Owady - Środowiska, żerowiska i larwy kózkowatych
Wujek Adam - 2008-02-21, 15:09 Temat postu: Środowiska, żerowiska i larwy kózkowatych Skoro jesteśmy w lesie liściastym zwróćmy uwagę na OSIKĘ.
Kiedy indziej zajmiemy się jej konarami i gałązkami, a dziś skupmy się na pniu, który bywa zasiedlany przez ciekawe kózkowate.
Wytypowany przez nas wiatrołom (fot. 1) okres swego masowego zasiedlenia larwami kózek ma już za sobą, a przypadał on na miniony rok. Świadczą o tym otwory wylotowe w drewnie i na korze pozostawione przez wygryzające się chrząszcze. Okrągły wylot (fot. 2) pozostawił rzemlik Saperda perforata.
Jednak nie wszystkie osobniki tego gatunku opuściły już drewno. Świadczy o tym świeże żerowisko i zatkany jasnym, trocinkowym korkiem owalny otwór (fot. 3 – wlot do chodnika zaznaczony jest czerwoną strzałką) prowadzący do kolebki poczwarkowej. Po usunięciu warstwy drewna w jego pobliżu w kolebce poczwarkowej odkrywamy przebudzoną z zimowego letargu larwę rzemlika (fot. 4), którą delikatnie wyjmujemy pęsetą i kładziemy na drewnie (fot. 5). Teraz w fiolce możemy przetransportować ją do domu w celu dalszej hodowli.
Jak widać nawet po pobieżnej lustracji stojącej kilka metrów dalej martwej osiki (fot. 6) Saperda perforata nie należy do rzadkości w tym terenie. Pień drzewa pokryty jest licznymi żerowiskami jej larw, które przed nami zlokalizowały ptaki owadożerne. Jednak w z reguły nie odnajdują one wszystkich swych potencjalnych ofiar, więc warto to drzewo jeszcze dokładnie przeszukać, a na pewno odnajdziemy jeszcze jakieś larwy rzemlików w kolebach przeoczone przez ptaki.
Inny osikowy wiatrołom (fot. 7) jest jeszcze starszy, o czym świadczy pleniąca się na nim roślinność – a zwłaszcza zarastające go jeżyny. Tu kózkowate już się wywiodły, lecz spojrzenie na pień (fot. 8) uświadamia nam, że rok temu drewno zasiedlał drzeworadek Xylotrechus rusticus. Na drewnie widać charakterystyczne żerowiska jego larw (fot. 9). Abyście lepiej mogli uzmysłowić sobie ich wielkość na pniu położyłem 1-dno groszową monetę.
Wujek Adam
PS. Zdjęcia jakoś nie wgrały mi się po kolei - najpierw lecą poziomy, a potem piony, więc zwróćcie uwagę na ich numerację.
Wujek Kryzys - 2008-02-21, 23:14
No to Wujku zacna esdukacyjną działalnośc prowadzisz. Pewnie to piwo od Prema do ciebie trafi...
Prem - 2008-02-22, 07:47
Piwo mozemy wypic wspolnie....
moge zabrac i druga skrzynke
a dzialalnosc edukacyjna - perfekcyjna!
Mirek - 2008-02-22, 08:31
Ja też pochwalam Wujka Adama, choć kózkami zajmował się nie będę
jemi - 2008-02-22, 09:41
Trzeba otworzyć nowy temat „Szkoła Wujka Adama”
uczeń
Prem - 2008-02-22, 11:19
| jemi napisał/a: | Trzeba otworzyć nowy temat „Szkoła Wujka Adama”
uczeń |
A badania terenowe można by nazwać: ,,Zielona szkoła Wujka Adama"
albo zamienić szkoła na Akademia bo jak kursanci będą konsumować napoje energetyzujące, to nazwa szkoła będzie nie na miejscu tzn kojarzenie piwa ze szkoła co jest naganne i niewychowawcze Akademia to i owszem będzie i bezpiecznie i ranga większa
A przy okazji można by zrobić z tego temat przyklejony tzn przykleić w dziale Owady albo Sekcja Entomo...
Prem - 2008-02-22, 11:25 Temat postu: Re: Środowiska, żerowiska i larwy kózkowatych
| Wujek Adam napisał/a: | Teraz w fiolce możemy przetransportować ją do domu w celu dalszej hodowli.
|
Ważne pytanie wybiegające zapewne do przyszłych rozdziałów ,,Zielonej Akademii Wujka Adama" brzmi ...przynosimy do domu i co dalej......
czyli jak dokończyć proces przeobrażeń, w co wpakować larwę, jaką wilgotność zapewnić, czym podkarmiać
stąd rodzi się pomysł na kolejne rozdziały pt ,,typy hodowlarek", substrat w hodowlarkach, dokarmianie etc......
Marcin Szewczyk - 2008-02-22, 12:46
Jak już Wujek Adam napisał larwa została wyjęta z kolebki poczwarkowej, więc po co ją dokarmiać skoro już zakończyła żerowanie??????
