To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Ochrona Bałtyku

Jarek P - 2007-09-11, 09:00
Temat postu: Ochrona Bałtyku
Bałtyk umiera
litoria - 2007-09-11, 19:52

Bałtykowi sprzyjają zmiany klimatyczne - zwiększająca się wraz z upływem czasu liczba sztormów w roku (około 2 bite tygodnie), które powodują wlewanie się świeżej wody oceanicznej przez cieśniny duńskie. Woda ta wymiata beztlenową wodę z dna Bałtyku.

Długość naszej linii brzegowej oraz ilość wprowadzanych zanieczyszczeń zobowiązują nas do troski o stan tego morza.

Obecnie dodatkowym zagrożeniem ze strony człowieka (największym są zanieczyszczenia oraz przeławianie) jest projektowana linia gazociągu po dnie Bałtyku. Jak wiadomo po II wojnie światowej Bałtyk stał się koszem na śmieci na różne groźne zanieczyszczenia związane z działaniami bojowymi. W związku z pracami na dnie istnieje zagrożenie ze strony tych zanieczyszczeń (które były lokowane "na ślepo").

Batman - 2007-09-12, 02:12

Jarek P napisał/a:
Bałtyk umiera

Prosba (do wszystkich): jesli wstawiacie jakis tekst, to badzcie tak laskawi go skopiowac i wrzucic tu - na forum, tym bardziej jesli zaklada sie nowy temat. Po jakims czasie artykul zniknie albo zostanie wstawiony do platnego archiwum i juz nie bedzie go mozna przeczytac, a jak sie rozwinie dyskusja w tym temacie to osoby ktore sie zainteresuja pozniej tematem, nie beda mogly sie odniesc do zrodla.
Dlatego, Jarku P prosze na przyszlosc wstawiaj cytowany tekst, ok?
Ponizej cytowany tekst:
Cytat:
Ekolodzy: Morze Bałtyckie ginie PAP, MFi /11.09.2007 06:12
"Dziennik": Morze Bałtyckie ginie, a Polska to lekceważy - twierdzą ekolodzy, którzy obserwują zupełny brak zaangażowania naszego kraju w przygotowanie Bałtyckiego Planu Działania. Ten dokument, nad którym kończą się już prace, ma regulować kwestię ochrony naszego morza.
17 września eksperci HELCOM, organizacji złożonej z delegatów krajów nadbałtyckich, spotkają się by omówić ostateczne postanowienia w sprawie Bałtyckiego Planu Działania. Wiadomo, że Polska swoją bierność będzie próbowała tłumaczyć jednym argumentem: "nie stać nas na ekologiczne działania".
- Tymczasem UE na wszystko daje pieniądze - mówi Katarzyna Guzek, koordynatorka kampanii morskiej w Greenpeace Polska.
Prawda jest taka, że to właśnie Polska wprowadza do Bałtyku o 40 proc. fosforu i o 20 proc. azotu za dużo i nie robi nic, by to zmienić. - Bałtyk w jednej czwartej jest morzem martwym. Wśród krajów najsilniej przyczyniających się do zabijania Bałtyku jest Polska - dodaje Katarzyna Guzek.

Jarek P - 2007-09-12, 07:02

Batman napisał/a:
Dlatego, Jarku P prosze na przyszlosc wstawiaj cytowany tekst, ok?



Obiecuję poprawę :oops: :wink:

litoria - 2007-09-12, 22:14

Cytat:
Prace nad Bałtyckim Planem Działań trwają od 2005 roku. Celem helsińskiego spotkania jest ustalenie precyzyjnych celów oraz ram czasowych do podjęcia działań na rzecz ochrony Bałtyku. W niedalekiej przyszłości odbędą się kolejne negocjacje, których uwieńczeniem będzie podpisanie dokumentu przez Ministrów Środowiska krajów nadbałtyckich. Nastąpi to 15 listopada w Krakowie.

