To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Ochrona czynna czy bierna?

Marfu - 2006-10-27, 09:01

Czesciowo jest, a czesciowo nie. Moim zdaniem - jest tam kawalek lasu zblizonego do pierwotnego i jest szansa na to, aby ten kawalek powiekszyc. Lepiej, aby byl to jeden spory kawalek, niz kilka mniejszych. To chyba jasne? Wiemy tez dobrze, ze w PB akurat troche inaczej gospodarowano - np. byl pas nadgraniczny, w zasadzie tez bedacy poza zasiegiem lesnikow. Gdyby to wszystko polaczyc w jedna calosc, to np. chrzaszcze, co w zgnilym drewie zyja, mialy by sie lepiej :-)

A laki - jak to laki, trzeba utrzymywac, bo dzieki dzialaniu ludzi one powstaly...

Podsumowujac - wiem, ze nie cala PB jest lasem naturalnym, wiem, ze BPN jest TYLKO zblizony do naturalnego (ale chyba najbardziej zblizony?). Wiem też, ze sa inne fragmenty zblizone do naturalnego (poza BPN). Wiem tez, ze pozostale drzewostany wygladaja lepiej niz niejeden park narodowy - np. Kampinoski :-) Dlatego uwazam, ze warto (a nawet trzeba) cala Puszcze objac parkiem i na jak najwiekszej jej czesci pozwolić przyrodzie dzialac samej.

GrzegorzBP - 2006-10-27, 09:41

Marfu napisał/a:
Moim zdaniem - jest tam kawalek lasu zblizonego do pierwotnego i jest szansa na to, aby ten kawalek powiekszyc

cytatem : "Prof. Aleksander W. Sokołowski z Instytutu Badawczego Leśnictwa zaklasyfikował tak 3,6 tys. ha drzewostanów, (mowa tu oczywiście o terenach poza BPN) które natychmiast wydzielono w postaci nowego rezerwatu pn. Lasy Naturalne, dodatkowo uzupełniając jego powierzchnię o ponad 4 tys. ha. W tym czasie istniało już 20 "starych" rezerwatów na obszarze ok. 3,5 tys. ha. Te tereny, większe niż sam BPN,..."
Marfu napisał/a:
jak to laki, trzeba utrzymywac, bo dzieki dzialaniu ludzi one powstaly

podobnie jak lasy gospodarcze - bo chyba tylko Jurek 7 może uwierzyć że na obszarze iluś set hektarów drzewa Matka natura posadziła pod rządek. - wiec masz analogię która aż w oczy kuje.
Marfu napisał/a:
wiem, ze nie cala PB jest lasem naturalnym, wiem, ze BPN jest TYLKO zblizony do naturalnego
No właśne Ty wiesz ja wiem wie o tym grono ludzi jednak ci którzy o najgłosniej krzyczą plotą bzdury - i to jedno z głównych zarzewi konfliktu - bo jak ktoś wstaje i mówi że 300he litej sosniny w jenym wieku to PIERWOTNA PUSZCZA to się człowiekowi nóz w kieszeni otwiera.
Marfu napisał/a:
Dlatego uwazam, ze warto (a nawet trzeba) cala Puszcze objac parkiem i na jak najwiekszej jej czesci pozwolić przyrodzie dzialac samej.

Tylko co to da??? Ktoś przypnie sobie medal, ktoś straci na pensji, ktoś poczuje sie przegranym a ktoś obwieści tiumf coś ponad to???? nic. Czemu ano temu że zgodnie z prawem dla PN i rezerwatów są te same zakazy, nakazy - katalog jak wiesz z nowej ustawy jest sztywny, dla obu form są takie same rozporządzenia wykonawcze do tworzenia planów ochrony. W przypadku PB będzie zatwierdzał je ten sam przecież Minister. I te same drzewostany bedą - kiedy zajdzie taka potrzeba cięte. Chyba że stanie sie cud, PN dostaną kase i wtedy jedynym zajęciem pracowników parku bedzie wylegiwanie się na ławce i słuchanie jak las sam rośnie, a póki ni znajdą sie pieniądze jakiekolwiek rozmowy, o powiększeniu będą spełzały na niczym. Bo każdy kto będzie chciał powiększać PN zapominająć o ludziach ich potrzebach skończy jak Tokarczuk. Taka to prawda od co.

