Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Imprezy nad Wisłą
Autor Wiadomość
Basior 

Posty: 2631
Wysłany: 2010-05-08, 09:32   

Cytat:
Dziękujemy Wam Bardzo za wspierające maile i telefony. Dziękujemy dziennikarzom za przekazanie informacji o naszej sytuacji w świat. Nie
jesteśmy w stanie na wszystkie listy odpowiedzieć, jest ich tyle że nie nadążamy ich czytać, więc wysyłamy ten komunikat. Sytuacja była
krytyczna, ale już się normalizuje. A co najważniejsze: prognozy są optymistyczne, zostajemy w Porcie Czerniakowskim!

Oto nasz komunikat:

1. Fundacja Ja Wisła nie jest święta krową, nie żądała, nie żąda i nie zamierza żądać nadzwyczajnego, uprzywilejowanego w
stosunku do innych organizacji pożytku publicznego traktowania, ani tym bardziej pieniędzy poza ogólnodostępnymi, określonymi w ustawie o
pożytku publicznym formami współpracy. Przegraliśmy konkurs na Festiwal Przemiany z przyczyn formalnych, my popełniliśmy błąd i kropka.
Następnym razem, będziemy się lepiej pilnować. Ale nie my wymyśliliśmy Festiwal Przemiany i ubolewamy że jego formuła zakładała postawienie
wszystkiego na jedna kartę, co jak widać może być ryzykowne i przynieść sytuacje nieoczekiwane. Może przy tworzeniu założeń Festiwalu
Przemiany czegoś jednak zabrakło?



2. Fundacja od jesieni 2007 roku starała się o nieodpłatne udostępnienie terenu w Porcie Czerniakowskim. Jednak miasto przez trzy
lata nie podpisało z nami takiej umowy, najpierw obiecując możliwość jej zawarcia, a na koniec odmówiło, tłumacząc się że dokumenty
zaginęły w czasie przesyłania ich z Zarządu Terenów Publicznych do Zarządu Mienia. Zamiast bezpłatnego użyczenia, w dniu 1 lutego 2010 r.
dostaliśmy notę księgową opiewającą na 35 610,75 zł. Trzy miesiące rozmawialiśmy i wysyłaliśmy pisma z propozycjami rozwiązania problemu.
Bez rezultatu. Tymczasem dług z każdym dniem rósł?



3. We wtorek 4 maja 2010 r. odbyło się spotkanie w Zarządzie Mienia m. st. Warszawy (administrator Portu Czerniakowskiego).
Ustaliliśmy ostatecznie że Fundacja zajmowała ( i zajmuje nadal ) 260 m2 terenu, a nie 3675 m2 jak błędnie oszacował ZM w nocie księgowej z 21
stycznia 2010 r., co nas napawa nieśmiałym optymizmem. Różnica 14 krotna. Podstawowa stawka za użytkowanie terenu przez Fundację wynosi 3,23
zł /m2, co przy 3675 m2 dawało sumę 11870,25 zł miesięcznie, a przy rzeczywistej powierzchni 260 m2 daje sumę 839,8 zł/m2. Zarządzenie nr
3355/2006 Prezydenta m. st. Warszawy z dnia 30 marca 2006 r. a w szczególności: punkty 2 i 3, § 5 załącznika nr 1 mówią o tym że możliwe
jest w uzasadnionych przypadkach obniżenie tych stawek do 50 % lub 10 %!) czyli 419,9 zł lub 83,98 zł miesięcznie. Jaką kwotę zapłaci
Fundacja za dzierżawę terenu, zdecyduje Prezydent Miasta. Składamy właśnie pismo w tej sprawie.



