Ptaki - Ludzka głupota czy premedytacja?
Bella - 2006-08-30, 22:13
przynajmniej nie zrobili z niego latawca.. nie zlamali obydwu nog i obydwu skrzydel.. mial wiecej szczescie niz myszolow ktorego dostalam w zeszlym roku pod opieke
no comment
madlen - 2006-08-30, 22:17
Bella, jak to latawca???? I co się dalej działo z myszołowem?
| Bella napisał/a: | | nie zlamali obydwu nog i obydwu skrzydel |
wiesz, kto i czemu mógł coś takiego zrobić???
Bella - 2006-08-30, 22:32
| madlen napisał/a: | Bella, jak to latawca???? I co się dalej działo z myszołowem?
| Bella napisał/a: | | nie zlamali obydwu nog i obydwu skrzydel |
wiesz, kto i czemu mógł coś takiego zrobić??? |
pewnie ze wiem DZIECI! pan mysliwyy ptaszka zestrzelil a ona chcialy nauczyc go latac, pisalam juz o tym na forum. Zwiazaly mu nogi sznurkiem (calkowita martwica) podrzucily i pociagnely i tak w kolko.. qrde nie chce o tym pisac. Chyba tyle juz wystarczy zeby miec koszmary
a co z ptakiem? juz nie zyje.. ale chcial zyc, zaufal mi i tacie mimo ze codziennie zmienialismy mu opatrunki i wyjmowali biale larwy much z ran.. wszytkoo sie zagoilo..
Mial w oczach cos takiego co sprawilo ze wciaz czulismy przed nim respekt. Byla w nim wola walki.
4 miesiace spedzil u mnie.. przegral wojne z lasiczka, nie mial szponow. Nie przewidzialam tego. Mial zle zabezpieczona klatke. Moja wina. Moze i dobrze sie stalo nie mialam odwagi na niego patrzec. Nie kiedy byl chory, mial zakazone rany, kiedy mu obcili skrzydla i noge..ale kiedy juz 'wyzdrowial'
byl silniejszy odludzi
mam nadzieje ze ten pomiot sztana zdechnie w piekle!!
madlen - 2006-08-30, 22:52
Bella, PO PROSTU BRAK MI SŁÓW... odszukałam Twoje posty, min. ten o myszołowie
Może to "nie ludzkie", ale w takich sytuacjach z całego serca życzę, aby ktoś, kto funduje taki koszmar zwierzętom doznał w życiu takiego samego bólu czy strachu...
Faktycznie, w świetle historii opisanej przez Ciebie można powiedzieć, że mój gołąbek to prawdziwy szczęściarz...
madlen - 2006-08-31, 13:46
Właśnie rozmawiałam z firmą Ambroży - poinformowano mnie (na razie telefonicznie), że ustalono, który pracownik był autorem "zielonego gołębia". Z artystą-malarzem rozwiązano stosunek pracy z dniem 01.09.2006. Ponadto oficjalne stanowisko firmy w tej sprawie zostanie przesłane do TOZ pisemnie.
Bella - 2006-08-31, 14:46
GRATULUJE
Jestes wielka
Syriusz - 2006-08-31, 15:24
| Bella napisał/a: | przynajmniej nie zrobili z niego latawca.. nie zlamali obydwu nog i obydwu skrzydel.. mial wiecej szczescie niz myszolow ktorego dostalam w zeszlym roku pod opieke
no comment |
O fuck!
Brak słów
Beata - 2006-08-31, 20:16
Madlen GRATULACJE
Pełek - 2006-08-31, 20:32
myszołów - bestialstwo
Gołąb - tragedia... :// do czego to dochodzi... czy Ci ludzie maja kompleksy czy inne problemy?!
Dobrze ze tak sie to zakonczylo. Ile jeszcze musi byc podobnych przypadkow by ludzie zrozumieli ze robia zle...
madlen - 2006-08-31, 20:39
Dam znać, co prześlą w piśmie wystosowanym w tej sprawie (jeśli oczywiście je prześlą ). W sumie uważam, że temu kolesiowi, który przemalował ptaka, należała się nauczka, ale też nie czuję szalonej satysfakcji, że facet stracił robotę, bo to przykra rzecz. Jednak jak zaczynają mnie dopadać takie sentymenty, to patrzę na zdjęcie gołąbka i mi od razu przechodzi
Gosia - 2006-08-31, 21:02
Przeczytałam o gołabku, obejrzałam zdjęcia i jestem wstrząśniięta i przerażona tym, że ktos mógł tak zrobić wiadomo juz, że ten robotnik został zwolniony z pracy. Ale tak sie zastanawiam, czy to załatwi sprawę i czy pozostali pracownicy tej firmy beda teraz szanowali ptaki tylko dlatego, że będa sie bali zwolnienia z pracy czy tez zrozumieja, że są to istoty zywe, czujące i poza tym prawnie chronione...
a może to jest dobry moment, by np. TOZ czy inne Towarzystwo zaproponowało tej i innym podobnym firmom spotkania z pracownikami, żeby włozyc im do głów troche wiedzy ?
Beata - 2006-09-01, 09:00
z jednej strony szkoda faceta - brak pracy jednak jest uciążliwy, hm...
ale jak obejrzy się ponownie zdjecie gołębia - to całe współczucie ulatuje jak bańka mydlana - mam dokładnie takie same odczucia jak Madlen.
Sam jest sobie winien, szare komórki albo zostawił w domu albo zgubił gdzieś po drodze - dla mnie takie zachowanie to jest zwykłe bezmyślne chamstwo i okrucieństwo - nie wiem czy jest coś gorszego...
Marfu - 2006-09-01, 09:05
Mysle, ze jest to bardziej glupota niz okrucienstwo... Co oczywiscie nie jest zadnym wytlumaczeniem.
Bella - 2006-09-01, 10:33
tlumaczenie tym ludziom czegokolwiek jest bez sensu.. takie wychowanie, jak my zle wychowamy nasze dzieci to i dla niech to bedzie 'tylko' zwierze. I tu chyba lezy caly problem w tym 'tylko'
Gosia - 2006-09-01, 11:20
| Bella napisał/a: | | tlumaczenie tym ludziom czegokolwiek jest bez sensu.. takie wychowanie |
Uważam, że ma sens. Nie stawiałabym tych ludzi na straconej pozycji, że nie są w stanie wchłonąć zadnej wiedzy. Nie nauczyła ich szkoła, nie nauczyli rodzice to może warto im parę spraw wytłumaczyć
Sądzę też, że firmie zatrudniającej tych ludzi powinno zależeć na tym by nie dochodziło do takich tragicznych zdarzeń jak z tym pomalowanym gołabkiem.
|
|
|