To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Myśliwi

GrzegorzBP - 2007-03-27, 13:00

Beata napisał/a:
jedna różnica - taki niedouczony ekolog - konkretnie w lesie, bo o tym tu piszemy - wydaje mi się zdecydowanie mniejszym zagrożeniem, chociażby z tego względu, na to, że po lesie nie chadza z flintą i nie strzela do wszystkiego co się rusza

Po pierwsze - nie piszemy o LESIE a o MYŚLIWYCH - a blisko 50% obowdów łowieckich są to tzw. obwody polne.
po drugie - nie piszemy o strzelających do wszystkiego co się rusza a o MYŚLIWYCH
po trzecie - ktoś mądry kiedyś powiedział że wiecej szkody czyni papier niż kula - to w kontekście "ekologów" - przykład prosze bardzo - choćby kwestia rezerwatu azalii pontyjskiej koło Rzeszowa - "ekolodzy" doprowadzili do tego że na jego terenie jest zakaz wycinki czegokolwiek - wieć została zagłuszona - zas wokół na terenie lasu gospodarczego ma się dobrze. :razz:

Beata - 2007-03-27, 13:24

GrzegorzBP napisał/a:
"ekolodzy" doprowadzili do tego że na jego terenie jest zakaz wycinki czegokolwiek - wieć została zagłuszona - zas wokół na terenie lasu gospodarczego ma się dobrze.

i tu się sprawdza, oczywiście jak to w życiu, powiedzenie:
każda przesada jest niezdrowa...

GrzegorzBP napisał/a:
a blisko 50% obowdów łowieckich są to tzw. obwody polne.


no tak, napisałam nieprecyzyjnie.
stale odnoszę się do sytuacji, w której myśliwy zastrzelił psa w lesie... równie dobrze mogło odbyć się to na polu.
można tak pisać i pisać i mnożyć przykłady, tyle tylko , czy coś z tego wynika :roll:
wszędzie napotykamy się na głupotę, ignorancję, indolencję itp. itd. , ech... :evil:

Batman - 2007-03-27, 15:21

Cytat:
Dlatego jeszcze raz - nie nazywajmy ich MYŚLIWYMI - to tak jak byś do jednego kotła próbował wrzucić tych którzy byli na Rozpudzie i ludzi z Przyjaznego Miasta mówiąc to przecież wszystko ekolodzy

A nie jest tak? Co media robia (na szczescie tez nie wszystkie) z wszystkimi ktorzy przyszli zamanifestowac swoj sprzeciw dla budowy obwodnicy Augustowa przez najcenniejsze obszary doliny Rospudy? wszyscy to nawiedzeni ekolodzy, co to przyszli bo nie maja co robic... Inne glosy padajace z ust powaznych (tak by sie moglo wydawac) osob na wysokich stanowiskach pytane o zdanie nt. chociazby ostatnio Rospudy czy N2k co mowia? Ze normalni ludzie sa za rozwojem, a ekolodzy chca zamknac ludzi w skansenach, bo ekolog to nie czlowiek...

GrzegorzBP napisał/a:
Sama organizacja z "elologiczna" w tytule, kupiona za kasę developera siedziba, przeczytana ksiązka Oduma o ekologii i jedna wizyta w lesie tudzież umijętność rozróżnienia wróbla od gołębia ekologa nie czyni
jak widzisz wiele współnych porównań - tylko podstawić inne wyrazy

Co innego, jesli ktos sie tak nazywa z racji przekonan a co innego jesli ma juz legitymacje uprawniajaca do jakichs dzialan (mysliwy wiadomo do jakich). Mysliwy bez licencji to klusol po prostu, a taki z papierem co strzela byle strzelic to co?
A ekolog z papierem czy bez... no fajne porownanie, nie ma co :roll: :shock: :???: :evil:

GrzegorzBP - 2007-03-28, 07:30

Batman napisał/a:
co innego jesli ma juz legitymacje uprawniajaca do jakichs dzialan (mysliwy wiadomo do jakich).