źródło: http://www.greenpeace.org...t/baltyk-umiera

Najwięcej zanieczyszczeń transportują rzeki: Odra, Wisła, Dźwina, Niemen, Newa.
Główne zło to azot (760 tys. t), następnie fostor (38 tys. t.), dalej metale ciężkie (rtęć, kadm, cynk, miedź, ołów - 13 tys.kg).

litoria - 2007-09-21, 23:36

Cytat:
Polscy i duńscy rybacy regularnie wyławiają z Bałtyku bryły iperytu.
Zatopiona w Bałtyku broń chemiczna może trafić w ręce terrorystów i posłużyć do skonstruowania bomby. Naukowcy z gdyńskiej Akademii Marynarki Wojennej uważają, że zawartość spoczywających na dnie beczek, pocisków i moździerzy wciąż ma dużą wartość dla grup terrorystycznych. Wystarczy zwykła petarda oraz wydobyty z morza ładunek i bomba chemiczna gotowa.

Aby zdobyć bojowe środki trujące (BST), potencjalni terroryści nie musieliby nawet wydobywać amunicji - mogą ją kupić na czarnym rynku. Bryły iperytu regularnie wyławiają m.in. duńscy rybacy w rejonie Głębi Bornholmskiej i Bełtów. Duńskie władze postawiły w pogotowiu kuter przystosowany do odbierania BST od rybaków i bezpiecznego przewożenia na ląd. Wyłowione ładunki są unieszkodliwiane w spalarni na Bornholmie. Co ważne, rybacy dostają odszkodowania nie tylko za zniszczone sieci, ale też za stracony połów. Polskie instrukcje nakazują, by złowioną bryłę wyrzucić z powrotem do morza, następnie określić pozycję kutra i złożyć władzom szczegółowe meldunki. Od wprowadzenia tych przepisów dziwnym trafem ustały zgłoszenia wyłowienia BST przez polskie kutry, co wcześniej zdarzało się dość regularnie.

Plaże z trucizną

Po II wojnie światowej ZSRR i NRD zatopiły w Bałtyku 65 tys. ton BST, będących na wyposażeniu armii III Rzeszy. O ekologicznych skutkach przedsięwzięcia nikt wtedy nie myślał. Problemy zaczęły się już wkrótce - w latach 50. raz po raz zdarzały się wypadki wyrzucenia niebezpiecznych ładunków na plażę i wyłowienia ich przez rybaków. W 1955 r. w okolicy Darłówka poparzeniu uległo kilkadziesięcioro dzieci, które miały kontakt z przyniesionym przez fale iperytem. Mimo upływu lat podobne wypadki zdarzały się na Bałtyku regularnie. Na polskich wodach terytorialnych ostatnie takie zdarzenie zanotowano w styczniu 1997 r. - poparzonych zostało osiem osób.

Największe skupiska BST znajdują się w Głębi Bornholmskiej i Głębi Gotlandzkiej. Tamtędy wiedzie planowana trasa gazociągu północnego. - Podczas układania rury trzeba będzie przekopać pas o szerokości 2 km. To, że budowniczy natrafią tam na BST, jest pewne - mówi prof. Tadeusz Kasperek z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Jeśli tak się stanie, zalegające w przerdzewiałych beczkach i zbutwiałych skrzyniach parzące i rakotwórcze substancje mogą się rozprzestrzenić w całym morzu.

- Nasza inwestycja przyczyni się do oczyszczenia Bałtyku z BST, więc zastrzeżenia Polski są bezpodstawne i wynikają z powodów politycznych - twierdzi Irina Wasiliewa, rzecznik NordStream. Spółka zapewnia, że przed przystąpieniem do układania rury oczyści trasę z niebezpiecznych ładunków.

