To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Dokarmianie drażliwy temat

bellegueule - 2007-11-14, 13:12
Temat postu: Dokarmianie drażliwy temat
Wiem, że na ten temat napisano i powiedziano już wiele, ale dzisiaj nie wytrzymałem !

No SZLAG mnie trafia :evil: jak widzę te łabędzie dokarmiane chlebem u mnie na osiadlowym jeziorku!!! no szlag mnie trafia! :evil: przychodzi taka babcia z wnuczkiem i rzuca cały bochenek w wodę!! potem ten niedojedzony chleb wala się przy brzegu, a te ogłupione ptaki pływają z jednej na drugą stronę jeziorka ! Dzisiaj ratowałem jednego łabędzia ze strażą miejską, bo się zaplątał w podwójny przypon do spinningu ( na jeziorku cały czas spinningują). Przecież te ptaki powinny odlatywać, a nie przesiadywać na osiedlowych jeziorkach! No szlag mnie trafia! Chyba postawię tam jakąś tablicę, bo nie wytrzymam....

A potem zimą dzwonią jeden z drugi na straż pożarną, bo łabędzie do lodu na jeziorku przymarzają. To ja się pytam po ciężką cholerę oni je teraz jesienia dokarmiają!!!!??????? :evil: :evil:

Ania B. - 2007-11-14, 13:32

Dokładnie, masz rację.
Ludzie nie potrafią zrozumieć że ptaków takich jak łabędzie nie powinni teraz dokarmiać, bo wyrządzaja im tylko krzywdę. Dokarmiając nie pozwalają im odlecieć na zimowisko.
Podejrzewam że gadanie albo tablica nic nie pomoże. Ludzie dochodzą do wniosku, że skoro pada śnieg i jest dośc chłodno to biedne łabądki potrzebują żeby je napaść chlebem, bo zdechną z głodu.
Może chcą dobrze, ale nieznajomość zasad dokarmiania robi więcej szkody niz pozytku.

bellegueule - 2007-11-14, 13:54

... może trzeba zrobić jakąś ogólnopolską kampanię informacyjną, bo to co się dzieje to jakaś tragedia ! ludzie pogłupieli zupełnie... sypią do wody tony chleba czasem całkiem zepsutego, a potem łabędzie trafiają do azyli na leczenie :sad:
GrzegorzBP - 2007-11-14, 14:54

Tylko niejako winę za ten stan rzeczy ponosi system nauczania - uczyli w szkole że ptaszki trzeba dokarmiać? uczyli. była na zajęciach ZPT nauka budowy karmnika ? była. było że ptaki bez pomocy człowieka nie przeżyją? było. A czy było cokolwiek o biologii tych gatunków? NIE za to o budowie pantofelków, mitochondriach, całe mrowie. Choć na codzień potrzebne to przeciętnemu X jak zęby w dup@# :green:
Podejżewa że dzie jeśli byś "wyskoczył" z akcją zaprzestania dokarmiania to dostałbyś "medialy łomot" ze ci "zieloni" to już zupełnie świrnięci ze zabraniają dokarmiać ptaków itp. :green: A jakiś by sie pewno i znalazł coby od "rasistów ornitologicznych" Cię nawyzywał że sikorki są cacy a łabędzię be :wink:

bellegueule - 2007-11-14, 15:27

mała akcje medialną już zrobiłem :wink: puściłem niedawno w ŻW tekst o szkodliwości takiego dokarmiania, wypowiadał się i Andrzej Kepel i Łukasz Rejt i prof. Luniak, czarno na białym tłumaczyli, że tak się tylko szkodzi ptakom, czy to coś dało? wątpię, ludzie swoje wiedzą i basta, a redakcja miała pewnie masę telefonów od "oburzonych czytelników"...

ale rację Grzegorzu masz, wadliwy jest tutaj przede wszystkim system nauczania w szkole. Czym skorupka za młodu nasiąknie tym... wszyscy wiemy jak jest. A z tym dokarmianiem nie jest tragedia

bellegueule - 2007-11-14, 15:31

szybko pisze i czasem pojawiają się małe błędy, w ostatnim zdaniu poprzedniego postu : miał być znak zapytania : A z tym dokarmianiem nie jest tragedia ? jest ! i to duża ...
GrzegorzBP - 2007-11-15, 08:31

bellegueule napisał/a:
A z tym dokarmianiem nie jest tragedia

a co się dzieje w ZOO? to samo bo biedny ptaszek/ zwierzaczek pewno głodny i trzeba mu da jeść

Ania B. - 2007-11-15, 09:46

To co ludzie wyrabiają w Zoo to prawdziwa katastrofa, gdzie nie spojrzeć na wybiegach walają się słone paluszki, chrupki kukurydziane, herbatniki, cukierki i masa innych cudków.
Czasem jak widzę takie rzeczy to mam mord w oczach, bo to głównie rodzice przodują w dokarmianiu, a dzieci biorą przykład i kółko się zamyka : " bo, czym skorupka za młodu..."
A na zwróconą uwagę reagują śmiechem i tekstami typu: no przecież mu smakuje, albo on tak strasznie ładnie prosi itp.
tak na marginesie - odradzam wszystkim wizyty w zoo w weekendy, bo szlag człowieka trafia jak patrzy na to wszystko, o hałasie i tłumach juz nie mówię.

Anonymous - 2007-11-15, 10:28

Często w ZOO są tabliczki o niedokarmianiu zwierząt. Jeśli ich nie ma, to wina wandali wyrywających je, albo dyrekcji ZOO, która w ogóle ich nie wiesza :evil: . Najczęściej jednak to wina ludzi, którzy nic sobie z ostrzeżeń :evil: Gdyby zwierzęta dokarmiały to tylko dzieci, to mogę to jakoś zrozumieć, ale gdy robią to też dorośli po prostu nie mam siły na to patrzeć. Zadziwiająca potrafi być głupota człowieka :evil:
bellegueule - 2007-11-15, 11:33

Żebyś Ty wiedział czym ludzie potrafią jeszcze karmić zwierzaki w ZOO to byś się przeraził... rzucają im bułki z gwoździami, ciastka z pokruszonym szkłem, jabłka nabite szpilkami. Ale to raczej nie głupota, to już bestialstwo podpadające pod prokuratora ...
Niestety tacy też odwiedzają ZOO.

Natomiast typowy przykład cieżkiej głupoty był, bodaj jakiś czas temu w gdańskim ZOO. Tamtejsza foka dostała ciężkiej niestrawności. Ja ją rozkroili okazało się, że ma w żołądku prawie 2 kilo różnych monet, wrzucanych do basenu przez zwiedzających na.... pamiątkę :evil:

Anonymous - 2007-11-15, 13:32

Do wariatkowa i tyle :twisted: Jak komuś może sprawiać przyjemność tururowanie zwierząt :evil:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group