4. Fundacja nie jest świętą krową. Ale Fundacja korzysta z terenu w sposób niespecyficzny. To ważne. Z 260 m2 terenu, który
zajmuje fundacja ani centymetr kwadratowy nie jest ogrodzony, i zajęcie terenu przez Fundację w żaden sposób nie ogranicza dostępu do niego
warszawiakom. Połowa tego zajętego terenu to dechy do tańczenia zbudowane za miejskie pieniądze i wykorzystywane wyłącznie w całkowicie
otwartym miejskim projekcie kulturalnym. (Taniej było kupić deski i zbić parkiet niż wiele razy pożyczać podesty.) Drugą połowę zajmuje
łódka, słupki do znakowania rezerwatów, jedyna publicznie dostępna toaleta w Porcie Czerniakowskim, kosz na śmieci, mała przyczepka samochodowa
do wożenia sprzętu niezbędnego w realizacji projektów i trawnik. Fundacja nie jest świętą krową, ale nie jest też typowym łatwym do
zakwalifikowania w tabelce cennika przedsiębiorcą i myślę że sprawa ceny za użytkowanie gruntu przez Fundację zasługuje na uważne
rozpatrzenie. Zwłaszcza że Fundacja na użytkowanym terenie realizuje wyłącznie cele publiczne, niekomercyjne, z których głównym jest mądre,
ciekawe i bezpieczne oswajanie terenu nad rzeką, która zgodnie z testamentem świątobliwej pamięci Księcia Bolesława V: do wszystkich obywateli
rzecznego miasta Warszawy należy, dla zbawienia duszy Księcia i czcigodnych przodków Jego.



5. W żadnym wypadku nie chcemy walczyć z Miastem. My chcemy z Miastem współpracować. Taki jest jeden z podstawowych zapisów w
statucie Fundacji Ja Wisła. Będziemy się bardzo starać żeby ta współpraca się udawała coraz lepiej. Wierzymy w to, że dzięki niej Warszawa
wreszcie wróci nad Wisłę. Wiemy że Miastu na Wiśle zależy i podejmuje starania by nadrobić zalęgłości dziesięcioleci. Doceniamy to.
Dziękujemy!



Przemek Pasek

Ja Wisła
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Basior 

Posty: 2631
Wysłany: 2010-10-05, 09:09   

Dla tych co nie załapali sie na rejs batem podczas zjazdu, lub dla tych którym było za mało:
Cytat:
Rejs po owoce Królewskiego Lasu i na koncert łosi.

Fundacja Ja Wisła zaprasza w nadchodzący weekend 9 i 10 października na dwudniowy rejs Wisłą do Królewskiego Lasu, skąd przywieziemy jabłka od tamtejszych gospodarzy. Biwak na Kępie Radwankowskiej z koncertem łosi w tle. Wyruszamy w sobotę o 7 rano z przystani na barce Herbatnik w Porcie Czerniakowskim.

Dni słoneczne i piękne, w złotych liści dywanach Wisły brzegi. Żurawi stada ciągną na południe. Bobry na potęgę ściągają ogryzki wierzbowe do nor. Jesień idzie. Dojrzewają jabłka w sadach. Dawniej rolnicy wozili je łodziami na targ pod Mostem Kierbedzia. Dziś my
popłyniemy po nie. Zielonooka Wisła nieść nas będzie 45 kilometrów na pokładzie bata Nieuchwytny. Ta 10-metrowa, tradycyjna łódź warszawskich piaskarzy znakomicie spisuje się na płytkich wodach Wisły. Rzeka na południe od Warszawy jest trzy razy szersza niż w mieście. Podzielone nurty budują liczne wyspy i piaszczyste ławice. Lwia część trasy wiedzie przez trzy rezerwaty przyrody: Wyspy Zawadowskie, Wyspy Świderskie, Łachy Brzeskie - rajskie siedliska ptaków dla których Wisła jest domem. W Gassach, przy pradawnym brodzie handlowym na Ruś, drugie śniadanie skosztujemy, gdzie w 1704 roku, 30 tysięczna armia szwedzka Wisłę forsowała. Rozległe płycizny sąsiadują z przepastnymi głębiami. Zatopione potężne drzewa wychylają swe konary z wody, w dołach pod nimi śpią 100 kilowe sumy. Nocleg na złocistej plaży Kępy Radwankowskiej, największej wyspy Wiślanej i matecznika łosi, które właśnie teraz rozpoczynają bukowisko. Niezwykłe odgłosy walczących łosi utulą nas do snu przy ognisku z czarnej dębiny. Przy księżycu na wyspę człowiek miejscowy nie pójdzie za nic. Nie łosi się boją, lecz liści na osikach,
które drżą w bezwietrznej nawet porze, pamiętając krwawą łaźnię żołnierzy majora Rembezy w 44r. Ja myślę że osiki drżą słysząc odgłos pobliskiej pogłębiarki, której działalność spowodować może wyschnięcie łachy, odcinającej dziś wyspę od lądu, co przyniesie koniec dla tego raju?
O świcie zwiedzanie Zamku Książąt Mazowieckich w Czersku. Gdyby nie kaprys Królowej Rzek, która w połowie XIV w. odsunęła swe ramię od wzgórza zamkowego, Czersk byłby dziś stolicą Polski. Może jednak dobrze się stało, bo jak by wyglądał Pałac Kultury
na miejscu zamku? W Brzuminie, gdzie w 39? most drewniany spinał brzegi, skosztujemy jabłek z sadu Pana Stanisława Płaczka, skrzyń kilka na pokład zabrawszy. Zlustrujemy tajny port wojskowy w Królewskim Lesie, dla niezwyciężonej Armii Czerwonej zbudowany wielkim trudem i kosztem. Dziś zarośnięty i zamulony, nieznacznym nakładem sił, przy zaangażowaniu władz gminy, mógłby stać się wzorowym schronieniem łodzi turystycznych
i katalizatorem turystycznego ożywienia regionu. Po południu wyruszymy w drogę powrotną, by cumy w Porcie Czerniakowskim przed zmrokiem w niedzielę rzucić.