Jeszcze raz - też potepiam i nie akceptuję działań tzw. mięsiarzy i przy okazji różnych spotkań piętnuję tego typu działania. Co do legitymacji - nie można mieć pretensji do garbatego że ma dzieci proste - taki jest wymóg ustawy - chcesz mieć broń myśliwską musisz być członkiem PZŁ - i tak się to już zmieniło bo kiedyś trzeba było być jeszcze w jakimś kole łowieckim. Możesz wierzyć czy nie ale znam wielu którzy się zżymają że muszą płacić składki na PZŁ bo mają broń która "krwi nie widziała" - jeżdzą na strzelnicę - wydają pieniądze - i to nie małe na rzutki, amunicję - zaś dziczyznę wolą kupić w sklepie niż ganiać za nią po lesie. Co więcej protestują gdy nazywa się ich myśliwymi - oni nie zabijają tylko tak jak jeden lubi zbierać znaczki tak drugi postrzelać do tarczy.

Beata napisał/a:
stale odnoszę się do sytuacji, w której myśliwy zastrzelił psa w lesie

sorki - tu mnie nie przekonasz czy to pies, czy kot, czy norka amerykańska to w lesie jest dobra gdy jest martwa. Chyba nigdy nie widziałaś jak watach półdzikich psów poluje - jak byś raz zobaczyła to by Ci przeszło. I mówienie że to nie wina biednych piesków tylko złych i nieodpowiedzialnych ludzi do mnie nie przemawia - zwłaszcza w sytuacji ostatnich artykułów prasowych gdzie podano że w Warszawie wyremontowano schronisko kosztem kilku milionów złotych i stawka żywieniowa jet w granicach 2-3 zł dziennie zas w domu dzieka około 2 zł a dzieciaki nie mają na nowe zabawki i łóżka :green:
Tak więc jak mawia pewien leśniczy - psy w lesie dzielimy na dwa gatunki - kulowy i śrutowy.

Beata - 2007-03-28, 07:49

GrzegorzBP napisał/a:
sorki - tu mnie nie przekonasz czy to pies, czy kot, czy norka amerykańska to w lesie jest dobra gdy jest martwa. Chyba nigdy nie widziałaś jak watach półdzikich psów poluje - jak byś raz zobaczyła to by Ci przeszło. I mówienie że to nie wina biednych piesków tylko złych i nieodpowiedzialnych ludzi do mnie nie przemawia - zwłaszcza w sytuacji ostatnich artykułów prasowych gdzie podano że w Warszawie wyremontowano schronisko kosztem kilku milionów złotych i stawka żywieniowa jet w granicach 2-3 zł dziennie zas w domu dzieka około 2 zł a dzieciaki nie mają na nowe zabawki i łóżka
Tak więc jak mawia pewien leśniczy - psy w lesie dzielimy na dwa gatunki - kulowy i śrutowy.


Grzesiu, niepotrzebnie radykalizujesz. Głos w wątku zabrałam w związku z konkretną sytuacją i stale się do niej odnoszę. Nieprawdą jest, że podobają mi się watahy zdziczałych psów w lasach i na obrzeżach miast - i o tym też pisałam.
Są niebezpieczne i dla zwierząt i dla ludzi.
Amen.

Szybszy - 2007-03-28, 18:12

myśliwy napisał/a:
Mirek napisał/a:
Krzyżak Marcin napisał/a:
nie miał pewności, czy jeszcze kiedyś je zobaczy, a tak ot - leżą sobie na kanapie.

Ja też miałem kiedyś spotkanie z leśniczym, który opowiadał mi, jak to przyjeżdżał do niego myśliwy, który chciał strzelić sobie koguta cietrzewia. Wtedy, a był to rok 1988, w leśnictwie, o którym mowa, tokowały ostatnie dwa koguty! Oczywiście od dawna cietrzewi tam już nie ma!


Panowie,
Nie nazywałbym takich ludzi myśliwymi. Etyczny myśliwy nigdy tak nie postąpi.


A to jest odwieczny dylemat, do jakiego stopnia powinniśmy się poczuwać do odpowiedzialności za wspólnotę do której należymy. Wielu Polaków np. jest dumnych z Małysza, ale np. polskich złodziejach w Berlinie nie chce słyszeć.

Miałem kiedyś taką dyskusję z jednym amerykańskim Żydem. Przekonywał mnie, że Żydzi którzy zostali członkami NKWD i mordowali polskich żołnierzy w katowniach, to nie Żydzi bo komunizm jest sprzeczny z religią żydowską, a także dominującym światopoglądem wśród Żydów niewierzących. Natomiast nie chciał tej samej logiki zastosować do tych Polaków, którzy dopuścili się zbrodni wobec Żydów np. ich okradając czy zabijając, a to przecież też nie jest zgodne z żadną religią chrześcijańską ani ogólnie pojętą moralnością.