King_the_Eskimo - 2006-10-27, 10:57

Widze że to troche strata czasu upominać się o rzeczowe rozpatrywanie kwestii, proszę o badania i dane naukowe a Jarek P proponuje mi artykuły popularno naukowe z powypisywanymi jak się komu podoba cytatami wg klucza "aby się zgadzało", tak się składa że z częścią z cytowanych w bibliografiach profesorów miałem osobistą styczność i nie przypomina sobie żeby np. prof Starzyk kwestionował zagrożenia powodowane przez kornika, zresztą wypisywać możnaby długo, chciałbym Jarku tylko dodać że jedynie w ubiegłym roku z tego co tylko ja wiem przeprowadzono w PB conjajmniej kilka prac naukowych (na konkretnych powierzchniach badawczych, konkretne badania, dane, wnioski...nie zaś literacka twórczość). Co zaś do pozostawianiu puszczy działaniu przyrody to też zdaje się biciem głową w ścianę powtarzanie że ma to sens tylko w lasach pierwotnych...inaczej to możesz też park miejski pozostawić przyrodzie i co z tego wyniknie sam sobie pomyśl. Inna kwestia że chyba masz dosyć specyficzne pojęcie o lasach gospodarczych...widzisz w Beskidzie sądeckim mamy piękne jedliny z samosiewu i mimo to jest to klasyczny las gospodarczy...chyba naoglądałeś się zbytnio zrębów zupełnych, proponuje odwiedzić inne lasy gospodarcze, choćby drzewostan w Istebnej, lita świerczyna którą najprzedniejsi naukowcy podziwają zdejmując kapelusze z głów, nibyu zdawałoby się że lity drzewostan nic bardziej sztucznego a jak było na tym terenie i jak będzie to ani ty ani ja nie wiem, tak samo jak nikt nie wie dokładnie co było z PB i te twoje szastanie tymi 6000 lat jest dziecinne już choćby mając na względzie wielkie zmiany klimatyczne na przestrzeni tych lat, co za tym idzie wkraczanie i wycofywanie się gatunków roślin, możesz przestudiować wpierw wędrówkę gównych gatunków lasotwórczych na terenie Polski sam zobaczysz że to nie takie proste jak Ci się zdaje.
Co zaś do lasów zbliżonych do naturalnych to w LZD Krynica jest conajmniej kilka drzewostanów którym właśnie działanie leśników i sztuka leśna przywróciła pierwotnych przerębowy charakter i wyglądają o wiele ładniej niż sadzone za czasów zaborów świerki w licznych partiach PB, mimo to nikt nie pędzi z projektem ochrony.
Co zaś do Marfu...łąki trzeba kosić bo są wytowrem człowieka i tak chronić siedliska np. motyli...ok, zgoda. Tylko dlaczego nie pozostawiamy np. Rysia samemu sobie i nie czekamy co przyroda z nim zrobi mimo że nawiązując do konwencji z proponowanych przez Jarka P artykułów udowodnione jest że wielkość populacji Rysia jest silnie skorelowana z wielkością populacji małych ssaków i podlega cykliczności (jak to w przyrodzie zresztą bywa) tylo prowadzimy czynne działania i pomagamy przyrodzie? Jesteśmy odpowiedzialni przed przyszłymi pokoleniami za to co zastaliśmy i fantazja niektórych ludzi nie może być niestety czynnikiem determinującym nasze działania. Lite sośniny też możemy zostawić działaniu praw przyrody i pewnym jest że za ileś set lat może pojawi się tam zbiorowisko zbliżone do naturalnego, a tymczasem podnieśmy podatki i finansujmy lasy z kieszeni podatnika jak to się dzieje w Holandii czy w Szwajcarii, prosze bardzo. Pozdrawiam! michał

Marfu - 2006-10-27, 11:09

Hmm - nie bardzo z tym rysiem rozumiem. Rys jest mieszkancem duzych lasow. Z uwagi na to, ze takich kompleksow bylo malo oraz pewnie (nie wiem...) z uwagi na usuniecie go przez czlowieka ze srodowiska, ma sie zle. Może wiec dlatego, ze zaszkodzila mu nasza dzialalnosc, mu pomagamy?
King_the_Eskimo - 2006-10-27, 11:38