Deklaracje koncernu są jednak tylko pobożnymi życzeniami. Zgodnie z oficjalnymi dokumentami NordStream koszt projektu ma się zamknąć w 4 mld euro, a gazociąg miałby być otwarty około 2011 r. W budżecie mieszczą się działania przygotowawcze, a więc deklarowane oczyszczenie trasy gazociągu z BST. Jeśli wierzyć zapewnieniom przedstawicieli NordStream, należałoby im jak najszybciej przyznać Nagrodę Nobla, i to w kilku dziedzinach. Usunięcie i neutralizacja BST jest bowiem tak skomplikowaną i kosztowną operacją, że tylko jedna kompania na świecie zadeklarowała podjęcie się tego przedsięwzięcia. Konsorcjum angielskiej firmy Atomic Energy Authority oraz szkockiej SubSea Offshore Ltd jest gotowe wykonać to zadanie za 8 mld dolarów, przy czym operacja trwałaby 10 lat.

Poławiacze iperytu

Zgodnie z brytyjskim projektem poszukiwaniem i wydobyciem broni chemicznej zajęłyby się roboty wyposażone w kamerę. Nowatorska metoda neutralizacji przewiduje użycie srebra jako katalizatora rozkładu tabunu, sarinu, somanu i gazów V oraz rutenu do rozkładu iperytu, luizytu, fosgenu i innych chlorowcopochodnych. Bez zastosowania takich nadzwyczajnych i drogich środków ładunek można co prawda wydobyć z morza, ale bardzo prawdopodobne jest równoczesne doprowadzenie do skażenia ogromnych obszarów. Pojemniki, w których znajdują się silnie trujący iperyt, luizyt, tabun i inne związki, są skorodowane. Dopóki zalegają nienaruszone, przykryte warstwą piasku, ryzyko rozproszenia jest stosunkowo niewielkie. Naukowcy twierdzą, że jeśli nie wiemy, jak się zabrać do wydobycia BST, to lepiej go nie ruszać.

Aby zdecydować, co zrobić z bronią chemiczną, najpierw należy poznać jej właściwości. Komisja Helsińska (HELCOM) powinna powołać zespół roboczy i zatwierdzić międzynarodowy program badawczy. Uczeni oczekują też ujednolicenia (najlepiej w ramach HELCOM) procedur postępowania na wypadek wyłowienia BST i podporządkowania się im przez wszystkie państwa bałtyckie. Choć na razie niemożliwe jest masowe wydobywanie broni chemicznej z dna, to w wypadku wyłowienia przez kutry nie powinno się jej wyrzucać do morza, lecz przewozić na ląd i spalać. Aby rybacy nie bali się zgłaszać wypadków wyłowienia brył iperytu, powinno się im zagwarantować godziwe odszkodowanie i nie obciążać zbędną biurokracją. Pytanie tylko, czy jest w Polsce wola do przeciwdziałania tego typu zagrożeniom, bo dotychczas ten problem był raczej ignorowany.

Kuba Łoginow, Wprost

http://www.trojmiasto.pl/...p?id_news=23216

Cytat:

15 listopada 2007, w Krakowie odbędzie się konferencja Ministrów Środowiska państw nadbałtyckich oraz Komisarza Unii Europejskiej ds. środowiska, którzy tym dniu przyjmą Bałtycki Plan Działań na rzecz ochrony wód Morza Bałtyckiego.

Wstępny program
Ministerialnego Spotkania HELCOM dot. Bałtyckiego Planu Działań
Kraków, Polska, 14 - 15.11.2007 r.
więcej (doc 213 KB) >>

Informacje dla uczestników
Ministerialnego Spotkania HELCOM dot. Bałtyckiego Planu Działań
Kraków, Polska 14 - 15.11.2007 r.
więcej (doc 512 KB) >>

http://www.bsap.pl/konferencja.html

Batman - 2007-10-30, 00:16

O nowym, ekspansywnym gatunku w naszym morzu:
Ekspansja gatunków lepiej przystosowanych trwa.
Po stonce ziemniaczanej, jenotach, szopach czy norkach amerykańskich, teraz nadszedł czas na żebropławy.