Należy zabrać sprzęt wyprawowy adekwatny do prognozy meteo: kuchenkę, namiot, śpiwór, karimatę, prowiant menażkę i herbatę w termosie.
Proszę się ciepło ubrać (kalesony + czapka + rękawiczki). Koniecznie buty terenowe, lub kalosze (rano rosa!) i sztormiak. Lornetka, aparat zalecane. Można popłynąć też tylko na jeden dzień. Komunikacja Góra Kalwaria - Warszawa: PKP ze stacji Śródmieście lub PKS z Metro Wilanowska .

Rejsy realizuje Fundacja Ja Wisła w ramach odpłatnej działalności pożytku publicznego.

Koszt rejsu: 100 zł za jeden dzień, 150 zł za dwa dni.

Konieczna wcześniejsza rezerwacja miejsc pod nr: 503 099 975

Po zapisaniu się wpłata przelewem na konto 38 1050 1054 1000 0022 9316 9757

z dopiskiem: opłata za rejs do Królewskiego Lasu 9-10.10.10. Na rejs należy zabrać potwierdzenie wpłaty!



Wisła - przygoda na całe życie

Sternik - Przemek Pasek /502 276 612/

Fundacja Ja Wisła - www.jawisla.pl
_________________
www.ussuri.pl
 
     
kOKOn 


Posty: 202
Wysłany: 2010-12-29, 19:33   

Niestety fundacja "Ja Wisła" ma problemy z urzędnikami w Warszawie:
Z gazeta.pl:
Przemek Pasek ma dość. Wyprowadzi się z Warszawy?
_________________
Prąd z atomu w każdym domu !!!
 
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-12-29, 21:07   

"Ratusz na początku grudnia wybrał bowiem koncepcję architektoniczną zagospodarowania Portu Czerniakowskiego. W przyszłości ma tam stanąć biurowiec, restauracje i szpaler fontann."

Władze Warszawy mają swoje plany co do portu. Pasek trochę tu przeszkadza - przyznaje wysoki rangą urzędnik ratusza"
i wszystko jasne...
swoją drogą koncepcja wybrana tylko że od koncepcji do realizacji... a jeszcze N2000 po drodze - zresztą koncepcja portu została zrypana przez wodniaków - ilość kładek i mostów uniemożliwia korzystanie z tego portu jakimkolwiek jachtom - chyba ze łodziom podwodnym :cool:
Poza tym HGW ma "pełnonocnika" od spraw Wisły i w jego koncepcję Pasek absolutnie się nie wpisuje
 
     
SMUGA 
arborysta


Posty: 249
Skąd: chłop z miasta
Wysłany: 2010-12-30, 11:09   

kOKOn napisał/a:
Niestety fundacja "Ja Wisła" ma problemy z urzędnikami w Warszawie:
Z gazeta.pl:
Przemek Pasek ma dość. Wyprowadzi się z Warszawy?