Widzisz Marfu, chodzi mi tylko o to że w tak silnie przekształconym (nie oszukujmy się) środowisku przyrodniczym nie tylko w Polsce ale i w całej Europie dzięki ingerencji ludzkiej można utrzymać pewien docelowy stan przyrody. Pare kilometrów od mojego domu znajduje się rezerwat "Modrzewie" ok 10 hektarów unikalnego przynajmniej dla tego terenu Modrzewia polskiego pochodzenia naturalnego...gdybyś weszedł do tego drzewostanu bez zastanowienia zgodziłbyś sie z tym że bez ingerencji człowieka nic z tych modrzewi nie zostanie i to nie przez naturalną kolej rzeczy, to nie będzie wynik naturalnych procesów przyrodniczych ale wynik tego że został już na tyle przekształcony. I teraz powstaje pytanie nic nie robić i patrzeć jak niknie ostatni fragment rodzimego drzewostanu modrzewia polskiego na tym terenie, czy może wejść z kosą oczyścić teren z malin i czernic by modrzew mógł się odnowić? Mam znajomego leśniczego z Pienińskiego Parku Narodowego ostatnio opowiadał mi że jedna pani profesor stwierdziła że pierwotnie na tym skrawku PPN nad którym ma piecze rosły sobie właśnie modrzwie polskie...no i tak, co robić...ingerować w roślinność Parku Narodowego przywracając modrzewia i przez to sprawić by drzewostany były bliższe pierwotnym czy pozostawić sprawę naturze i tylko nie udawać że tak było od wieków? Zwłaszcza że naturalne wkroczenie modrzewia polskiego na ten teren jest niemożliwe jako że najbliższy drzewostan jest parenaście kilometrów dalej, właśnie wspomniany przeze mnie rezerwat "Modrzewie". Naiwnością i demagogią jest twierdzenie że objęcie ochroną przekształci zniekształcone ogromne połacie PB w las naturalny, to tak jakby oczekiwac że wypuszczony na samopas w sercu Bieszczad pudel stanie się wilkiem. Wiedząc co i jak robić by utrzymać stan dzisiejszy w PB można chronić unikatowe zbiorowiska roślinne jednocześnie prowadząc działalność gospodarczą...wbrew temu co się wydaje co poniektórym gospodarka nie równa się wycinanie. Pozdrawiam! michał
GrzegorzBP - 2006-10-27, 11:43

King_the_Eskimo napisał/a:
dane naukowe a Jarek P proponuje mi artykuły popularno naukowe

nie Jarek P a Jurek 7 :green:
temu drugiemu możesz z równym powodzeniem tłumaczyć że garbaty może mieć dzieci proste - efekt ten sam - wie lepiej. :green:
King_the_Eskimo napisał/a:
choćby drzewostan w Istebnej

fakt robi wrażenie :wink:
King_the_Eskimo napisał/a:
możesz przestudiować wpierw wędrówkę gównych gatunków lasotwórczych na terenie Polski sam zobaczysz że to nie takie proste jak Ci się zdaje.
nie zmuszaj Jurka 7 do takiego wysiłku :green:
King_the_Eskimo napisał/a:
a tymczasem podnieśmy podatki i finansujmy lasy z kieszeni podatnika

jestem za - w sumie jesteśmy jako jedyne przedsiębiorstwo które nie dośc że nie bieże z budżetu to jeszcze do niego dokłada - a tak super - stała pensja - jak niech chcą cią niech nie tną - las szlak trafi , git, boracznik obeżre też super.
Marfu napisał/a:
Hmm - nie bardzo z tym rysiem rozumiem.

analogia - a nuż za 400 lat wróci..
Marfu napisał/a:
oże wiec dlatego, ze zaszkodzila mu nasza dzialalnosc, mu pomagamy?

no właśnie - zaszkodziła działalność gatunku H.S. - ca cara 40tys ha. Niemcy i Angole kolejne - i dlatego jak sam doszedłeś do tego wniosku trzeba pomagać. Idąc krok za przyrodą ale idąc a nie stojąc.

GrzegorzBP - 2006-10-27, 11:45

King_the_Eskimo napisał/a:
oczekiwac że wypuszczony na samopas w sercu Bieszczad pudel stanie się wilkiem.
za 6000 tyś lat czemu nie :green: :green:
GrzegorzBP - 2006-10-27, 11:48

King_the_Eskimo napisał/a:
rezerwat "Modrzewie
ten koło Bałtowa? konkurencja dla naszej "Modrzewiny" w n-twie Grójec :green:
King_the_Eskimo - 2006-10-27, 11:50

Rezerwat "Modrzewie" na południowych stokach Lubania w Gorcach:)
GrzegorzBP - 2006-10-27, 11:56

a do tego to nie dotarłem... ale problem z jeżynami taki sam - jak nie wytniesz do gołej ziemi to kicha.
Marfu - 2006-10-27, 12:17

Hmm.. Przestalo byc o Bialowiezy - nie macie nic przeciw wydzieleniu dyskusji w temat "ochrona czynna czy bierna"?

