To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Bez komentarza....

GrzegorzBP - 2006-09-20, 08:26
Temat postu: Bez komentarza....
widzieliście wszystko --- nie sądzę...
http://www.funportal.pl/r...c_zwierzat.html

Batman - 2006-09-20, 13:35

Osoby o slabych nerwach radze zeby tego nie ogladaly - material wstrzasajacy, pomimo ze znany jest mi ten proceder, nie wiedzialem ze zwierzeta przed smiercia przechodza takie pieklo :evil: :cry:
Wujek Kryzys - 2006-09-21, 12:18

Cóż, praktyki w rzeźni się miewało to i różne miłe scenki widziałem. Ciekawe swoja droga jak teraz z tym jest - lat temu około 15tu jeździlismy na ćwiczenia z POŁOŻNICTWA na rzeźnię. A wiecie czemu? Bo spokojnie mozna było znależć krówki we wszystkich miesiącach ciąży. Pod nóż szły nawet takie, co by pewnie za tydzień- dwa urodziły i cielak juz żwawo w macicy wierzgał. Oczywiście nikt z pracowników rzeźni się nie przejmował (także kierownik i weterynarz) i taka ciężarna krowa to mogła dostac co najwyżej kopa, albo grubym kablem po głowie.
Nawet nie chce mi sie tego wszystkiego opisywać... (no bo i rzeźnia drobiu bardzo fajna jest i królicza).
Warto chyba o tym pamiętać patrząc na krówki pasące sie na łaczce. Każda z nich skończy w rzeźni, a potem ją zjemy
Smacznego! :???:

PS. Lubie mięsko

Mirek - 2006-09-21, 18:07

A ja akurat spozywam schabowego, ale jak to przeczytałem, to jakoś tak dziwnie mi się zrobiło :sad:
Pełek - 2006-09-21, 18:33

Paweł Górski, jesteś niesmaczny. Też lubie mięso, też nie jestem obrzydliwy, ale.... ekhm... przeginasz :( WIem ze rozne precedery odchodzily, ale takiego weterynarza to przed sąd,a firme do Tozu i po problemie (przynajmniej w pewnej skali). Ja widzialem tylko hodowle gęsi. Odechcialo mi sie drobiu na długo.
lord haos - 2006-09-22, 11:40

Cytat:
Bez komentarza....

Bez komentarza... :evil:

W czasie tych wakacji miałem nie-przyjemność odrabiania praktyk w rzeźni, razem z kilkoma moimi kolegami. Podczas naszej obecności w hali ubojowej, pracownicy o mało co "nie całowali się ze świnkami". Mam nadzieje, że po naszym wyjsciu również. Nie dało się jednak ukryć, że świnie miały na swym ciele siniaki. Jednak na pytnie inspektora, skąd one się wzięły odpowiedź brzmiała: "- One się w kojcu gryzą, jak czekają na ubój." Nic tylko zawierzyć prawdomówności.
Podobno teraz są tak częste kontrole itp., że nie opłaca się właścicielom łamać prawa i praw zwierząt...

Wujek Kryzys - 2006-09-22, 12:23

Pelek napisał/a:
Paweł Górski, jesteś niesmaczny. Też lubie mięso, też nie jestem obrzydliwy, ale.... ekhm... przeginasz

Sorki, jeślim zniesmaczył kogoś, ale naprawdę nie piszę nawet drobnej części o tym com widział i nawet staram sie nie pamietać (zwłaszcza na zakupach :green: )
Lord haos pisze, że teraz inaczej juz to wygląda, ale chyba nie chce mi sie wierzyć że tak sie ludzie zmienili...
Może teraz się krępuja bardziej przy praktykantach bo to nie wiadomo gdzie taki doniść może. Za tzw "moich czasów" nikt się studentami nie przejmował (podobnie zreszta jak np. gruźlicą i innymi chorobami co mogły tuszkę zdyskwalifikować. A przecież mięsko to był na wage złota towar! Kartki jeszcze były wtedy...
A swoją drogą - chetnie bym teraz sprawdził jak to w ubojniach jest...

aix.sponsa - 2006-11-14, 21:27

Zwierzeta to moi przyjaciele. Nie jem swoich przyjaciół.
Corvus - 2006-11-14, 22:12

aix.sponsa napisał/a:
Zwierzeta to moi przyjaciele. Nie jem swoich przyjaciół.

Twój wybór.............

ja tam mam przyjaciół wśród ludzi......... :roll:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group