Ochrona przyrody - Człowiek i zwierzęta
Weles - 2008-04-20, 12:35 Temat postu: Człowiek i zwierzęta http://veg-tv.info/Earthlings - ciekawe czy ten dokument zostanie kiedyś pokazany w TV.
art.jovana - 2008-04-20, 14:04
czemu nikt mnie nie uprzedził, że to będzie najbardziej przerażający film o wykorzystywaniu zwierząt przez człowieka jaki widziałam...
po tytule spodziewałam się złych rzeczy, ale nie tak dużo i tak dosłownie. Przez większość filmu "oglądałam" go zasłaniając ekran ręką i tylko czytając napisy. Ryczałam przy tym jak bóbr. Film po prostu powalił mnie na kolana swoją dosłownością. I nie sądzę aby kiedykolwiek pokazali go w TV (na pewno nie publicznej).
----------------------
co prawda od 16 lat nie jem mięsa, ale piję mleko i jem jajka. Po obejrzeniu tego filmu mocno się zastanawiam nad zmodyfikowaniem swojej diety!
Porażające doświadczenie dla mnie!
sówka
Weles - 2008-04-20, 15:40
Racja może powinienem uprzedzić, że nie ma w nim taryfy ulgowej dla widza.
Co do diety produkcja mleka nie przyczynia się w bezpośredni sposób do cierpienia zwierząt (o ile hodowla prowadzona jest według prawidłowych kryteriów i krowy wypasane są na łąkach, a nie stoją przez całe życie w boksach). Gorzej sprawa wygląda z losem krów po ich mlecznej misji.
Mam tą komfortową sytuację, że jajka kupuje od gospodyni na wsi. Kury chodzą po obejściu wolno, cieszą się słońcem, w pewnym stopniu wolnością, mogą pogrzebać nogą w ziemi i zjeść napotkane nasionko. Jajek z ferm nie jadam, choć w tym przypadku trzeba patrzeć na oznakowanie jajek, 3 to chów klatkowy, gdzie kura spędza całe życie zamknięta w klatce, ma obcinany dziób, pazury a czasami nogi.
art.jovana - 2008-04-20, 15:59
| Weles napisał/a: | | trzeba patrzeć na oznakowanie jajek, 3 to chów klatkowy, gdzie kura spędza całe życie zamknięta w klatce, ma obcinany dziób, pazury a czasami nogi. |
ja niestety nie mam dostępu do wiejskich jajek, a w sklepach są jedynie te z 3-ką. Jajka z wolnego chowu można kupić w sklepach ze zdrową żywnością, ale ich cena niestety nie jest na moją kieszeń. złotówka za sztukę, to chyba lekka przesada... choć z drugiej strony nie przyczyniam się wtedy do cierpienia zwierząt... eh, trudne są wybory świadomego konsumenta
Mimo wszystko, dzięki Weles za ten film... to bardzo ważne żeby obejrzało go jak najwięcej ludzi. Może parę osób skusi się na dietę bezmięsną i nie weźmie swoich dzieciaków na pokazy cyrków mających w programie tresurę zwierząt!
Pozdrawiam
Wujek Kryzys - 2008-04-20, 20:01
Nigdy nie zostanie pokazany w jakiejkolwiek polskiej TV. I mylę, że i inne telewizornie też tak nie zrobią - jakże by takie filmy się mogły równać z bigbraderem albo innym tańcem na lodzie..
Weles - 2008-04-20, 20:28
Najbardziej przerażające jest traktowanie zwierząt jak bezwartościowych przedmiotów, bez jakiegokolwiek współczucia, poszanowania dla życia, wyobraźni że one tak jak ludzie odbierają otoczenie, odczuwają ból i strach. Linie produkcyjne będące drogą krzyżową milionów zwierząt, bezsensowne eksperymenty będące wymyślnymi torturami. Obdzieranie żywcem ze skóry zwierząt futerkowych, brutalna tresura. Dla każdego kto ma odrobinę wyobraźni i potrafi wczuć się w sytuacje któregokolwiek z przedstawionych gatunków, film ten jest prawdziwą katorgą, tym bardziej przerażającą, że takie sytuacje często rozgrywają się w bliskiej okolicy każdego z nas.
Beata - 2008-04-20, 20:55
| Weles napisał/a: | | Najbardziej przerażające jest traktowanie zwierząt jak bezwartościowych przedmiotów |
jesteśmy wredni
film trzeba pokazywac gdzie się da, a przez to edukować ludzi, w końcu może oprzytomnieją i zaczną głośno protestować , a przede wszystkim zastanawiać się i zwyczajnie myśleć
chociaż nie bardzo w to wierzę, bo już pierwsze sceny z tym wodzonym na linie dla tradycji, bykiem wiele mówi o niekończącej się bezmyślności i głupocie ludzkiej!
Wujek Kryzys - 2008-04-20, 21:38
No fajnie by było... Na lekcjach wychowania obywatelskiego, religii albo czegoś takiego. Ale tak nie będzie niestety. 99% ludzi uważa, że zwierzę to tylko zwierzę i można z nim wszystko zrobić. I tak robią!
PS: miałem praktyki w rzeżni, w ubojni kurczaków, w pegeerach wielkoprzemysłowych i na futerkowych fermach. No i ze złudzeń co do gatunku ludzkiego wyleczony zostałem...
art.jovana - 2008-04-21, 07:18
| Wujek Kryzys napisał/a: | | PS: miałem praktyki w rzeżni, w ubojni kurczaków, w pegeerach wielkoprzemysłowych i na futerkowych fermach |
Bosz... ja bym już z 30 razu umarła... a na pewno wylądowała u psychiatry z bardzo ciężką traumą...
Pierwsze zdanie polskiej Ustawy o Prawach Zwierząt brzmi "zwierzę nie jest rzeczą i należy mu się poszanowanie oraz opieka..." Pojęcie antropocentryzmu, które dominuje w dzisiejszym świecie- jest mi kompletnie obce, lecz jak widać nie każdemu. Nie wiem, czy doczekam kiedyś dnia, w którym zwykły człowiek zacznie się zastanawiać nad tym skąd wziął się kotlet na jego talerzu, lub modne futro jego żony. Na razie, faktycznie nie ma złudzeń co do tego, że człowiek jest największym barbarzyńcą jaki kiedykolwiek pojawił się na ziemi. To on stworzył rzeźnie, laboratoria i obozy koncentracyjne (porównanie jest jak najbardziej trafne!)... Film należy pokazywać jak największej ilości osób, choć już mogę przewidzieć reakcję... bunt i blokada przeciw takim obrazom, twierdzenie, że tak na pewno nie jest zawsze, a cyrk jest śmieszny... smutne to , ale prawdziwe, że taki film tak naprawdę może dotrzeć jedynie do osób już wrażliwych na cierpienie innych istot...
bot - 2008-04-29, 18:02
| art.jovana napisał/a: | co prawda od 16 lat nie jem mięsa, ale piję mleko i jem jajka. Po obejrzeniu tego filmu mocno się zastanawiam nad zmodyfikowaniem swojej diety!
|
A co to ma wspólnego z okrucieństwem wobec zwierząt?
Weles - 2008-04-29, 22:26
| bot napisał/a: | | A co to ma wspólnego z okrucieństwem wobec zwierząt? |
Jajka dostepne w większości sklepów pochodzą z hodowli klatkowych (numer 3 na początku kodu), a to ma wiele wspólnego z okrucieństwem wobec zwierząt.
Batman - 2008-04-29, 23:19
| bot napisał/a: | | A co to ma wspólnego z okrucieństwem wobec zwierząt? |
Krowa przeznaczona do produkcji mleka w (tak, do produkcji!) funkcjonuje w tych wielkich gospodarstwach nie widzac nawet swiatla slonecznego, szprycowana hormonami Bt (modyfikowanymi genetycznie - USA) i karmiona paszami ze sruty sojowej (modyfikowane genetycznie - wiekszosc krajow w tym i Polska ktora jest gloszona krajem wolnym od GMO) a wczesniej paszami zawierajacymi zmielone resztki bydla i trzody chlewnej, zdychajac w meczarniach dozywszy gora 8 lat, zwykle pada po 5 latach. Obejrzyj film zanim zadasz kolejne pytanie
art.jovana - 2008-04-30, 07:32
| bot napisał/a: | | A co to ma wspólnego z okrucieństwem wobec zwierząt? |
odpowiedź wydaje mi się oczywista!!
właściwie wszystko co chciałam napisać już powiedział Weles z Batmanem...
dodam jeszcze od siebie, że kury przeznaczone do "fabryki jajek" całe swoje życie spędzają w ciasnych klatkach, umieszczone jedna nad drugą. Są to totalnie nienaturalne i niehumanitarne warunki dla zwierząt. zarówno kury, jak i krowy produkcyjne nigdy nie widziały słońca, nie poczuły wiatru na swojej skórze... nie wiedzą co to deszcz, czy soczysta zielona trawa... Są karmione sztucznymi mieszankami paszowymi, często zawierającymi mączkę kostną, antybiotyki, hormony wzrostu i wiele i innych świństw, których w naturze by nawet nie tknęły To chyba jasne, że taka egzystencja przysparza zwierzętom wielkich cierpień- nie tylko fizycznych, ale również psychicznych. Chyba, że jakiś ignorant twierdzi, że zwierzęta nie odczuwają żadnych emocji...
Za batmanem proponuję | Batman napisał/a: | Obejrzyj film zanim zadasz kolejne pytanie |
Batman - 2008-04-30, 08:13
| art.jovana napisał/a: | Są karmione sztucznymi mieszankami paszowymi, często zawierającymi mączkę kostną, antybiotyki, hormony wzrostu i wiele i innych świństw, których w naturze by nawet nie tknęły |
Tia, zwlaszcza ze polowania na wieloryby (walenie) usprawiedliwia sie tradycjami zakorzenionymi posrod pewnych ludow, a tak naprawde nie ma na nie zbytu takiego na jaka skale sie na nie poluje, wiec mowi sie ze to maczka rybna, ze pozyskana tak, by nie szkodzic delfinom (bo to prawda - poluja na wieloryby, delfiny zostawiaja w spokoju), a nadprodukcja trafia do ferm glownie drobiarskich - mialem praktyke tygodniowa w ramach zawodu na jednej z podpoznanskich ferm, pasze pochodzily od dwoch przedst.: z Wegier i z Japonii, jako ze tansze i ponoc lepsze wlasnie z maczka rybna (stan na lata 96-8').
|
|
|