To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Nord Stream kupil niemieckich ekologow za 10 mln euro

GrzegorzBP - 2011-04-06, 07:05
Temat postu: Nord Stream kupil niemieckich ekologow za 10 mln euro
Pod koniec zeszłego tygodnia w Niemczech powstała Fundacja Ochrony Przyrody Niemieckiego Bałtyku. Założyły ją władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego, niemieckie organizacje ekologiczne WWF Deutschland, BUND ("Przyjaciele Ziemi") i NABU (Związek na rzecz Ochrony Przyrody i Bioróżnorodności) oraz Nord Stream - kontrolowane przez Gazprom konsorcjum, które układa na dnie Bałtyku gazociąg z Rosji do Niemiec.

I to Nord Stream jest jedynym sponsorem fundacji. Wyłożył 5 mln euro na kapitał zakładowy fundacji i dorzucił kolejne 5 mln euro na programy badawcze.


O takiej fortunie inni niemieccy ekolodzy mogą tylko marzyć. Dla porównania, inna fundacja ekologiczna założona przez tę samą Meklemburgię-Pomorze Przednie ma kapitał zakładowy w wysokości 1,2 mln euro, a na jej podtrzymanie władze tego landu wydają 200 tys. euro rocznie.

Prezesem "gazpromowej" fundacji został szef WWF Deutschland Jochen Lamp, a jego zastępczynią - szefowa BUND Corinna Cwielag. Przedstawiciele trzech organizacji ekologicznych wejdą do rady fundacji, a jej szefem będzie przedstawiciel Nord Stream. Gazprom zapewnia, że kierownictwo fundacji ma pracować honorowo.

WWF i BUND jeszcze niedawno były najgłośniejszymi w Niemczech przeciwnikami gazociągu przez Bałtyk - bo inwestycja zagraża środowisku. Jochen Lamp opowiadał o tych zagrożeniach także w Warszawie na konferencji w 2007 r. A na początku zeszłego roku niemiecki oddział WWF i BUND zaskarżyły do sądu zezwolenie na układanie rury na niemieckich wodach terytorialnych. Po paru tygodniach obie organizacje wycofały się z tego protestu, gdy Nord Stream obiecał pieniądze na ochronę środowiska Bałtyku.

Powołanie fundacji wywołało też niesnaski polityczne. Przedstawiciele Zielonych we władzach Meklemburgii żalili się, że kierujący landem Erwin Sellering z SPD do reprezentowania Meklemburgii w kierownictwie fundacji wyznaczył dwóch partyjnych kolegów.



Więcej... http://wyborcza.pl/1,7524...l#ixzz1IiiwaRtN

Weles - 2011-04-07, 08:37
Temat postu: Re: Nord Stream kupil niemieckich ekologow za 10 mln euro
Kreml kupuje oponentów, a Niemcy czują miętę do Rosjan bo płynie w nich ruska krew.
GrzegorzBP - 2011-04-07, 13:26

Weles napisał/a:
Kreml kupuje oponentów, a Niemcy czują miętę do Rosjan bo płynie w nich ruska krew.

weles chyba tabletki ci się skończyły :green:

Weles - 2011-04-07, 15:00

wskaż nieprawdę w tym stwierdzeniu to pogadamy
GrzegorzBP - 2011-04-08, 06:49

Weles napisał/a:
wskaż nieprawdę w tym stwierdzeniu to pogadamy

typowy frazes dla pewnej mysli politycznej
równiez dobrze mozna powiedzieć iż Polacy czuja mietę do mongołów, szwedów, potomków Cesarza Franciszka, Napoleona, Iwana Grożnego i Aleksandra II Ilicza Lenina itd. przez wieki tereny kraju były areną róznych wlewek i mieszanek w zalezności od armii która przemieszczała się przez nasz kraj. I aż ciśnie się pytanie - robies sobie badania DNA? że możesz twierdzić iz nie czujesz mięty do wyżej wymienionych? to tak koncząc offa.
A wracając do tematu - niezlażnie kto do kogo czuje miętę to fakt jest taki iż to organizacje ekologiczne "wziały wziatku" tyle.

Basior - 2011-04-08, 10:38

GrzegorzBP napisał/a:
fakt jest taki iż to organizacje ekologiczne "wziały wziatku" tyle.

to konkretnie podaj kto i ile wziął do kieszeni, nie widzę tej informacji...

aka - 2011-04-08, 18:32

Basior napisał/a:
GrzegorzBP napisał/a:
fakt jest taki iż to organizacje ekologiczne "wziały wziatku" tyle.

to konkretnie podaj kto i ile wziął do kieszeni, nie widzę tej informacji...


