Ochrona przyrody - Cyrki
Syriusz - 2006-07-30, 11:40 Temat postu: Cyrki Nie bardzo wiedziałem gdzie ten temat umieścić i wydaje mi sie, że tu najbardziej pasuje. Jakieś 1,5h temu widziałem na TV4 występ misia w cyrku. Zwierzak jeździł na rowerze, dawał kwiaty itd. Zastanawia mnie ile batów to biedne zwierze musiało dostać żeby się tego nauczyć. Poprostu jak widzę cos takiego to krew mnie zalewa Jak byłem mały to lubiałem chodzić do cyrku ale teraz uważam, że powinni tam występowac tylko ludzie, jak chcą to niech robią z siebie debili! Występy zwierząt w cyrkach powinny byc zabronione. Co o tym myślicie?
Mirek - 2006-07-30, 12:09
| Syriusz napisał/a: | | Zastanawia mnie ile batów to biedne zwierze musiało dostać żeby się tego nauczyć. |
Nie sądzę, żeby miś dostawał baty. Chyba tresura tych zwierząt wyglada trochę inaczej, ale ja się na tym nie znam!
ZaP - 2006-07-30, 13:24
tresura zwierząt podobnie jak ptaków drapieżnych to przede wszystkiem kontrola kondycji - miś zgłodnieje i jak zrobi to co trzeba to dostaje jedzonko...
ZaP
pieczara - 2006-07-31, 02:02
Ale i tak to jest okropne, to jest męczenie i maltretowanie zwierzaków. pozatym jak wygląda niedżwiedż, kiedy robi się z niego idiotę. Zgroza.
Wujek Kryzys - 2006-07-31, 19:40
Przyznam, że dla mnie też tresowane zwierzątka nie domowe w cyrku to żenada dla drechów i innych prymitywów. Nie lubię, nie podoba mi się i uwazam to za średniowieczne barbarzynstwo. No ale cóż... Ludzie generalnie głupie sa i tyle
pieczara - 2006-07-31, 21:32
Niestety pisowski rząd, a szczególnie Szyszko majacy gdziesz ochronę przyrody tego nie zmienią, chyba że znajdą w tym jakies korzyści.
arkona1 - 2006-07-31, 22:28
hmm...
Gdy byłem dzieckiem zabrano mnie do cyrku i bardzo mi się podobało. Niedźwiedzie, tygrysy, wielbłądy, konie, strusie, gołębie, psy - to był duży cyrk i czasem sobie myslę, że gdybym nie poszedł do cyrku jako dzieciak nie uciekałbym teraz w wolnej chwili w krzaki, czy na stawy by patrzeć na dziką przyrodę - bo takie zwierzaki zdecydowanie wolę - wolne i dzikie...
Niedawno byłem w cyrku, tak z ciekawości, zobaczyć jak to teraz odbiorę i odniosłe straszne wrażenie, pewnie dlatego, że nie patrzyłem już oczyma naiwnego dziecka. To co wyprawiano z tymi zwierzakami nie pokazują w w cyrku Zalewski w TV, gdzie wszystko jest piekne i ładne. Dużo lepiej wypadali ludzie i myślę że to oni powinni w cyrku występować, nie zwierzeta.
GrzegorzBP - 2006-08-01, 07:19
| Syriusz napisał/a: | | Jak byłem mały to lubiałem chodzić do cyrku ale teraz uważam, że powinni tam występowac tylko ludzie, |
bez zwierząt nie będzie to już cyrk tylko kabaret, teatr, opera, balet itp
| zap napisał/a: | | tresura zwierząt podobnie jak ptaków drapieżnych to przede wszystkiem kontrola kondycji - miś zgłodnieje i jak zrobi to co trzeba to dostaje jedzonko |
myśle ze mylisz dwie rzeczy - tresowanie dla uciechy - pozbawione zadnego glębszego sensu i wydobywanie, uwypuklanie i promowanie pewnych cech naturalnych zwierząt - małpy szkolone do zrywania kokosów, pelikany do łapania ryb czy wreszcie psy przewodniki - tez są TRESOWANE - czy tego tez należy zaprzestać? Natomiast niewątpliwie tresura ku uciesze jest niemodna. Tak przy okazji wiecie jak kiedyś uczono słonie tańczyć? wpowadzano go na rozgrzane węgle i zaczynano grać pewną melodię - po pewnym czasie wystarczyło zagrać a słoń sam zaczynał przebierać nogami - ot klasyczny pies Pawłowa.
Wujek Kryzys - 2006-08-02, 22:30
| GrzegorzBP napisał/a: | | po pewnym czasie wystarczyło zagrać a słoń sam zaczynał przebierać nogami |
A misie jescze tu i ówdzie (Turcja, Iran, Indie...) tak sie uczy tańczyć. Łażą jeszcze i po Europie Cyganie z niedźwiedziami na łańcuchu. Pewnie tradycja sie skonczy jak juz wymra niedźwiady.
Basior - 2006-08-05, 23:04
| Syriusz napisał/a: | | Występy zwierząt w cyrkach powinny byc zabronione. Co o tym myślicie? | Popieram, kilka lat temu w Wawie udało sie naszej grupie SOPu "odbić" z cyrku kilka bocianów, które brały udział w przedstawieniach... Niestety tylko tyle sie udało, a prawdopodobnie mieli sfałszowane dokumenty na puchacza i inne, ten cyrk wynajmował rosyjską tresure zwierzat. A odbijac trzeba było z kilkunastoma policjantami, a i tak sie wycofali przed czasem...
wiele ciekawych info tutaj: Cyrk jest smieszny - nie dla zwierząt , przy okazji dowiedziałem się,że ojciec Jacka Bożka był cyrkowcem
Pełek - 2006-08-06, 16:02 Temat postu: Pamietam Jak byłem w cyrku w Moskwie. Nie da się ukryć występy akrobatyczne znakomite i takie ze dech człowiekowi w piersiach zapierało. A potem przyszedł czas na zwierzęta. jak zobaczyłem niedźwiedzia wypędzanego na arene za pomocą "pastuchów elektrycznych" na patyku, to chcialem tym ludziom krzywde zrobić. I szczerze mówiąc cała rozrywka prysła na rzecz myślenia o tym co oni im tam jeszcze robią...
Jedyne zwierzęta jakie moge zaakceptować to konie, bo są dość podatne na nauke i zasadniczo nie każe im się robić nic co by wykraczało poza możliwości. Pozdrawiam!
|
|
|