Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dla mnie dzisiejszy myśliwy to jest POMYŁKA!!
Autor Wiadomość
aka 

Posty: 191
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 09:41   

Co prawda nie moge sluzyc bazantami i zajacami, jednak
przyklad bezskutecznosni skarmiania dziczyzny bachorami w
celu poprawy opinii o polowaniu mozna zademonstrowac na przykladzie
innych ptaszkow:

inicjatywa "kaczki dla dzieci, nie dla mysliwych:
http://www.kaczki.info.pl/html/index.html

Rezultowala miedzy innymi zobrazowana ponizej propozycja -
z reakcji kregow nawiedzonych, w ktorych zostala zaprezentowala
wynika jednoznacznie, iz nawiedzeni w gruncie rzeczy dzieci
maja gleboko w doooopie. Szczegolnie jak dokarmiane sa dziczyzna.

Innych reakcji nie spodziewam sie rowniez tutaj..... :green:

kaczkidladzieci (FILEminimizer).JPG
Plik ściągnięto 4586 raz(y) 10,36 KB

 
     
Weles 


Posty: 647
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2011-11-29, 11:17   

Sturnus vulgaris napisał/a:
Polecam scenę polowania z filmu nożownik z 2003r.
szkoda że nikt nie poluje na myśliwych
http://www.youtube.com/wa...feature=related


Szpaku trafiłeś w samo sedno! "Nożownik" jako jeden z niewielu hollywoodzkich filmów pokazuje osobę zdeterminowaną do fizycznej walki z ludźmi w obronie słabszych czyli zwierząt. Ten film należy do grona moich ulubionych :) . Przydałoby się wpuścić do lasów i na pola takich Aaronów Hallamów polujących na myśliwych. Wtedy można by mówić o równowadze w łowisku, a i sami myśliwi mogliby poczuć się prawdziwymi mężczyznami, w końcu polowanie wiązałoby się z ryzykiem :)

GrzegorzBP napisał/a:
Palikot (...) wbrew temu co ci się wydaje ma dużą wiedzę z zakresu ornitologii :wink:


no tak w końcu zabić głuszca na spółkę z Bronisławem Komoruskim to nie byle co
można go przecież pomylić np. z przepiórką
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 11:29   

Sturnus vulgaris napisał/a:
Zabijanie dla przyjemności a tak w tej chwili wygląda myślistwo

Tylko że niektórzy w wędkarstwie myslistwa nie widzą :green:
Weles napisał/a:
Przydałoby się wpuścić do lasów i na pola takich Aaronów Hallamów polujących na myśliwych.

Weles daj przykład bądz pierwszy - no chyba, że jak co do czego to gacie pełne :green: :green: Razem z lisem 23 będziecie niezły team tworzyć :green: :green: :green:
To jak ????kiedy pierwsze polowanie???
 
     
aka 

Posty: 191
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 11:45   

Cytat:
Szpaku trafiłeś w samo sedno! "Nożownik" jako jeden z niewielu hollywoodzkich filmów pokazuje osobę zdeterminowaną do fizycznej walki z ludźmi w obronie słabszych czyli zwierząt. Ten film należy do grona moich ulubionych :)


O Boze !

Jeszcze jeden nawiedzony psychopata.
 
     
Sturnus vulgaris 

Posty: 554
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 11:52   

Ależ trzeba mieć cierpliwość żeby z wami polemizować. Przykład to polowania dewizowe, świadczą o tym czym obecnie stało się myślistwo. Przecież u podstaw czegoś co nazwaliśmy myślistwem jest zdobywanie pokarmu mięsnego w takiej ilości jaka jest nam nie zbędna do przeżycia nie więcej, nie po to żeby zarabiać na tym kase, nie po to żeby mieć zajawkę że zabiłem (słynne zimowe polowania organizowane w Rosji na niedźwiedzie brunatne). jesli ktoś czerpie satysfakcję z zabijania to jest #@#@#@ i tyle. Przeraża ale i zarazem bawi mnie poczucie wyższości człowieka nad innymi istotami, ignorancja, przekonanie że tylko człowiek odczuwa ból, strach cierpienie, radość, smutek.A wystarczy tylko szeroko otworzyć oczy patrzeć. Są istoty na naszej ziemi dla których zachowania ludzkie są prymitywne, no ale ja jestem nawiedzony i się masturbuje.