Zatem moje zdanie jest takie, że nie argument, że jeśli ktoś postąpił niezgodnie z kanonami obowiązującymi w danej wspólnocie i nie został z niej za to usunięty (w powyższym przykładzie to niemożliwe bo Polakiem czy Żydem w sensie etnicznym jest się do śmierci), to nadal jest jej członkiem i w pewnym stopniu odpowiedzialność spada na pozostałych członków danej wpólnoty. Zwłaszcza jeśli dana patologia nie jest kompletnym marginesem, a tak jest w przypadku nieetycznych zachowań myśliwych.

tadekptaku - 2007-03-29, 21:19

GrzegorzBP napisał/a:
"ekolodzy" doprowadzili do tego że na jego terenie jest zakaz wycinki czegokolwiek - wieć została zagłuszona - zas wokół na terenie lasu gospodarczego ma się dobrze. :razz:
bo na tym co sie robi albo chce robic trzeba sie choc troszeczke znac :) ale to nie w tym temacie.
P@tryk - 2007-03-29, 21:37

Ja ostatnio widziałem 2 debili (myśliwych) którzy strzelali do barzantów (odległość ok.30m).Z tego co wiem to chyba nie można strzelać w takiej odległości od domu :?:
tadekptaku - 2007-03-29, 22:05

P@tryk napisał/a:
Ja ostatnio widziałem 2 debili (myśliwych) którzy strzelali do barzantów (odległość ok.30m).Z tego co wiem to chyba nie można strzelać w takiej odległości od domu :?:
Nie mozna. Ale bazanty sa jak walesajace sie psy i trzeba do nich strzelac przy kazdej okazji jak do innych szkodnikow ;)
Beata - 2007-03-29, 22:31

tadekptaku, przejrzyj proszę posty P@tryka i odpisując mu, waż każde słowo, ponieważ jest bardzo młody i wszystkie informacje pisane tutaj traktuje śmiertelnie poważnie.
tadekptaku napisał/a:
Ale bazanty sa jak walesajace sie psy i trzeba do nich strzelac przy kazdej okazji jak do innych szkodnikow

jasne, najlepiej z armaty :twisted:

variicornis - 2007-03-29, 22:37

Cytat:
Cytat:
Ale bazanty sa jak walesajace sie psy i trzeba do nich strzelac przy kazdej okazji jak do innych szkodnikow


jasne, najlepiej z armaty


najlepiej stwaiać pętle :)

Wujek Kryzys - 2007-03-31, 20:38

A ja się zupełnie poważnie pytam - jaka jest szkodliwość bażanta?
Basior - 2007-04-01, 16:03

Wujek Kryzys napisał/a:
A ja się zupełnie poważnie pytam - jaka jest szkodliwość bażanta?

Podobno przenosi pasozyty, które wykańczają cietrzewie...

ZaP - 2007-04-01, 16:43

ale cietrzewi nie ma :) wiec przenoszą je na inne bażanty, których i tak jest jak na lekarstwo.
ZaP

Wujek Kryzys - 2007-04-01, 17:30

Basior napisał/a:
Wujek Kryzys napisał/a:
A ja się zupełnie poważnie pytam - jaka jest szkodliwość bażanta?

Podobno przenosi pasozyty, które wykańczają cietrzewie


A tam.... Czyli jakie? Bo według mnie to może przenieść - pośrednio oczywiście bo chyba raczej bażant z cietrzewiem ze sobą nie obcują płciowo ani pokarmowo. -
z przywr: Notocotylus attenuatus i kilka gatunków z rodziny Echinostomatidae. Ale to też po drodze potrzebny jeden lub dwóch żywicieli pośrednich czyli się nie liczy - jarząbek albo wrona też mogą przenieść.
z tasiemców: Railettina i spólka, ale też się nie liczy bo też inne ptactwo sieje jajca tych tasiemców, a i żywiciele pośredni potrzebni są.
z nicieni: No tu bym sie nad 1 zastanowił - wiciowiec Histomonas meleagridis jest śmiertelnie groźny dla indyków, może i dla cietrzewi? On się usadawia w jajcach nicienia - Heterakis gallinarum ( i dlatego temat w nicieniach) i ptok się zaraża od razu obydwoma. No może jeszcze jajka glist (Ascaridia) i Syngamusa co w tchawicy mieszka może bażant wydalić. Tak jak inne ptaki, Z bocianem włącznie.

Czyli jak dla mnie bażant tyle winien co kaczka



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group