Ja to widze tak, ze do kazdego terenu trzeba podejsc indywidualnie. Powinno to byc poczynione w planie ochrony, ktory powinien rozwazyc wszystkie za i przeciw i ustalic - tu chronimy biernie, a tu, w taki konkretny sposob, czynnie. Musimy ustalic CEL ochrony - jezeli jest to utrzymanie drzewostanu modrzewiowego, to wowczas robimy to co trzeba, aby on trwal. Jezeli jest to utrzymanie muraw napiaskowych - wycinamy sosny, wypasamy... Ale czesto moze to byc ochrona procesu, przebiegajacego na jakims terenie. Np. - pozwalamy drzewostanowi sie rozpasc i powstac na tym miejscu jakims kolejnym zbiorowiskom. Np. nie mialbym nic na przeciwko takiemu potraktowaniu slicznych tzw. borow kampinoskich, np. w okolicach Janowka... To co powstanie na ich miejscu bedzie zawsze ciekawsze :-) Nawet jak zrobia tam knajpe ;-) (to juz zart...).

Niestety - czesto celem jest "ochrona jakiegos drzewostanu", co nie mowi, czy mamy go trzymac w stanie niezmiennym, czy obserwowac :-)

Co do lasow w PPN - chyba lepsza bylaby ochrona bierna... Podkladam sie znowu :-)

King_the_Eskimo napisał/a:
Pare kilometrów od mojego domu znajduje się rezerwat "Modrzewie" ok 10 hektarów unikalnego przynajmniej dla tego terenu Modrzewia polskiego pochodzenia naturalnego /.../


Bylem ostatnio w naszej Modrzewinie, podejrzewam, ze podobne problemy sa u Ciebie. Rzeczywiscie - jezeli chcemy, aby modrzewie pozostaly - trzeba je tam chronic czynie. Co prawda zdaje sie, ze te modrzewie takie do konca naturalne nie sa, ale sie "zasiedzialy" mocno i mozemy je uznac :-) Zatem - trzeba troche przeciac, zgadzam sie. Moze nawet podsadzic.

King_the_Eskimo napisał/a:
Naiwnością i demagogią jest twierdzenie że objęcie ochroną przekształci zniekształcone ogromne połacie PB w las naturalny, /.../


Nie przeksztalci w las naturalny - w zblizony do naruralnego. I bedzie to trwalo dlugo...

King_the_Eskimo napisał/a:
wbrew temu co się wydaje co poniektórym gospodarka nie równa się wycinanie.



Serio? :-) Coz - 8 lat pracy w parku narodowym, gdzie dzialalnosci w lasach powinna przyswiecac ochrona przyrody, wyrobilo we mnie inne przekonanie ;-)

Na powaznie - jasne,ze nie tylko. Ale - raz wiecej, raz mniej... Ja uwazam, ze w Puszczy Bialowieskiej akurat mniej - i to takie mniej dazace do zera :-)

Marfu - 2006-10-27, 12:19

Sorry - skoro koło Pienin ta Modrzewina, to moze byc natruralna :-)

tez niedoczytalem :-)

GrzegorzBP - 2006-10-27, 12:34

Marfu napisał/a:
"ochrona czynna czy bierna"?

spoko :green:
Marfu napisał/a:
takiemu potraktowaniu slicznych tzw. borow kampinoskich, np. w okolicach Janowka.

cóz tu należałoby wziąść operaty z lat 50 i mapę Kobenzów, 100 pilarzy i wyciąć kilka tysięcy ha. przywaracając wydmy - wtedy wszyscy od Starych Babic po Kazuń pluli by piaskiem jak by powiało znad Puszczy, zas koło Błędów wygolić do zera - również :green:

GrzegorzBP - 2006-10-27, 12:39

Marfu napisał/a:
gdzie dzialalnosci w lasach powinna przyswiecac ochrona przyrody

tylko to też wszystko z nasadzeń z lat 50 -

Jarek P - 2006-10-27, 13:45

King_the_Eskimo napisał/a:
Widze że to troche strata czasu upominać się o rzeczowe rozpatrywanie kwestii, proszę o badania i dane naukowe a Jarek P proponuje mi artykuły popularno naukowe


Chyba pomyliłeś osoby. nie przypominam sobie, zeym ci coś proponował.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group