W wodach naszej strefy ekonomicznej Morza Bałtyckiego pojawił się nowy gatunek żebropława Mnemiopsis leidyi – gatunek naturalnie występujący u wschodnich wybrzeży obu Ameryk. Ten niepozornych rozmiarów jamochłon (największe osobniki osiągają wielkość 10 cm długości) sieje zagrożenie dla rodzimej populacji gatunków ryb, gdyż żywi się zarówno planktonem, ikrą, jak i narybkiem. Nasi rybacy mogą więc niedługo podzielić losy kolegów z innych rejonów Europy, gdzie pojawienie się żebropławów w latach 80’tych XX w. spowodowało wielomilionowe straty, ale przede wszystkim przyczynił się do zaniku kilku tamtejszych gatunków ryb, które są obecnie na skraju wyginięcia.


Ten przybysz z obcych mórz pojawił się na Bałtyku stopniowo: początkowo w 2005 roku w Cieśninach Duńskich, rok później stwierdzono jego obecność w Zatoce Kilońskiej, a w sierpniu tego roku u wybrzeży Finlandii. U naszych wybrzeży pierwsze stwierdzenie miało miejsce 3 października w okolicy jurackiego molo. Kolejnej obserwacji Mnemiopsis leidyi dokonano 14 października w rejonie Rzucewa – miejscowości położonej nad Zat. Pucką, na południe od Pucka na obszarze Nadmorskiego Parku Krajobrazowego.

Najprawdopodobniej pojawił się u nas przedostając się z wód balastowych statków.
I to w momencie, gdy w gdańskim Centrum Techniki Okrętowej dyskutowano właśnie na temat zagrożeń, jakie stwarza brak monitoringu nad wodami balastowymi zawijających do naszych portów statków.
Czy jednak nie jest już za późno na takie narady?
Może teraz należałoby już raczej skupić się jak skutecznie walczyć z ekspansyjnymi gatunkami.

zrodlo: http://www.bionotatki.com...showItem&sid=52 - tam tez zdjecie zebroplawa

litoria - 2007-11-03, 00:14

no to ostro - kolejny "żywy śmieć" w kolekcji... do 15-tego coraz bliżej. Zobaczymy.
Batman - 2007-11-03, 15:48

litoria napisał/a:
do 15-tego coraz bliżej.

A co ma byc 15-go?

Wujek Kryzys - 2007-11-03, 21:54

Batman napisał/a:
litoria napisał/a:
do 15-tego coraz bliżej.

A co ma byc 15-go?


Sprawdziłem - czwartek :wink:

litoria - 2007-11-03, 23:46

ehm...polecam lekture tego wątku :arrow:
Cytat:

Cytat:
15 listopada 2007, w Krakowie odbędzie się konferencja Ministrów Środowiska państw nadbałtyckich oraz Komisarza Unii Europejskiej ds. środowiska, którzy tym dniu przyjmą Bałtycki Plan Działań na rzecz ochrony wód Morza Bałtyckiego.

litoria - 2007-11-06, 20:53

Pozwalam sobie zamieścić w tym miejscu zaproszenie, które otrzymałam, a które nawiązuje do tematu :arrow:


Cytat:
W imieniu Polskiego Klubu Ekologicznego serdecznie zapraszam na konferencję pod tytułem „Zagrożenia substancjami ropopochodnymi Morza Bałtyckiego”, która odbędzie się w dniu 14 listopada 2007 roku o godz. 10.00, w siedzibie Gdańskiego Towarzystwa Naukowego, przy ul. Grodzkiej 12 w Gdańsku.
Poniżej zamieszczam program konferencji, która organizowana jest w ramach cyklu „Pomorskie Sympozja Ekologiczne” we współpracy z Centrum Informacji i Edukacji Ekologicznej w Gdańsku oraz Wydziałem III Gdańskiego Towarzystwa Naukowego. Prosimy o potwierdzenie przybycia pod nr tel. 0-58 301-80-99
lub email: ciee@ciee-gda.pl.



Z poważaniem

....

Prezes Zarządu Okręgu


Program

10.00 – 10:15

Otwarcie konferencji

....

10:15 – 10:45

....

– Wydział Biologii, Geografii i Oceanologii, Uniwersytet Gdański

Rozlewy olejowe na Morzu Bałtyckim

10:50 – 11.15

....