Przemek, na Zjeździe TP"B" wspominał, że jak się niedogada z Miastem Stołecznym, to przeniesie siedzibę Fundacji do Czerwińska nad Wisłą, bo to miejsowość słynąca swego czasu ze szkutnictwa Wiślanego.
Popieram, to byłoby dobre rozwiązanie dla Fundacji i dla tego miasteczka, które ma masę niewykorzystanego potencjału.
GrzegorzBP napisał/a:
Poza tym HGW ma "pełnonocnika" od spraw Wisły i w jego koncepcję Pasek absolutnie się nie wpisuje

HGW: Pasek na pełnomocnika d/s Wisły!!! :twisted:
_________________
Pozdrawiam...

- Wojtek M.
 
 
     
Basior 

Posty: 2631
Wysłany: 2013-09-19, 21:43   

Cytat:

Nocny Patrol, czyli bajka o Mieście, którego nie ma

Kiedy pada deszcz i jest chłodno, nikomu nie chce się włóczyć nad Wisłą. Z czerniakowskiej Płyty Desantu ewakuują się leniwe cuda. Siwa wrona rozgrzebuje z ciekawości biało – czerwone wstążki na kwiatach. Nie pali się już żadna rocznicowa świeczka zalana deszczem czasu. Zapomina się. To normalny proces. Ja też zapominam i coraz mniej mam sił. Choć jeszcze czasem coś się we mnie waha, ale to coś jest już bardzo, bardzo małe. Niech więc będzie los. Moneta ma rybkę z jednej strony, dał mi ją sternik na szczęście. Jak będzie rybka, płynę. Siedząc na łóżku ze śpiącym Jurandem na kolanach rzucam monetę na koc w żółto czerwone pasy. Rybka.

A więc dziś i przez najbliższe osiem dni zapraszam na ostatni już chyba projekt Fundacji Ja Wisła pt.: Nocny Patrol.

W rocznice tragicznych desantów 3 Dywizji Piechoty generała Berlinga na Siekierki, Czerniaków, Powiśle i Żoliborz. Popłyńmy jeszcze raz ich śladem. Zobaczyć Miasto którego nie ma. Dotknąć kamieni wysadzonego o świcie mostu. Zajrzeć w szczurzy odbyt kanału. Zanurzyć rękę w rzece topielców. Poczuć w wilgotnym chłodzie ciszę zdrady na wraku statku Bajka, gdzie ostatniej nocy, obrońcy ostatniego domu, nie doczekali się pomocy.

Drewniana krypa zabiera 12 osób, rejs trwa około 1,5 h. Podczas rejsu powiadam o miejscach i wydarzeniach tragicznego września 44 roku na Czerniakowie i Powiślu. Podczas rejsu słucham i zachęcam do tego by rozmawiać ze sobą i więcej wiedzieć. Moja łódź jest miejscem spotkania niewielu. Ale Miasto, którego nie ma, żyje w tych co pamiętają i starają się zrozumieć niepojęte. Można wziąć świeczki. Jest taki kanał, gdzie Andrzej Wajda kręcił ostatnią scenę swoje wielkiego filmu. Można je zapalić tam.



Zbiórka uczestników na barce Herbatnik w Porcie Czerniakowskim,

o godzinie 17.30 w dniach 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 i 23 września,

po wcześniejszej telefonicznej rezerwacji miejsc pod numerem: 503 099 975.

Koszt uczestnictwa 30 zł.

Zakończenie ok. godziny 19 w przejściu podziemnym pod ulicą Solec przy Płycie Desantu na Czerniakowie. Jest tam relief, na którym Syrenka rzuca butelką we wroga.

Przemek Pasek / Ja Wisła

www.jawisla.pl
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo