Owady - czas na podsumowanie
Prem - 2011-08-16, 07:39 Temat postu: czas na podsumowanie Właśnie tak- sezon w rozumieniu połowów w terenie na stertach drewna, kwiatach etc. należy uznać za zakończony. Oczywiście dla entomologa sezon nigdy się nie kończy, ale....
Jak na dzień dzisiejszy podsumowalibyście obecne lato?
Trochę żałośnie z połowami , nieprawdaż? Chociaż jak wysilić się na obiektywne spojrzenie to okresy upałów potrafiły przynieść sporo ciekawostek, chociaż niekoniecznie w świecie chrząszczy....
klekel - 2011-08-16, 12:37
Hmm, a ja się nie zgadzam, że ten rok był "słaby". Jak dla mnie (jeśli chodzi o żukowate) to był jeden z lepszych sezonów. Mogę jedynie zgodzić się, że był bardzo nietypowy, tzn. ogólna różnorodność owadów widzianych w terenie była mniejsza. Pojawiły się natomiast gatunki, których wcześniej nie widziałem w danym terenie, a gatunki "rzadkie" przeżywały rozkwit.
Prem - 2011-08-16, 12:39
Ja znowuż ukierunkowujący sie juz drugi rok na Aculeata mniej zwracałem uwagę na chrząszcze, więc i rewelacji nie widziałem żadnych, ale tak to jest jak sie rozgląda po kwiatkach zamiast po kupach
klekel - 2011-08-16, 13:46
dla jasności: mówiłem również o kwiatach, trawach, łanach piachu itp. itd. . Poza tym jeśli chodzi o inne grupy chrząszczy również nie widzę powodów do narzekań w tym roku .
Prem - 2011-08-16, 17:48
No tak zależy czegóż my wypatrujemy na tych kwiatach
Anonymous - 2011-08-18, 03:17
To z tych ciekawszych 2011 (jak dla mnie):
Xylotrechus pantherinus (Savenius, 1825)
Saperda similis Laicharting, 1784
Rok jak rok może trochę dziwny.
Pzdr.
Prem - 2011-08-18, 07:14
Odławiałeś te gatunki czy wyhodowałeś z materiału?
Anonymous - 2011-08-18, 11:32 Temat postu: odp.
| Prem napisał/a: | | Odławiałeś te gatunki czy wyhodowałeś z materiału? |
Oczywiście hodowla.
Co do odłowu to się ucieszyłem w tym roku ze spotkania z R. clavipes.
Pzdr.
Prem - 2011-08-18, 11:47
Ja w tym roku w Chorwacji jak zobaczyłem P.budensis wreszcie na żywo to tez oniemiałem....
Anonymous - 2011-08-18, 12:23 Temat postu: odp.
| Prem napisał/a: | | Ja w tym roku w Chorwacji jak zobaczyłem P.budensis wreszcie na żywo to tez oniemiałem.... |
Widziałem już w naturze P.budensis ale chętnie to powtórze na przykład w przyszłym roku.
Spotkałem jeszcze w tym roku Opatrum riparium Scriba, 1865 z czego też bardzo się ucieszyłem.
Może inne osoby podzielą się swoimi obserwacjami z roku 2011.
jaho - 2011-08-18, 18:50
Jak tu obiektywnie rok ocenić, jeśli się za wiele nie jeździ. Podsumowując z żalem stwierdzam, że był to pierwszy sezon bez żadnej zagranicznej wyprawy, nie licząc Słowacji, a i tak wypadów w sumie też było niewiele. Ciężko to lato nazwać upalnym, raczej określił bym je obrzydliwie mokrym, zwłaszcza deszczowy lipiec. Powodzie i podtopienia w Polsce powoli stają się niestety normą. W zasadzie wszystko, czym chciałbym się podzielić z entomo-wypraw znajduje się w relacjach SE o Wrocławiu i Wojnowie, Puszczy Białowieskiej i Knyszyńskiej, Tatrach polskich i słowackich. Jest wśród nas ktoś, kto może zechce się jeszcze podzielić relacją z ciekawej entomologicznie wyprawki na koniec sezonu.
Wujek Adam - 2011-08-19, 01:16
No to może ja?
Lada dzień opiszę moją ostatnią typowo "kózkową" wyprawę, na którą wyruszyłem 13 sierpnia br.
Na razie załączam fotkę zrobioną podczas niej.
Kto wie jakiego stwora przedstawia - ten niech się cieszy.
A co do mijającego entomosezonu: na mój gust był on... znacznie mniej ciekawy niż poprzednie dajmy na to 5 sezonów.
No, ale przecież coś tam ciekawego udało się zaobserwować!
Prem - 2011-08-19, 13:15
Jak wnosze ze zdjęcia to ani chybi Parandra brunnea toś Ty Adamie siedzisz u zachodnich sąsiadów PL:-)
Wujek Adam - 2011-08-19, 14:18
Korekta:
Nie siedzę w Niemczech, lecz siedziałem tam, i to zaledwie jeden dzień, bo tyle wystarczyło aby w sprawie Parandry rzec: veni, vidi vici.
Lecz mówiąc szczerze nie byłoby to możliwe bez solidnego merytorycznego przygotowania do tej wyprawy, czyli bez udziału w niej Panów: Romka Królika i Lecha Kruszelnickiego, którzy rzecz całą zorganizowali i sprawili, że drezneńska tajemnica nie była dla nas taka tajemnicza.
Jednak o tym bardziej szczegółowo potem.
A teraz jeszcze o mijającym sezonie:
W 2011 roku, jak dotychczas, spotkałem - tzn. wyhodowałem, odłowiłem, obserwowałem w naturze - kilka ciekawych (z mojego subiektywnego punktu widzenia) Cerambycidae, m. in:
- Parandra brunnea,
- Ergates faber ssp. opifex (?),
- Anisorus quercus,
- Acmaeops septentrionis,
- Evodinus borealis,
- Pachyta lamed,
- Brachyta interrogationis,
- Macroleptura thoracica,
- Callidium coriaceum,
- Cyrtoclytus capra,
- Xylotrechus arvicola,
- Xylotrechus pantherinus,
- Pedestredorcadion scopolii,
- Leiopus punctulatus,
- Aegomorphus obscurior,
- Saperda similis,
- Phytoecia cylindrica,
i inne, które na ten moment roku zawierają się w sumie 89 gatunków.
Poza kózkami cieszę się ze spotkania Bolbelasmus unicolor oraz obydwu krajowych niepylaków:
- Parnassius mnemosyne - nad Biebrzą,
- Parnassius apollo w czeskich Tatrach,
z wyjątkowo licznych obserwacji czerwończyka Lycaena dispar, a także z przywabienia na światło na mojej warszawskiej działce zmrocznika Hyles gallii.
No i cały czas zwracam uwagę na to, że 2011 rok jeszcze się nie skończył, więc kto wie, czego entomologicznego jeszcze w nim dokonamy?
|
|
|