– Wydział Biologii, Geografii i Oceanologii, Uniwersytet Gdański

"Zaraza oliwna" i jej skutki na polskim wybrzeżu Bałtyku

11:20 – 11:50

....

– Wydział Zagrożeń i Zanieczyszczeń na Morzu, Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa

Podstawy prawne zwalczania zagrożeń i zanieczyszczeń środowiska morskiego

11:55 – 12:15

....

– Wydział Biologii, Geografii i Oceanologii, Uniwersytet Gdański
Metody ratowania zaolejonych ptaków i ocena ich skuteczności

12.15 – 12.35

Przerwa na kawę

12.35-13.05

.....

– Wydziału Zagrożeń i Zanieczyszczeń na Morzu w Morskiej Służbie Poszukiwania i Ratownictwa

Krajowy system zwalczania zagrożeń i zanieczyszczeń na morzu

13.10 – 13.40

.....

- Wydział Chemiczny, Politechnika Gdańska

Symulanty rozlewów ropy naftowej

13.45 – 14.00

Dyskusja i podsumowane



Konferencja jest współfinansowana przez

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku


Jarek P - 2007-11-15, 12:12

Cytat:

Kraków: szybka akcja ekologów z Greenpeace
Gigantyczny żółty banner zawisł na chwilę na ścianie krakowskiego hotelu Qubus. Ekolodzy z Greeenpeace wywiesili transparent na budynku, w którym ministrowie środowiska zebrali się, aby podpisać Bałtycki Plan Działania.
"Polluted and overfished – Welcome to the Baltic Sea" (Zanieczyszczony i przełowiony – witamy nad Bałtykiem) - taki napis na żółtym banerze wisiał przez niecałą godzinę. Wprawdzie ochrona hotelu nie interweniowała, gdy aktywiści wspinali się po jego ścianach, ale na miejsce przyjechała policja i kazała baner usunąć.

Zobacz relację filmową Onet.tv REKLAMA Czytaj dalej



- Chcielibyśmy, żeby ludzie przyjeżdżali nad czysty, zdrowy Bałtyk, ale w rzeczywistości przypomina on zieloną breję pełną glonów, w której życie powoli zamiera. Ministrowie środowiska krajów nadbałtyckich mają ostatnią szansę na to by reanimować ekosystem tego akwenu. Bałtycki Plan Działania w proponowanej obecnie formie nie zapewni jednak realizacji najważniejszego celu, jakim jest uzyskanie dobrego stanu ekologicznego Bałtyku do 2021 r. Nie ma czasu na kompromisy i niejasne obietnice, trzeba działać szybko – mówi Katarzyna Guzek, koordynatorka kampanii na rzecz mórz i oceanów w Greenpeace Polska.

Według Greenpeace w Bałtyku znajdują się największe na świecie morskie martwe strefy, które obejmują prawie 100 tys. km2 powierzchni. Są to obszary przydenne całkowicie pozbawione tlenu. Na czterech z łowisk, gdzie prowadzone są połowy komercyjne, populacje ryb są zbyt intensywnie eksploatowane. Jedynie 6% Bałtyku jest objęte ochroną, podczas gdy do 2010 roku obszary ochronne powinny stanowić 10% powierzchni morza a w okresie długoterminowym 30%.

- Odbudowa jest ciągle możliwa, ale jedynie pod warunkiem, że jak najszybciej część obszarów morskich zostanie zamknięta dla destrukcyjnej działalności ludzkiej. Rezerwaty morskie pozwolą odbudować zniszczony ekosystem. Postulujemy utworzenie na Bałtyku rezerwatów morskich na obszarze 40% jego powierzchni. Musimy też znacznie ograniczyć wykorzystanie łowisk oraz zasobów naturalnych i wprowadzić zasadę zrównoważonego ich wykorzystania - dodaje Staffan Danielsson, koordynator kampanii na rzecz mórz i oceanów w Greenpeace Szwecja.


źródło



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group