Prem - 2008-02-22, 13:36
Teoretycznie tak troche malo pracyzyjnie sie wyrazilem bo nie chodzilo mi tylko o te larwe z kolebki- co robić z larwami, ktore wyciagamy i nie zamierzxaja sie przepoczwarzac???
A wielkość pnia wyklucza jego zabranie do domu???Zalozmy zeruja pod kora...i co dalej, zabieramy troszke próchna, kawalki kory , ale jak stworzyc odpowiednie warunki do dalszego zycia?
Probowalem kiedys wydawalo by sie na prostych ukladach biologicznych jakimi sa larwy Rhagium sp.
Roznie bywalo, wykorzystywalem prochno, prochno plus substrat zawierajacy mix lisci, wlokna kokosowego etc kombinacje i efekty byly mizerne. co prawda cos tam wylazilo po pewnym czasie ale widocznie niezbyt podjadlo bo wyjatkowo mikroskopijne imago.
calosc tego przydlugiego wywodu zmierza do pytania, co zrobic, jezeli pobieramy z terenu larwe w trakcie zerowania.
Oraz drugie jakie warunki stworzyc larwie wyciagnietej z kolebki poczwarkowej, w jaki sposob zapewnic warunki optymalne na tyle by nie doszlo do abiozy
Trachys - 2008-02-22, 13:41
| Marcin Szewczyk napisał/a: | | Jak już Wujek Adam napisał larwa została wyjęta z kolebki poczwarkowej, więc po co ją dokarmiać skoro już zakończyła żerowanie?????? | Teoretycznie larwa w kolebce powinna już być dojrzała i w zasadzie tylko szybko się przepoczwarczyć. Ale tak jest nie zawsze. Niektóre larwy wyjęte przedwcześnie zaczynają "rozrabiać" - aktywnie się ruszają, próbują drążyć, rozdrabniają żuwaczkami podłoże itd. Często w końcu "dojrzeją" i zamienią się w poczwarkę, ale też nie wszystkie. Dlatego lepiej wyciąć fragment materiału z larwami w kolebkach, albo poczekać na późniejszą porę, gdy w kolebkach będą poczwarki lub larwy tuż przed przeobrażeniem.
Trachys - 2008-02-22, 13:53
| Prem napisał/a: | | calosc tego przydlugiego wywodu zmierza do pytania, co zrobic, jezeli pobieramy z terenu larwe w trakcie zerowania. | W przypadku larw żerujących (młodych) jest duży problem - dla większości gatunków sztuczne środowisko (takie miksy, jak dla żukowatych) są nieskuteczne i larwy szybko zdychają. Można je wkładać między dwa kawałki kory złożone spodami do siebie itd., ale utrata larw będzie i tak duża. W zasadzie są dwa wyjścia (jeśli nie można wziąć całego materiału ze sobą):
- wypiłować tak duże fragmenty, jakie się da i liczyć, że w środku są larwy (ewentualnie umieścić w wydrążonych dziurkach larwy wyjęte z pozostałego materiału);
- zapamiętać miejsce i przyjść w czasie, kiedy rozwój się zakończy i będzie można wyjąć poczwarki lub imagines.
Przy hodowli larw młodych trzeba też pamiętać, że rozwój może trwać jeszcze np. rok, czy dwa i przez ten czas nie powinien materiał zbyt wyschnąć, albo też zapleśnieć (grzyby są zmorą hodowli). Najlepsze warunki do trzymania są na zewnątrz (zachowana wilgotność, a jednocześnie wentylacja i brak wzrostu pleśni).
Prem - 2008-02-22, 14:05
Marku slicznie dziękuję!
pozdr
P.
Jacek Mazepa - 2008-02-25, 09:07
trzy dni w Bieszczadzie siedziałem i z chmielem tańcowałem, a tu tyle się stało !!! No to i ode mnie dalsze gloryje dla Wujka. Fakt - proponuję niejaką Akademiję Wujkową założyć, bo i szlachetna i przydatna to działalność. Powolutku, ale i dalsze prosimy drzewiny omawiać, a i w miarę możliwości fotografiami przyozdabiać - one to dużo dają, bho człek wie na co się gapić w lasie. Jeszcze raz Salut dla Wujka.
Anonymous - 2008-03-02, 14:52
żar temat i zdechł
pzdr.
jaho - 2010-01-30, 02:55
Zdechł i miejmy nadzieję, że niebawem ożyje . Nie za często spotykanym, monofagicznym gatunkiem osiki jest capoń osinowiec Leiopus punctulatus. Larwy żerują w cienkich patyczkach, ale zdarzyło mi się też napotkać na pojedyncze tuż pod korą w bardzo grubym materiale. Podczas poszukiwań larw należy zachować szczególną ostrożność, gdyż te tworzą kolebkę poczwarkową bardzo płytko pod korą. Hodowla 13.I.2008-28.I.2008, Warszawa, Las Kabacki.
|
|
|