Tylko ryba nie bierze..... :green:

Jesli Cie szczegolowo interesuje ile kasuja cwane kacyki nawiedzonych za udzial
w zarzadzie fundacji to mozna sie dowiedziec - to nie jest top - secret.
Zreszta nie chodzi tu o to ile dostana (czy dostaly) konkretne osoby.

Inna sprawa jest kwestia pewnej wiarygodnosci...
Moze pare cytatow z papieru WWF na temat rury pod Baltykiem z 07.05.2009
na poczatek ?

Powiedzmy ze jak jakas pani pieprzy o cnocie i jednoczesnie daje 4 liter kazdemu kto dostatecznie duzo zaplaci to sie mowi na nia kur...... albo prostytutka.

Niezaleznie od jej motywow.

Jak widac sa tez zielone k...y i to wcale niemalo.


Duzo kasy od nordstreamu dostana zreszta tez miejscowi rybacy za skrocenie
sezonu polowow sledzia.Do rybakow sie jednak nikt nie przyczepia i pretensji
o "prostytucje nie ma".

Jesli sam masz pretensje o ocene moralna zielonych prostytutek to zacznij lowic
sledzie. Wtedy wszystko bedzie ok.

Basior - 2011-04-11, 10:12

komentarz do postu aka uwazam za zbedny, podobnych tekstow w wyborczej pełno, a grzegorzBP choć pewnie dobrze wie o co chodzi wrzuca takie sprawy bez komentarza po raz kolejny. Nie jestem specem od Bałtyku więc zamieszczam tylko stanowisko |WWFu w tej sprawie (w sprawie oszczerstw oczywiście)

Cytat:
WWF jest zdumiony tytułem publikacji w serwisie internetowym wyborcza.pl, który sugeruje, że niemieckie organizacje ekologiczne przyjęły łapówkę od Nord Streamu. Wprowadza on w błąd czytelników i narusza dobre imię organizacji zajmujących się ochroną środowiska.

Dzisiaj wyborcza.pl opublikowała artykuł szkalujący trzy największe niemieckie organizacje ekologiczne, w tym niemieckie biuro WWF. Autor sugeruje, że ekolodzy zostali „kupieni” przez koncern Nord Stream, realizujący kontrowersyjną inwestycję budowy gazociągu przez Morze Bałtyckie. Prawda jest tymczasem taka, że wspomniane organizacje wywalczyły to, co nie udało się żadnemu z rządów państw położonych nad Bałtykiem: możliwość przynajmniej częściowej kompensacji szkód, jakie budowa spowoduje we wrażliwym ekosystemie Morza Bałtyckiego.

- Jestem zdumiona tą publikacją – mówi Magdalena Dul-Komosińska, dyrektor WWF Polska. – Pomijam kwestię szkalowania dobrego imienia trzech największych niemieckich organizacji ekologicznych. Bardziej niepokoi mnie to, że szanowany dziennik publikuje informacje nieprawdziwe i wprowadzające w błąd. Rządy państw nadbałtyckich nie zrobiły nic, aby ratować Bałtyk przed konsekwencjami budowy gazociągu. Gdyby nie organizacje ekologiczne, które skłoniły Nord Stream do stworzenia funduszu kompensacyjnego, nie byłoby żadnej szansy na naprawienie choćby części szkód, które gazociąg może spowodować..

Artykuł nawiązuje do faktu, że w Niemczech powstał specjalny fundusz, który zagwarantuje kompensację strat związanych z budową gazociągu Nord Stream na obszarze niemieckich wód terytorialnych.

Już w ubiegłym roku, dzięki interwencji niemieckich organizacji zajmujących się ochroną środowiska, w tym BUND (niemiecki oddział Friends of the Earth) i WWF Niemcy, udało się wywalczyć od Nord Streamu zobowiązanie, że inwestor układający rurę na niemieckim odcinku jej przebiegu, dołoży wszelkich starań, które zminimalizują negatywne skutki podmorskiej inwestycji. Założony fundusz jest tylko jedną z form kompensacji ewentualnych negatywnych skutków powstania gazociągu. Wywalczone wtedy od Nord Streamu zobowiązania na rzecz ochrony przyrody obejmą m.in.:

- zakaz składowania na dnie morza wykopanego podczas zakopywaniu gazociągu na odcinku niemieckim marglu, wykopany margiel będzie składowany i transportowany na lądzie, co zmniejszy zmętnienie wody i ochroni piaszczyste dno, które miałoby być nią pokryte;
- dodatkowe środki i mechanizmy monitoringu, które pozwolą odpowiednio wcześnie wykryć szkody i ocenić je w bezstronny sposób, dzięki którym większą ochroną objęte zostaną ssaki morskie;
- powstanie funduszu na projekty kompensacyjne na terenie Niemiec w wysokości 10 mln euro (m.in. na stworzenie obszarów wodno błotnych, które ograniczą ilość azotanów i fosforanów dostających się do Bałtyku) oraz stworzenie na niemieckim wybrzeżu Bałtyku nowych rezerwatów o powierzchni do 1000 hektarów wraz z ich finansowaniem przez 35 lat;
- fundusz ryzyka, z którego sfinansowane zostanie naprawienie nieprzewidzianych dotychczas szkód – w wysokości 3 mln euro;
- skrócenie o 10 dni sezonu połowów w szczytowym okresie tarła śledzi, przy jednoczesnej kompensacji strat rybaków, które wynikają z tego ograniczenia - ponadto transport i zrzucanie margla na lądzie pozwoli ograniczyć szkody dla populacji śledzia.

W zarządzie nowo powstałej Fundacji znaleźli się przedstawiciele różnych niemieckich organizacji pozarządowych. Ich celem będzie nadzór nad wydatkowaniem przeznaczonych na rzecz kompensacji środków finansowych, i dopilnowanie inwestora, aby wypełnił swoje zobowiązania.

Państwa, które wydały pozwolenia na budowę gazociągu powinny poczuwać się do pełnej odpowiedzialności za przeprowadzenie tej inwestycji bez strat dla środowiska. Niestety, dotychczas władze państw odpowiedzialnych za wydanie zgody na budowę gazociągu Nord Stream, nie przejmują się zbytnio tym aspektem inwestycji. Można mieć wręcz wrażenie, że przy wydaniu pozytywnej decyzji o budowie rurociągu za wystarczającą gwarancję uznano zapewnienia inwestora, że zagrożenia dla środowiska są minimalne. Naukowcy stwierdzili jednak, że straty dla środowiska Bałtyku mogą być bardzo poważne, szczególnie podczas układania gazociągu. Na niemieckim odcinku inwestycji szczególnie istotna wydaje się być kwestia prac przy zakopywaniu rury.


źródło:
http://www.wwfpl.panda.or...cje-ekologiczne

GrzegorzBP - 2011-04-11, 13:28

Basior napisał/a:
a grzegorzBP choć pewnie dobrze wie o co chodzi wrzuca takie sprawy bez komentarza po raz kolejny

jak komentowałem tez Ci nie pasowało :green:
a co do komentarza to trudno znalesc informację co WWF Polska zrobił na odcinku rury idącej przez Polskę bo z oświadczenia wynika iz zadbał tylko o niemieckie wody i kompensację :shock:

Basior - 2011-04-11, 19:21

GrzegorzBP napisał/a:
co WWF Polska zrobił na odcinku rury idącej przez Polskę

Pisalem ze specem nie jestem, ale wiem ze zadna czesc rury nie idzie przez Polskę, ani jej wody terytorialne, więc co mieli robic? Powiesic się czy samospalenie?

aka - 2011-04-11, 23:59

Cytat:
komentarz do postu aka uwazam za zbedny, podobnych tekstow w wyborczej pełno, a grzegorzBP choć pewnie dobrze wie o co chodzi wrzuca takie sprawy bez komentarza po raz kolejny.


:green:

"Powstala kontrowersyjna fundacja "
http://www.ostsee-zeitung...news&id=3082642

Ostseezeitung . lokalny prasa z Mecklemburgii.

"Przekrety z fundacja"
http://www.ndr.de/regiona...tiftung103.html

Regionalna rozglosnia radiowa publicznej NDR

"Ciezkie zarzuty o sprzedajnosc"
http://www.welt.de/print/...tverbaende.html

"Die Welt"

Podobnie "Der Spiegel", i inne publiczne i prywatne media.


Wiecej ?

Z checia.

Ani aka, ani wybiorcza nie sa zdaje sie osamotnione w kwestii oceny
ku....stwa uprawianego przez nawiedzonych.

Ta prostytucja jest dosc jednoznacznie oceniania i trzeba miec wielkie "konskie"
okulary lub byc silnie nawiedzonym zeby to inaczej postrzegac.

Ok. Cel uswieca srodki - Ani WWF, ani NABU ani BUND razem czy oddzielnie nie
powstrzymalby tej inwestycji.

Jak ktos sie lubi szmacic - czemu nie ?

