERY (suche obwałowane przestrzenie za głównym wałem ochronnym, które w kontrolowany sposób nadmiar wód przyjąć mogą bez strat dla człowieka) wielkim wysiłkiem wznoszą. Koryta skanalizowanych rzek renaturyzują, rozbierając niepotrzebne budowle regulacyjne i świadomie plany zagospodarowania przestrzennego układają, nie pozwalając na zagrożonym wodą obszarze domów budować ludziom. Wszystko po to by straty w życiu i majątku ludzkim minimalizować i o bezpieczeństwo powodziowe dbać realnie i w sposób uzasadniony ekonomicznie. Czy doczekamy takich rozwiązań u nas, zanim przestrzenie, które jeszcze dziś rzece zwrócić można dla powszechnego bezpieczeństwa ludzi, zabudowane zostaną dla zysku kilku sprytnych developerów?
Przemek Pasek
Fundacja Ja Wisła
www.jawisla.pl
Marcel - 2007-11-22, 10:22
fajny tekst
amikosik - 2007-11-28, 21:50
Kto znakuje ostatni ten zjada pierogi i ciasto popija nalewką
Szósty tydzień znakowania granic rezerwatów przyrody Wyspy Zawadowskie i Świderskie nad Wisłą dobiega końca. Sześć już tylko tablic do postawienia zostało, z przyjemnością zapraszamy więc na ZAKOŃCZENIE PROJEKTU!!! W sobotę 1 grudnia spotykamy się o godz. 10 na PKS Wilanowska (Puławska róg Wilanowskiej, dawny Dwaorze PKS Południowy, to kilka zaledwie metrów od metra) i wyruszamy pomarańczą do magicznej miejscowości GASSY. W Gassach pod Remizą OSP o godzinie 11 łączymy się z załogą z Konstancina, Gass i wsi okolicznych i ze śpiewem na ustach wkopujemy ostatnich sześć słupków granicznych. Być może zaszczyci nas swoją szacowną osobą i wesprze silną dłonią sam Pan Burmistrz Konstancina-Jeziornej. Nie wykluczone też, że ksiądz pokropi ostatni słupek wodą święconą. Po akcji pomachamy przez Wisłę z tamy czołgowej strategicznej KW-47 (ściśle tajne/poufne), do wiślanego Eskimosa z Karczewa, Marka Sitka, który na drugim brzegu rzeki spokoju rezerwatu strzeże.
A po pracy udamy się grzecznie do Remizy OSP Gassy, gdzie słynne na całą gminę Gassowianki z KOŁA GOSPODYŃ WIEJSKICH szykują niespodziankę kulinarną (podobno pierogi i ciasto pyyyszszneee dla ochotników którzy sześć weekendów poświęcili dla ochrony przyrody wiślanej. Podjadłszy do syta, wyświetlimy prezentację o tym jak to ze słupkami i tablicami przez te sześć soboto-niedziel walczyliśmy, opowiemy o Wiśle i naszych działaniach i planach na rok 2008. ZAPRASZAMY WSZYSTKICH zainteresowanych ochroną przyrody i dziedzictwa kulturowego Wisły, a szczególnie ROLNIKÓW MAJĄCYCH GRUNTY NAD RZEKĄ na spotkanie w Remizie OSP w Gassach. Będzie wyjątkowa okazja by porozmawiać i wyjaśnić wszelkie niejasności, mity i obawy dotyczące wpływu rezerwatów na użytkowanie gruntów prywatnych i powszechne korzystanie z rzeki. Informujemy, że REZERWATY OBEJMUJĄ TYLKO I WYŁĄCZNIE GRUNTY PAŃSTWOWE. A jeśli w niektórych miejscach tabliczki graniczne postawiliśmy na gruntach prywatnych, zrobiliśmy to zgodnie z ustawą która dopuszcza stawianie tablic W POBLIŻU granicy strefy chronionej ze względów technicznych i nie oznacza to w żadnym stopniu ograniczenia praw właścicielskich i użytkowych rolników posiadających działki nad rzeką. Funkcjonowanie obszarów chronionych w pobliżu działek prywatnych, może wpływać korzystnie na ochronę gruntów prywatnych przed degradacją ze strony dzikich użytkowników (quady, samochody terenowe, motocykle, zaśmiecanie, pożary). Mamy nadzieję że rozmowa rozwieje wszelkie obawy rolników dotyczące istnienia rezerwatów w pobliżu ich gruntów, a nam pozwoli dowiedzieć się wiele o potrzebach i formach użytkowania brzegów Wisły przez mieszkańców nadrzecznych wsi.
Przemek Pasek
Fundacja Ja Wisła
PS: Jest możliwość przenocowania w Gassach , więc jeśli ktoś rozważa taki wariant, niech weźmie śpiwór i karimatę.
Informacja o projekcie:
Fundacja Ja Wisła działając na podstawie porozumienia z Wojewódzkim Konserwatorem Przyrody w ciągu 5 minionych weekendów ( i nadchodzącej soboty) oznakowała granice rezerwatów przyrody Wyspy Zawadowskie i Wyspy Swiderskie (ponad 1100 ha terenu). Tereny nadwiślańskie pomiędzy Warszawą a Konstancinem, stanowiące niezwykle cenny odcinek Wisły o charakterze roztokowym, z licznymi wyspami i naturalnymi brzegami, są siedliskiem ponad 140 gatunków ptaków chronionych i zostały uznane przez Ministra Środowiska za Rezerwaty Przyrody już 9 lat temu. Niestety dotychczas nie oznakowane i pozbawione należytej opieki popadały w ruinę, zajeżdżane masowo przez nielegalne rajdy quadów, terenówek i motocrossu; zasypywane odpadami i ulegając pożarom i rabunkowemu wyrębowi drzew na gruntach państwowych. Zakończenie projektu znakowania, nie oznacza zakończenia zainteresowania Fundacji Ja Wisłą ochroną przyrody Wisły. Do oznakowania pozostaje jeszcze 12 rezerwatów wiślanych i stworzenie dla większości z nich Planów Ochrony. Celem Fundacji jest szeroko rozumiana edukacja o wartościach przyrodniczych doliny Wisły. W przyszłym roku zamierzamy rozpocząć duży projekt mający na celu ochronę nadwiślańskiej przyrody i krajobrazu poprzez turystyczne udostępnianie rezerwatów i wraz z realizacją programów edukacyjnych. (min. utworzenie sieci ścieżek edukacyjnych wraz niezbędną małą infrastrukturą turystyczną: ławki, wiatki, wieże widokowe, kosze na śmieci, parkingi)
www.jawisla.pl
Szybszy - 2007-12-13, 19:10
Brawa dla wszystkich uczestników ! Pytanko - czy ktoś może polecić dobrą mapę okołowarszawskiego odcinka Wisły z zaznaczonymi rezerwatami ?
amikosik - 2007-12-13, 23:30
Na mapach turystycznych rezerwaty są zaznaczone niezbyt dokładnie.
Dobre mapy dopiero powstały i nie są jeszcze szeroko rozpowszechnione oraz ogólnie dostępne. Trzeba sprawdzać na stronie JaWisła oraz na stronach gmin na których są rezerwaty. Mapy będą tam opublikowane.
GrzegorzBP - 2007-12-14, 08:49
| Szybszy napisał/a: | | Brawa dla wszystkich uczestników ! Pytanko - czy ktoś może polecić dobrą mapę okołowarszawskiego odcinka Wisły z zaznaczonymi rezerwatami ? |
wydawnictwo GEOCARD z 2006roku jeśli chodzi o tereny powyżej Warszawy - ostatnia mapa Kampinowskiego PK - jest wersja papierowa i foliowana.
| amikosik napisał/a: | | Na mapach turystycznych rezerwaty są zaznaczone niezbyt dokładnie. |
a wiesz dlaczego ? otóż w połowie lat 80 paru idiotów "ekologów" urządziło dziką awanturę aby rezerwatów nie nanosić poligonowo a w formie piktogramów bo zadepczą zniszcząi to jest tajne przez poufne - efekt - jak sobie przejrzysz atlasy to w większości masz sytuację gdzie rezerwaty mająikonkę - i szukaj sobie w terenie. Swego czasu z racji pracy robiłem kwerendę dostępnych map - znalazłem tylko jedną mapę Polski w skali 1:200000 gdzie były GRANICE rezerwatów a nie piktogramy. ale pomału wraca to do normy.
Marfu - 2007-12-17, 13:28
| GrzegorzBP napisał/a: | | Kampinowskiego PK |
Oj, kolego - jak to mowi jeden z naszych uzytkownikow GrzegorzBP - kup sobie slownik
GrzegorzBP - 2007-12-18, 08:06
| Marfu napisał/a: | | kup sobie slownik |
se kupiłem ale z błędem - fact mea culpa
|
|
|