Ochrona przyrody - Motocrossowcy 2 - działanie!!!!!!!
kania ruda - 2006-12-29, 11:14
| Beavis napisał/a: | Chcemy tylko stworzyć bazę danych parktów i rezerwatów, która posłużyłaby za pomoc dla motocyklistów, którzy wbrew pozorom nie mają żadnej wrodzonej chęci do niszczenia natury.
Jako pierwsi wyciągneliśmy rękę do Was i już naprawdę wierzyłem, że coś z tego będzie (nadal zresztą wierzę), ale taka postawa napewno nie wniesie nic pozytywnego. Bo jeśli mam być szczery to równie dobrze mógłbym to olać . . . |
Ale skoro jest chec z ich strony do wspolpracy, jesli chca wiedziec gdzie sa tereny przyrodniczo cenne to mozna im je wskazac.
Pełek - 2006-12-29, 11:14
| Szybszy napisał/a: | | ich się nie da" | bo albo są "znajomymi królika" albo też leśnictwa się boją o swoje leśniczówki itd. Też bym się bał. Oczywiście że musimy naciskać na egzekwowanie prawa itd. itd. ale zanim ktoś ze służb leśnych się przekona i (oby) pociągnie lawine takich postępowań możemy nie mieć niektórych gatunków...
Jak już pisałem chodzi o rozwiązanie doraźne, zmniejszające straty w przyrodzie!!
Jeszcze raz mówie że nie chodzi o wyrażenie przyzwolenia tylko o to by straty które przyroda ponosi rok rocznie były mniejsze (Mimo coraz większego zainteresowania tym sportem).
PS. W podręczniku AWFowski "podstawy turystyki" enduro itd. ustawione jest obok przełajowej jazdy konnej po "dzikich lasach i odstępach. Jest rzeczą ciekawą i warto śledzić jego rozwój" (coś w tym guście) -> Zagotowałem jak to przeczytałem... gdyby chociaz dał adnotacje że na terenach leśnych nie wolno, a tak studenci wyjdą nieświadomi...
Pełek - 2006-12-29, 11:15
kania ruda, Kochana, właśnie cały czas o to się rozchodzi!!!!! a są tu głosy że to jest beee że chcemy się z nimi dogadywać i na ugody iśc
kania ruda - 2006-12-29, 11:23
chyba po prostu niektorzy zawsze beda nastawieni na anty.... mimo tego ze kochaja przyrode i tez wiele dla niej robia, ale jak sie upra isc swoimi wlasciwymi sciezkami to nie ma przebacz.
Nie chce nikogo urazic, ale juz pare ladnych tygodni przegladam to forum i takie sa moje wrazenia po niektorych tematach. ktos ma jakis pomysl i chce cos zrobic dla przyrody, ale zawsze znajdzie sie ktos inny i powie, ze gdzies jest taki malutki szkopul prawny wiec w ogole nic nie ma sensu i najlepiej zeby szukac innej drogi rozwiazan, a ja uwazam ze kazde rozwiazania, nawet jesli tylko dorazne i choc odrobine sprzeczne z prawem, ale majace na celu dobro przyrody powinno sie chwalic.
Pełek - 2006-12-29, 11:27
kania ruda, to uczyń jeśli znajdziesz chwile pierwszy krok i pomóż...
Okolice Warszawy - tereny gdzie widzisz kategoryczny zakaz. Poza PN !!
Albo nawet łatwiej, jeśli wiesz że gdzieś jeżdżą, a jest to teren cenny przyrodniczo - podaj go...
kania ruda - 2006-12-29, 11:33
Nigdy w mojej okolicy nie widziałam motocrossowców, niestety nie mam czasu chodzic gdzies dalej w teren i nie wydaje mi sie zeby w moim poblizu byly tereny, gdzie motocrossowcy mieliby mozliwosc pojezdzic sobie.
Mieszkam na zupelnie plaskim terenie w poblizu zwartego lasu, nic sie tam nie dzieje.
Tak wiec w tej kwestii jestem niepomocna, ale na pewno ktos bedzie mial jakies sugestie, trzeba tylko poczekac.
GrzegorzBP - 2006-12-29, 12:22
| Pełek napisał/a: | | to N2000 ma chronic pewne tereny w takim stanie w jakim są i nie dopuszczac do degradacji - |
| Pełek napisał/a: | | Jesli zas o PK -chronią one krajobraz ale i dziedzictwo kulturowe |
Zadam pytanie - przeczytałeś choć raz ze zrozumieniem i uwagą ustawę o ochronie przyrody wraz z aktami wykonawczymi?
odnoszę wrażenie że niestety nie.
| Pełek napisał/a: | | PK Dolinki podkrakowskie. |
Czy ten PK ma plan ochrony? jesli nie to sory batory - obowiązują przepisy wynikające z ustawy o ochronie przyrody i ustawy o lasach.
| Pełek napisał/a: | | a te trzeba spisac |
co chcesz spisywać? PN, PK, RP???? to już jest robione od 50 lat.
| kania ruda napisał/a: | | A z drugiej strony nie pisać, ze gdzies jest teren "gorszy" przyrodniczo i że jest "przyzwolenie" aby tam organizwać sobie rajdy. |
no to już absurd - znasz powiedzenie o kiju i marchewce? jeśli nie polecam uwadze.
| kania ruda napisał/a: | | ktos ma jakis pomysl i chce cos zrobic dla przyrody |
jasne z równym powodzeniem zarz może się pojawić pomysł wezwania na pomoc ufoldków i elfów
| kania ruda napisał/a: | | ze gdzies jest taki malutki szkopul prawny wiec w ogole |
zgadza się to ja - lubie wylewać kubeł zimnej wody na samym początku.
| kania ruda napisał/a: | | nawet jesli tylko dorazne i choc odrobine sprzeczne z prawem, ale majace na celu dobro przyrody powinno sie chwalic. |
no jasne czyli linki i wilcze doły są cool
sorki brutalna prawda jest taka że bez znajomości chociażby podstaw prawa dyskusja staje się absurdalna i jałowa - prawa jest zaś taka - obecne przepisy czy się to komu podoba czy nie nie dopuszczają do jazdy po PN i RP, użytkach ekologicznych, stanowiskach dokumentacyjnych, pomnikach przyrody. Nie ma jednocześnie przpisu zakazującego jazdy po terenach parków krajobrazowych czy obszarach N2000 - oczywiście na tych cześciach obszarów na których nie ma innych form ochrony - czyli np obszar N2000 ma 1000ha z tego 500 ha to rezerwat - czyli na tych 500 MOŻNA jeżdzić - to tyle jesli chodzi o ustawę o ochronie przyrody - dokładamy drugi klocek - ustawę o lasach - znów czy się komuś podoba czy nie wjazd na tereny administowane przez PGL LP jest zakazany z mocy ustawy. Wieć dywagacje co by tu zrobić czego nie zrobić są niepotrzebnym biciem piany i po prostu głupią bezsensowną dyskusją.
Reasumując - obszary - jak podają GUS objęte z mocy ustawy o ochornie przyrody ochrona stanowią około 2% powierzchni naszego kraju. 80% z nich to powierzhcnie leśne - na które więć nakładają się przepisy z ustawy o ochronie lasów. biorac wieć pod uwagę że PGL LP zarządza około 1/3 terytorium kraju. motokrosowcy mają 2/3 do jazdy - są grunty i tereny prywatne - cóż za problem wydzierżawić - kupić. Ale lepiej na krzywy ryj. Zaś do zalogowanych na forum crosowców - oto smaczki z waszego forum:
"Napisany przez: Przemek PbS 09 Kwiecień 2005 - 16:36
Hehe Wazabii ale checa ,prawie zawsze jezdze tamtedy i nigdy nie spotkalem ich na swojej drodze. Dzisiaj bylem skuterkiem na poligonie patrze na slady i mysle sobie jezdziliscie... ;d i mialem racje. Tez dzisiaj spiepszalismy przed jakas ochrona na lotnisku i wymyslilismy patent obwiazac rejestracje jakas szmata zeby zaslonic numery. Wyjezdzasz z lotniksa zdejmujesz szmate i cacy , ale w teren tylko blotko na tablice "
Napisany przez: senti 16 Maj 2006 - 22:23
Cytat(Kali00 @ 16 Maj 2006 - 20:56)
U nas straż le¶na troche gania,ale ja mam swój las i pola więc mog± mi skoczyć Fajnie jak jeĽdzimy na polach a po drugiej stronie rzeki pałownia stoi a my z nich łachy mamy bo nic nam nie zrobi±
A dla mnie szlaban lub zakaz to symbol zaproszenia na dany teren ostatnio zwiedziłem nawet rezerwat przyrody na moto niestety nie było innej drogi i szlak prowadził tamtedytak wogóle to lubie czuć dreszcz emocji"
Napisany przez: zysio 31 Maj 2006 - 13:51
wiec nic nam nie pozostaje jak latac na czarno i za kazdym razem uciekac juz wiem ze jazda simsonem po lesie to nic groĽnego dlatego sie nie czepiali do mojego bylego derbiaka tez a jak teraz jade moim rx to juz mnie ganiaja i czeba uciekac:((
Napisany przez: SEBOOL 31 Maj 2006 - 15:39
Ja przejeżdżam tak szybko koło le¶niczówki że nawet le¶niczy by niezd±zył załozyć butów i wybiec żeby zobaczyć kto ¶mign±ł
pozdr.
pisownia orginalna - cytaty z http://forum.motocyklistow.pl
cóż myślę że wielu z nich to kumple tych z forum gołębiarzy - podobny poziom wiedzy, języka, świadomości - ich świat zaczyna się i kończy na czubku ich nosa
Pełek - 2006-12-29, 12:43
GrzegorzBP, Grzegorzu.... zlituj sie troche.....
| GrzegorzBP napisał/a: | Zadam pytanie - przeczytałeś choć raz ze zrozumieniem i uwagą ustawę o ochronie przyrody wraz z aktami wykonawczymi?
odnoszę wrażenie że niestety nie. | owszem czytalem.... jednak zostaje pewne ale.. ale o tym za chwile
| GrzegorzBP napisał/a: | co chcesz spisywać? PN, PK, RP???? to już jest robione od 50 lat. | owszem spisane, ale ... jak pan X chciałby się dowiedzieć jak są rozmieszczone to znajdź mi szybko łatwo i przystępnie mapke z naniesionymi tymi obszarami na necie!!!!! bo latwiej dostac, latwiej przeczytac i wiecej osob bedzie miec do niej dostep niz w formie papierkowej.
| GrzegorzBP napisał/a: | | nie dopuszczają do jazdy po PN i RP, użytkach ekologicznych, stanowiskach dokumentacyjnych, pomnikach przyrody. |
TYLE ŻE NIEKTÓRZY NIE MAJĄ POJĘCIA ŻE SĄ NA TAKIM OBSZARZE!!! I jest chęć by im to graficznie uzmysłowić !! Otwórz oczy i zobacz że nie wszyscy są tacy genialni i znają na pamięć mapę wszystkich wartościowych rejonów przyrodniczych w Polsce, a może chcieli by poznać!!
I troche nie na temat piszesz...
Odpowiadaj tylko tak lub nie i dojdziesz może do pewnych wniosków.
Jak wiemy rozjeżdżają sobie wszystko bo im się podoba ładny las czy tak ?
Straż leśna i temu podobne służby działają opieszale czy tak?
Motocrossowcy nie widzą aktualnie różnicy jadąc między rezerwatem a zwykłym lasem, tak?
Motocrossowcy szkodzą w cennych ostojach mimo że często nie sa tego świadomi, tak?
Czy jakby chcieli poznać i mieć łatwo dostępną mapkę terenów gdzie definitywnie nie wolno im wjeżdżać, to nie warto im pomóc?? WARTO!!
Skoro już jeżdżą to niech przynajmniej omijają niektore miejsca...
A co do cytatów - u nas też różne dziwne rzeczy na forum były pisane więc nie mowmy ze wsrod nas same ideały są....
Pozdrawiam
Marfu - 2006-12-29, 13:14
Niestety - odwolano mnie od komputera, i starczylo czasu na off topic. Pełek - nic na to nie poradze, Grzegorz BP ma calkowica racje.
1. Tworzenie bazy parkow narodowych - polecam Google i w 10 minut masz mapy wszystkich.
2. Co do prawa - jego nie znajomosc nie tlumaczy niczyjego zlego zachowania. Jak ktos chce znalezc informacje o danym terenie - szybko znajdzie. czy sa tam parki narodowe czy nie...
3. Zreszta, podstawowa zasada jest to, ze nie mozesz jezdzic samochodem ani niczym innym po terenie nie swoim, jezeli nie jest to droga publiczna. I tyle. Jak ktos chce motocross uprawiac - prosze bardzo:
A. Tereny leśne w administracji LP. Aby pojezdzic po lasach należąchych do LP, trzeba skontaktować sie z odpowiednim nadleśnictwem. Ja robie to w ten sposób. Dzwonię do nadleśniczego, mowie o co chodzi. Z rozmowy wynika - czy mam sie pojawic osobiście, czy przeslac pisemko. Odpowiedzią jest zgoda na poruszanie się po drogach leśnych (lub bezdrożach) - podany jest termin i teren (całe nadleśnictwo, jedno leśnictwo). I mam problem z glowy.
B. Tereny prywatne (leśne i nieleśne). Ustalacie właściciela, uzgadniacie z nim warunki (najlepiej na piśmie). I tyle.
Co do mapy gdzie nie można - tak jak napisal GrzegorzBP, z mocy prawa nie można na 80% powierzchni kraju (albo i lepiej - dodajmy jeszcze tereny zabudowane...). Można ewentualnie zastanowic się, czy są gdzieś miejsca, gdzie można. Pewnie pare takich znajdziemy. Ale tu się boje jednego - jezeli powstanie mapa, gdzie można, to się skonczy na tym, że ktos ja wezmie i pojedzie... A po zatrzymaniu powie - no jak - ja mam tu mape, o - jest napisane, że można, prosze, ochroniarze napisali, ze nie szkodzi nikomu...
I w Fakcie przeczytamy: "Organizacje przyrodnicze niszcza lasy"... (tak jak kiedys w Poznaniu - członkowie organizacji xxx pala nietoperze zywcem!!).
Natomiast - nie niszczac przyrody, mozna pewnie jakies tereny znalezc. Pewnie nie na caloroczne jezdzenie, ale jesienne... Aby nie zarosly...
Pełek - 2006-12-29, 13:30
Marfu, Szanuje to co piszesz, i cięzko mi sie nie zgodzic ze jazda jest zakazana itd.. Tego NIE PODWAŻAM!! ale skoro już chcą łamać prawo, skoro już muszą się wyszaleć w ten sposób niech robią to z najmniejszą stratą dla natury, czyli niech omijają najcenniejsze tereny!!
Co do mapy owszem, ale na jednej mapie nie masz zaznaczonych wszystkich najcenniejszych miejsc +część miejsc jest cenna, a nie objęta ochroną. Je też wypadałoby ocalić...
Nie zaprzeczam że dochodzi do łamania prawa itd. ale to nie moja sprawa - mnie interesuje by ocalić ważne i cenne przyrodniczo obiekty - uświadamiając ich!! że ten teren zielony takim jest a ten już mniej w postaci mapki....
Tak ciężko to pojąć ?
SMUGA - 2006-12-29, 13:32
| kania ruda napisał/a: | | niestety nie mam czasu chodzic gdzies dalej w teren |
Tak trochę nie na temat:
Proszę was nie piszcie nigdy, ze nie macie czasu na własne przyjemności...
A jeżeli naprawdę nie macie, to rzućcie każdą taka absorbującą robotę w cholerę...
GrzegorzBP - 2006-12-29, 13:34
| Pełek napisał/a: | | owszem czytalem.... jednak zostaje pewne ale.. ale o tym za chwile |
chwila minęła i co?
| Pełek napisał/a: | | szybko łatwo i przystępnie mapke z naniesionymi tymi obszarami na necie!!!!! |
daj mi to daj mi tamto - czy to moja/ nasza wina że ktoś ktoś słowo google - czyta jak gogle i mysli ze służą do jazdy na nartach ?????
3 minuty - i prosze bardzo :
http://www.bieszczady.pl/...apy&newsID=4102
http://www.lkp.org.pl/ - zakładka tematyczna
http://natura2000.mos.gov.pl/natura2000/pl/
http://www.gismazowsza.com.pl/ - interaktywna mapa.
jak ktoś jest leniem to i nawet wołami go nie pociągniesz.
| Pełek napisał/a: | | TYLE ŻE NIEKTÓRZY NIE MAJĄ POJĘCIA ŻE SĄ NA TAKIM OBSZARZE!!! I |
no to sory - ich problem - tylko że jakoś całkiem dobrze wiedzą gdzie zaczyna się las państwowy a gdzie prywatny ciekawe co
poza tym - czesto sami dewastują tablice - przykład Nadleśnictwo Drewnica teren poligonu i okalających go lasów - ślady motoru - tablica wrzucona do rowu - chcesz podam ci telefon do konkretnego Nadleśniczego.
| Pełek napisał/a: | | a może chcieli by poznać!! |
jasne a ja chcę poznawać góry z kolejki linowej a lasy z kolejki wąskotorowej - i co czemu nie mogę?
| Pełek napisał/a: | | Jak wiemy rozjeżdżają sobie wszystko bo im się podoba ładny las czy tak ? |
bo są głupi i czują się bezkarnie na terenie LP
| Pełek napisał/a: | | Straż leśna i temu podobne służby działają opieszale czy tak? |
bo jest za mało etatów - zlikwidowano SOP, ograniczono uprawnienie itp.
jak sobie wyobrażasz "opieszałość" jeśli jeden człowiek ma do ochrony 10.000ha? w kilku kawałkach. Zeby się za przeproszeniem posrał to i tak nie dojedzie i nie będzie wszędzie jednocześnie. Poza tym - koleś idzie kupuje sobie motor za ileś tam kasy i mówi że biedaczek nie ma na mandat. No sorki jak mu tatus kupił motorek i daje na paliwko to nich mu placi i mandaty.
| Pełek napisał/a: | | Motocrossowcy nie widzą aktualnie różnicy jadąc między rezerwatem a zwykłym lasem, tak? |
widzą tylko mają to w d... - poczytaj sobie cytaty z forum - jakis baran pisze ze "zwiedził sobie rezerwat"
| Pełek napisał/a: | | Czy jakby chcieli poznać i mieć łatwo dostępną mapkę terenów gdzie definitywnie nie wolno im wjeżdżać, to nie warto im pomóc?? WARTO!! |
Warto ale nie na takich zasadach jak to proponujecie - my wam wszystko - a oni i tak bedą robic co chcą.
Jako leśnik - i przyrodnik - najpierw przestrzeganie prawa - potem możemy gadać - inaczej tak jak do tej pory - każdy za szlabanem w lesie to nasz wróg
GrzegorzBP - 2006-12-29, 13:45
| Pełek napisał/a: | | ale skoro już chcą łamać prawo, skoro już muszą się wyszaleć w ten sposób niech robią to z najmniejszą stratą dla natury, czyli niech omijają najcenniejsze tereny!! |
rany .... no to walnę z GRUBEJ RURY - a gdyby sie odezwał koleś, który mówi że chce sobie powycinać drzewa to byś powiedział że no skoro tak chce się wyszaleć to niech wycina te cieńsza a grubsze zostawia, albo idąc dalej usprawiedliwiałbyś jakiegoś świra że skoro chce się wyszaleć i skoro musi zabijać to niech zabija staruszków bo oni i tak przecież mają już do grobu blisko a niech oszczędzi młodych. Widzisz na studiach tak się złożyło że w naszym akademiku był klub motocyklowy KARDAN - chłopaki choć jeżdzili dużo - to zawsze mieli mapy - nanosili na nich różne rzeczy - czesć map - z najfajniejszymi trasami przechodziła z pokolenia na pokolenie - spotykaliśmy się w Baszcie - czesto z Medykiem żłopało się do białego rana. Ale to byli pasjonaci. Szanowali siebie, a przedewszystkim innych.
SMUGA - 2006-12-29, 13:51
| Marfu napisał/a: | | 2. Co do prawa - jego nie znajomosc nie tlumaczy niczyjego zlego zachowania. Jak ktos chce znalezc informacje o danym terenie - szybko znajdzie. czy sa tam parki narodowe czy nie... |
Podstawowy bład przyrodników...
Jasne, że według prawa, nieznajomość prawa nie jest okolicznością łagodzącą...
Tylko niestety , Koledzy, jeżeli ważny dla nas jest "efekt ekologiczny" każdego działania...
EFEKT...
To napisanie samej informacji i zamieszczenie jej gdziekolwiek nic nie daje...
Z informacją trzeba wyjść do "klienta"...
Podejrzewam, ze prędzej sprzataczka wyrzuciłaby moje ulotki dotyczące cięc drzew ze stolika przy wydz. ochrony srodowiska jakiegokolwiek urzędu gminy, Niż ktos zainteresowany wziałby tą ulotkę i wykonał do mnie telefon...
Faktem jest, ze nieznajomość prawa szkodzi...
Faktem jest, ze ludzie nie znają prawa...
Przyrodnicy powinni wnieść ten kaganek wiedzy tej takze w zbiorowość enduro...
A nie: Nie, bo prawo...
Ja prywatnie jestem w sytuacji gdzie jestem codziennym swiadkiem przemocy byłego meża wobec swojej byłej zony i ich dzieci...
Trzy lata to trwa...
Prokurator, policja, kurator, sąd, psycholog...
Pisma, spotkania, podania, odwołania, umozenia, przesyłania, zawieszenia...
Trzy lata widzę roześmiana gębę sprawcy...
Nie mówcie mi o polskim wymiarze sprawiedliwości...
Nie zrzucajcie swojej chęci nic nie robienia na to, że jest prawo i wyznaczone do tego organy...
Ktoś wymyślił e-marketing i wielu uważa go za skuteczne narzędzie docierania z wszelką informacją...
Naprawdę rzeczy oczywiste dla przyrodników, nie muszą być oczywiste dla innych społeczności...
A przyrodnik nie powinien sie obrażać, ani nic ironizować...
Tylko edukować...
Edukować... Edukować...
I informować...
SMUGA - 2006-12-29, 13:54
| GrzegorzBP napisał/a: | | a gdyby sie odezwał koleś, który mówi że chce sobie powycinać drzewa to byś powiedział że no skoro tak chce się wyszaleć to niech wycina te cieńsza a grubsze zostawia |
Zaprosiłbym go do swego lasu i powiedział:
Stary, usuń mi wszystkie suche i potnij i porąb na kawałki do kominka... Połowa Twoja, a połowa moja...
|
|
|