Cytat:
- Jestem zdumiona tą publikacją – mówi Magdalena Dul-Komosińska, dyrektor WWF Polska. – Pomijam kwestię szkalowania dobrego imienia trzech największych niemieckich organizacji ekologicznych. Bardziej niepokoi mnie to, że szanowany dziennik publikuje informacje nieprawdziwe i wprowadzające w błąd. Rządy państw nadbałtyckich nie zrobiły nic, aby ratować Bałtyk przed konsekwencjami budowy gazociągu. Gdyby nie organizacje ekologiczne, które skłoniły Nord Stream do stworzenia funduszu kompensacyjnego, nie byłoby żadnej szansy na naprawienie choćby części szkód, które gazociąg może spowodować..


A ja jestem zdumiony tym bezczelnym przekretem....... :green:

Basior - 2011-04-12, 08:11

W internecie mozna znaleźć wszystko na dowolny temat, tekst raz puszczony powiela sie, sami to wykorzystujemy. Tak jak pisalem szczegółów nie znam, artykuł z wyborczej jest podobny do wielu innych, po których okazywało się ze jest zupełnie na odwrót. Jesli w tej sprawie jest jakiś przekret to służby niemieckie i tamtejsza opinia publiczna są skuteczniejsze niz w Polsce, trzeba poczekać na rozwój wypadków, choc wątpie aby ktos tak sie podkładał, natomiast takich przyjaciół jak aka i redaktorzy szmatławców ekolodzy maja tez w Niemczech i nic dziwnego ze ich ślina czasem gdzies wypłynie. Poza tym słyszałem ze wkrótce Zieloni mogą wygrac wybory w Niemczech, widac ze juz niektórym puszczaja zwieracze.
aka - 2011-04-12, 14:06

Basior napisał/a:
W internecie mozna znaleźć wszystko na dowolny temat, tekst raz puszczony powiela sie, sami to wykorzystujemy. Tak jak pisalem szczegółów nie znam, artykuł z wyborczej jest podobny do wielu innych, po których okazywało się ze jest zupełnie na odwrót. Jesli w tej sprawie jest jakiś przekret to służby niemieckie i tamtejsza opinia publiczna są skuteczniejsze niz w Polsce, trzeba poczekać na rozwój wypadków, choc wątpie aby ktos tak sie podkładał, natomiast takich przyjaciół jak aka i redaktorzy szmatławców ekolodzy maja tez w Niemczech i nic dziwnego ze ich ślina czasem gdzies wypłynie. Poza tym słyszałem ze wkrótce Zieloni mogą wygrac wybory w Niemczech, widac ze juz niektórym puszczaja zwieracze.


Mylisz pojecia.
Zieloni wystawiaja obecnie pierwszego premiera rzadu krajowego w Badenii, gdzie tworza wspolnie z SPD rzad krajowy, w Nadrenii Palatynacie rowniez wchodza w sklad koalicji rzadzacej. W notowaniach "przescigneli" SPD.

Zieloni juz dawno pozbyli sie "ekooszolomstwa" z wlasnych szeregow i "pragmatyczna"
frakcja ktora w tej chwili nadaje ton w partii ma tyle z dlugowlosym niedomytym stereotypem "ekologa" do czynienia co Kant z kanciarzem.
A Jürgen Trittin swego czasu "Zielony" federalny minister ochrony srodowiska nakazywal palowac protestujacych przeciwnikow transportow nuklearnych tak samo jak jego
poprzednicy (i nastepcy).


Gdybys uwaznie przeczytal artykul z wybiorczej znalazlbys tam zdaje sie fragment,
w ktorym autor wspomina, ze ( malo liczacy sie zreszta ) Zieloni z Mec - Pom
przeciwko obsadzie zarzadu fundacji protestowali.
Nabu, BUND, Greenpeace itd. sa na pewno zelaznym elektoratem Zielonych -
stanowia jego istotna czesc ale to nie dzieki nawiedzonym ochroncom ptaszkow
ta partia wygrywa wybory, czy ma wysokie notowania.
I z tego partyjni "ekolodzy" doskonale sobie zdaja sprawe...... :green:

ale to juz inna historia.

W kwestii o fundacje nie chodzi o to, ze ktos wzial kase (pomijajac apanaze
rady nadzorczej) ale o wymiar i ocene moralna nawiedzonych akcji.

Fundacja zostala utworzona przez Nord Stream dla nawiedzonych w celu zatkania
im jadaczek i wycofania skarg, ktore na pewno inwestycji by nie powstrzymaly
ale by ja opoznily. A nie - jak piep...rzy pani z wwf polska - odwrotnie.

Formalnie wszystko jest niby ok. Ale posmak prostytuowania sie -
na plecach wielu inicjatyw "kontrarurowych" pozostanie...... :green:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group