Aka wiesz jak zabija się krowy i świnie czy twoja świadomość kończy się na wędlinie.
 
     
Sturnus vulgaris 

Posty: 554
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 11:53   

widzisz Aka psycholu jest coraz więcej psycholi myślących inaczej niż ty.

Powiedz mi jeszcze, jak zabijasz zwierze to patrzysz mu w oczy, bo z reguły myśliwi nie chcą patrzeć.
 
     
Weles 


Posty: 647
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2011-11-29, 12:00   

GrzegorzBP napisał/a:
Weles daj przykład bądz pierwszy


nie przy tym prawie jakie mamy obecnie, poza tym mam bardziej pokojowe podejście do tematu, choć czasami krew mnie zalewa jak widzę co się dzieje

aka napisał/a:
Jeszcze jeden nawiedzony psychopata.


aka czytając twój bełkot na tym forum mam wrażenie że największym psycholem w tym gronie jesteś właśnie ty
 
     
vermilion 


Posty: 476
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2011-11-29, 12:12   

Panowie w tym miejscu kończą się ubliżania. Każde następne wyzwisko będzie skutkowało ostrzeżeniem i nie będę dochodził kto zaczął i kto jest winny, a kto nie. Z takimi tekstami na priv :!:
_________________
"Czy nie wystarczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"
http://www.przyrodnicy.ap.siedlce.pl/
 
     
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 13:34   

aka napisał/a:
Z drugiej strony nie ma absolutnie zadnych podstaw do sadzenia by autor zaprzestal
masturbacji z chwila gdy zajace i bazanty zastrzelone na polowaniu zjadane bylyby
wylacznie przez glodne dzieci.


Problem w tym, że te " głodne dzieci " mają bardzo duże pole do popisu, jeśli chodzi o dostępność pożywienia, zwłaszcza że spora część żywności jest po prostu marnowana:

Cytat:
W Polsce marnuje się dużo żywności, stwierdziło 74% społeczeństwa podczas przeprowadzonych badań opinii publicznej na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności przez instytut Millward Brown SMG KRC w styczniu 2010 r.

W Polsce, jak podają dane Eurostatu z 2006 roku, opublikowane w raporcie Komisji Europejskiej w październiku 2010 r., marnuje się blisko 9 mln ton żywności.


http://www.niemarnuje.pl/marnowanie-zywnosci.html

aka napisał/a:
inicjatywa "kaczki dla dzieci, nie dla mysliwych:
http://www.kaczki.info.pl/html/index.html

Rezultowala miedzy innymi zobrazowana ponizej propozycja -
z reakcji kregow nawiedzonych, w ktorych zostala zaprezentowala
wynika jednoznacznie, iz nawiedzeni w gruncie rzeczy dzieci
maja gleboko w doooopie. Szczegolnie jak dokarmiane sa dziczyzna.

Innych reakcji nie spodziewam sie rowniez tutaj..... :green:


Cóż, ja też nie oczekuję merytorycznej odpowiedzi na pytanie, po co zabijać kaczki, gęsi, grzywacze, kuropatwy, bażanty, słonki & co, oprócz tego, że wolno to robić?
Masz jakieś inne powody?

Sturnus vulgaris napisał/a:
Przecież u podstaw czegoś co nazwaliśmy myślistwem jest zdobywanie pokarmu mięsnego w takiej ilości jaka jest nam nie zbędna do przeżycia nie więcej, nie po to żeby zarabiać na tym kase, nie po to żeby mieć zajawkę że zabiłem


Myślę, że w dzisiejszych czasach po prostu nie mamy już do czynienia z myśliwymi ( przynajmniej w naszej części świata ), wcześniej myślistwo było nierozerwalnie powiązane z przetrwaniem i tylko najlepsi z najlepszych zostawali łowcami, myśliwymi - teraz mamy do czynienia z łowiectwem, nie z myślistwem, a współczesne łowiectwo to przede wszystkim hodowla, więc niewiele się to różni od przemysłowego chowu krów, świń, kaczek, kur, itp.
różnica polega tylko na tym, że w łowiectwie rolę chlewu, obory czy kurnika pełni środowisko naturalne.
Dzisiejszy myśliwy pełni w dzisiejszych czasach rolę nadzorcy, rachmistrza, stróża, wykidajły, hycla, itp.
myśliwy nie zdobywa pożywienia dla siebie, myśliwy napełnia Państwową kiesę, zabijając Państwowe zwierzęta za przyzwoleniem Państwa i bez akceptacji społecznej.
 
     
aka 

Posty: 191
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 14:28   

No prosze jak ladnie sie dyskuskusja rozwija...... :green:

@GrzegorzBP

Cytat:
Weles daj przykład bądz pierwszy - no chyba, że jak co do czego to gacie pełne :green: :green: Razem z lisem 23 będziecie niezły team tworzyć :green: :green: :green:
To jak ????kiedy pierwsze polowanie???


Lis23 to chyba do naganki tylko ? Chociaz - cholera lepiej nie - jeszcze by sie nam
w lesie zgubil i to forum zdechloby smiercia naturalna.....Moze lepiej by sie
nadawal do uwazania na ognisko, zeby sie bigos nie przypalil ?

@ S.v.

Cytat:
Ależ trzeba mieć cierpliwość żeby z wami polemizować. Przykład to polowania dewizowe, świadczą o tym czym obecnie stało się myślistwo. Przecież u podstaw czegoś co nazwaliśmy myślistwem jest zdobywanie pokarmu mięsnego w takiej ilości jaka jest nam nie zbędna do przeżycia nie więcej, nie po to żeby zarabiać na tym kase,


Trudno polemizowac z kims kto najwyrazniej definiuje wspolczesne polowanianie
wg. kryteriow obowiazujacych w epoce kamienia lupanego.

Obudz sie Pan, Panie S. v........mamy wiek XXI !...... :green: :green: :green:

Polowanie ma dzis do spelnienia dwie funkcje - jest forma korzystania z odnawialnych zasobow srodowiska naturalnego i przedstawia regulacje poglowia zwierzat dziko zyjacych zgodnie z interesami ludzkimi - przede wszystkim gospodarki rolnej i lesnej -
choc nie tylko.
Elementarne znaczenie lowiectwa jako zasadniczego zrodla pozywienia juz dawno
nalezy do przeszlosci. Trucie dooopy na ten temat w formie "polemiki" z mniej
lub wiecej nawiedzonymi jest bezsensowne - aczkolwiek , przyznaje - dosc
krotochwilne. Dla mnie przynajmniej.

Cytat:

jesli ktoś czerpie satysfakcję z zabijania to jest #@#@#@ i tyle.


Tutaj osadzasz sam siebie (i kolegow tez).
Szkoda ze nie poluje sie na mysliwych
Objekt zabijania i forma czerpania "satysfakcji sa tu drugorzednymi.


Poza tym - jak swego czasu ladnie sformulowala Pani Simonides - Kossak bodajze -
mysliwi czerpia satysfakcje z polowania - nie z zabijania.
To ostatnie mozna miec za darmo zatrudniajac sie w rzezni na przyklad.
Zamiast mrozenia tylka gdzies w lesie.

(z tego wzgledu zadalem pytanie czy Twoje doswiadczenia z szeroko pojetym
polowaniem bazuja na osobistym doswiadczeniu, czy tez sa natury wirtualnej -
nie raczyles odpowiedziec - stad sklaniam sie - szczegolnie po lekturze Twoich
wynurzen ku przekonaniu iz dyskutuje tu z internetowym fahofcem od
lowiectwa)

Cytat:
Są istoty na naszej ziemi dla których zachowania ludzkie są prymitywne, no ale ja jestem nawiedzony i się masturbuje.


Z tym ostatnim sie w pelni zgadzam. Widocznie nawet przy krancowo roznych
przekonaniach mozna - jak widac - znalezc wspolny mianownik.


Cytat:
Aka wiesz jak zabija się krowy i świnie czy twoja świadomość kończy się na wędlinie.


Wiem. A Ty ?. Miales kiedys okazje/ musiales zabic domowe zwierze ?
Czy chcesz zafundowac nam nastepna porcje yotube ?


Cytat:
Powiedz mi jeszcze, jak zabijasz zwierze to patrzysz mu w oczy, bo z reguły myśliwi nie chcą patrzeć.


I z przyczyn technicznych raczej nie moga - dzikie zwierzeta zabija sie z reguly na takie
odleglosci, ze spojrzenie w oczy nie wchodzi raczej w gre. Sytuacje w ktorych zwierze
zabija sie z bliska - postrzelone, ranne w wypadkach drogowych, chore itp.
naleza do rzadkosci.

Dobrze,ze o tym wspominasz .Wczoraj - przed odpisaniem na Twoj post - zerknalem do podrecznika kryminologii - nie lubie bezzasadnego obrzucania kogos komplementami w rodzaju "psychopaty"- przy okazji przewinelo mi sie to "intensywne spogladanie w oczy ofiary". Z jakiegos powodu wiekszosc ludzi tego nie robi, nie lubi robic - przyczyny sa raczej natury irracjonalnej. Wyjatek stanowia osoby o silnych zaburzeniach psychicznych
- jako przyklad autor wspomnianego podrecznika podaje przypadek masowego mordercy
z Kolumbii - udowodnionio zamordowanie co najmniej 149 dzieci, ktore
najpierw gwalcil nastepnie powoli dusil caly czas patrzac ofiarom w oczy.

Wracajac do Twojego pytania - czy patrze zabijanym zwierzetom w oczy ?
Nie. Nie delektuje sie tym, starajac sie - jesli juz zabijam zwierzeta - zrobic
to szybko i efektywnie. Tak jak wiekszosc czy wszyscy mysliwi.

PS.
Jesli ogladajac polecany przez Ciebie filmik, ktory tak ci sie podoba zdarza
Ci sie coraz czesciej w stand by delektowac sie agonia mysliwego z poderznietym gardlem czy inaczej tam ukatrupianego to zastanow sie nad wizyta u psychiatry.
Jesli sie na nia zdecydujesz, to zabierz ze soba Welesa.

pozdrawiam
 
     
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 14:49   

aka napisał/a:
Polowanie ma dzis do spelnienia dwie funkcje - jest forma korzystania z odnawialnych zasobow srodowiska naturalnego i przedstawia regulacje poglowia zwierzat dziko zyjacych zgodnie z interesami ludzkimi - przede wszystkim gospodarki rolnej i lesnej -
choc nie tylko.


Pytanie tylko, czy człowiek ucierpi nie korzystając z owych " odnawialnych zasobów środowiska naturalnego "?
kto tu jest " nawiedzony "?
ja, gdyż uważam, że człowiek nie musi zabijać kaczek, gęsi, gołębi, słonek, bażantów, zajęcy, kuropatw & co
czy myśliwi, którzy twierdzą że bez owego zabijania " szlag trafi " całą przyrodę?

aka napisał/a:
Poza tym - jak swego czasu ladnie sformulowala Pani Simonides - Kossak bodajze -
mysliwi czerpia satysfakcje z polowania - nie z zabijania.


Po pierwsze, raczej w to wątpię, że myśliwi nie czerpią satysfakcji z zabijania, bo coś ich w tym musi kręcić
po drugie, o ile dobrze pamiętam, to Pani Kossak pisała też, że " przyjaciół się nie zjada ".

aka napisał/a:
dzikie zwierzeta zabija sie z reguly na takie
odleglosci, ze spojrzenie w oczy nie wchodzi raczej w gre. Sytuacje w ktorych zwierze
zabija sie z bliska - postrzelone, ranne w wypadkach drogowych, chore itp.
naleza do rzadkosci.


Dzisiejsi myśliwi nie tylko polują z bronią palną, są także łapaczami wszelkich drapieżników w pułapki, np. żywołowne - taki myśliwy, np. z Niemiec sprawdza co dzień taką pułapkę i jeśli złapie się weń jakiś obiekt jego łowów to strzela mu w głowę z bliskiej odległości i tutaj ma już kontakt z zabijanym zwierzęciem - zabijanym bez skrupułów.
 
     
aka 

Posty: 191
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 15:22   

Na marginesie:

Niechec, niekiedy wrecz patologiczna nienawisc do lowiectwa, polowania i wszystkiego co jest z tym ma/moze miec - z grubsza - dwie przyczyny.

Po pierwsze - "milosc do braci mniejszych", czyli negacja zabijania zwierzat w ogole -
negacja zadawania smierci niezaleznie od przyczyn dla ktorych ta smierc (i cierpienie) ma
miec miejsce. Negacja racjonalnosci przyczyn dla ktorych sie zwierzeta zabija.
Negacja symbolizowana, ilustrowana porownaniem z obrazem ludzkiego bolu, cierpienia
i krwi. Z podlozem tkwiacym w przykazaniu nr 5 i kompleksami z powodu
przynaleznosci do gatunku, ktory "najlepszych przyjaciol" jednak zjada.

Po drugie - niechec do srodowiska mysliwych w naszych szerokosciach z jego
cala specyfika - glownie z tego wzgledu, ze ci zabijaja zwierzeta w ramach spedzania
wolnego czasu. Ta grupa nie kwestionuje samej racjonalnosci (i koniecznosci)zabijania zwierzat lownych (czesci zwierzat lownych) , lecz koncentruje sie w swej krytyce
lowiecta na tym, kto i jak poluje.

Ta kwalifikacja jest naturalnie dosc plynna, jednak z grubsza mozna juz
w tej chwili zaryzykowac sklasyfikowanie aktywnych w temacie forumowiczow -
mimo. iz wypowiedzi w poszczegolnych postach zawieraja sprzecznosci
utrudniajace jednoznacze "zaszufladkowanie"

Moze jednak ktos zaryzykuje samokoreslenie.....?
 
     
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 15:47   

aka napisał/a:

Moze jednak ktos zaryzykuje samokoreslenie.....?


Po co?, Ty już wszystkich określiłeś jako " nawiedzonych ".

aka napisał/a:
Po pierwsze - "milosc do braci mniejszych"


Cóż, owa miłość czy jak ją zwał jest myśliwemu obca, ba, wydaje mi się iż same zwierzęta niewiele dlań znaczą, ważne są tylko dopóty, dopóki można nań polować, jeśli polować nie można lub z upolowanego " szkodnika " nie ma żadnej korzyści, to myśliwi mają je głęboko w ... - no chyba, że dany gatunek zagraża ich hobby / poluje na to samo, co oni /.

aka napisał/a:
czyli negacja zabijania zwierzat w ogole -
negacja zadawania smierci niezaleznie od przyczyn dla ktorych ta smierc (i cierpienie) ma
miec miejsce. Negacja racjonalnosci przyczyn dla ktorych sie zwierzeta zabija.
Negacja symbolizowana, ilustrowana porownaniem z obrazem ludzkiego bolu, cierpienia
i krwi. Z podlozem tkwiacym w przykazaniu nr 5 i kompleksami z powodu
przynaleznosci do gatunku, ktory "najlepszych przyjaciol" jednak zjada.


Pytałem już Cię, podaj racjonalne powody do zabijania ptactwa, zajęcy, itp. poza chciejstwem wynikającym z " korzystania z odnawialnych zasobów środowiska naturalnego "?.
 
     
Sturnus vulgaris 

Posty: 554
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 15:51   

Dojrzewałem w środowisku myśliwych, byłem w nagonkach, jeździłem na polowania mój ojciec był myśliwym jego koledzy również, nie zapomnę tych typów. Taki Antosiewicz św. p. pomylił tracz nurogęś z bażantem, no cóż zdarza się najlepszym. A o wiedzy przyrodniczej tych mistrzów wypowiadać się nie będę każdy drapol to jastrząb, po każdym polowaniu wóda obowiązkowo no i zachwycanie się jakie to ja mam oko ,jaka precyzja ,zdjęcia z ścierwem. Nie widziałem w oczach tych ludzi szacunku do przyrody do zwierząt, jedyne co szanowali to siebie na wzajem ale tylko do momentu kiedy nie wypili za dużo. Zwierzęta to były tylko kolejne rogi na ścianie, kolejne trofea, przedmioty i liczby i bynajmniej nikomu nie chodziło o ratowanie upraw rolników one były tylko pretekstem do tego żeby sobie postrzelać do dzików, saren, jeleni. Pamiętam scenę kiedy ojciec mój zabił pięknego byka jelenia. To był bodaj 16-stak albo 18 stak nieregularny, Wrócił do domu z głową i porożem byka, uklęknął w korytarzu i rozpłakał się ze szczęścia bo upolował najpiękniejszego byka w życiu i faktycznie piękniejszego nie zdążył upolować. Ja też płakałem z rozpaczy że tak piękne zwierze zostało zabite, mogłem sobie tylko wyobrazić jak pięknym i dumnym bykiem był, no właśnie był.
Moja opinia o tym środowisku nie jest całkowicie krytyczna i nie pochodzi z internetu choć jak się popatrzy na fimiki z polowań dewizowych to nie ma mowy o żadnej selekcji po prostu tłucze się co popadnie. Znam dobrych myśliwych, ludzi którzy czują się odpowiedzialni za przyrodę za zwierzęta mają zasady nie zabijają dla przyjemności, w ogóle rzadko polują, każde zwierze darzą szacunkiem, nie wartościują że coś jest ścierwem. Niestety w dobie rządów kasy i ogólnej tępoty społeczeństwa takie zachowania wśród myśliwych są coraz rzadsze.

Co do zabijania zwierząt tak zabiłem w życiu zwierzę. I nie należy to delikatnie mówiąc do przyjemności, po każdej takiej sytuacji mam moralniaka, zwłaszcza jeśli masz świadomość że odbierasz innej istocie życie a tej świadomości chyba brak myśliwym, bo gdyby ją mieli to na ich ryjach po zabiciu zwierzęcia nie widniał by banan od ucha do ucha bo z czego tu się cieszyć. No widocznie myśliwi mają z czego mnie to nie jara ani nie podnieca.
 
     
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-11-29, 17:47   

aka napisał/a:
Niechec, niekiedy wrecz patologiczna nienawisc do lowiectwa, polowania i wszystkiego co jest z tym ma/moze miec - z grubsza - dwie przyczyny.


Widzisz, Ty szukasz przyczyn niechęci do myśliwych i do łowiectwa u innych, w innych ale nie szukasz podstaw owej niechęci w samych myśliwych i w ich środowisku, nie dostrzegasz ignorancji, obłudy, hipokryzji, samouwielbienia dla siebie i dla własnej roli w środowisku - idealnie oddaje to ta wypowiedź z leśnego forum:

Cytat:
Myśliwi, polują bo tak chcą, mają realny wpływ na ekologię, liczebność , rozmieszczenie i skład gatunkowy zwierząt w środowisku.
Ich działalność na mocy ustawy jest chroniona prawem.
W związku z materialną odpowiedzialnością za zwierzynę są w obecnej sytuacji gospodarczej i prawnej niezbędni i niezastąpieni.
Dzięki sprawnej organizacji mającej intelektualne( własne stacje badawcze) i materialne oparcie gospodarują na olbrzymich terenach, mogąc prowadzić akcje zalesień wsiedleń, redukcji, a nawet budowy zbiorników wodnych na swoim terenie.
Są w stanie naukowo argumentować większość swoich działań
Co za tym idzie mogą sobie w dobrych humorach , rekreacyjnie polować, grając wam na nosie.
A teraz ekologiczne zielone oszołomy:
Wasza działalność mimo wielu lat prób nie jest nawet w stanie zakłócić dobrego samopoczucia myśliwych, nie macie praktycznie żadnego wpływu poza incydentalnym, ani na ekologię ani na zwierzynę ani na skład gatunkowy fauny w waszym otoczeniu.
Wasza działalność a szczególnie wszelkie akcje z reguły są sprzeczne z obowiązującym prawem. Wasze istnienie przez większość ludzi jest odbierane jako pohukiwania nieszkodliwych szaleńców, materialnie nie ma z waszej działalności żadnego pożytku.
A co za tym idzie jesteście wiecznie wkurzonymi szemrającymi po kątach, nie posiadającymi żadnej mocy sprawczej szaraczkami.
Na dodatek prawie kazdy myśliwy swoją wiedzą o ekologi zwierząt was po prostu rozkłada.
Pewnie stąd ta frustracja.

Myślistwo nie jest tanią pasją, dlatego też biorą się za nią ludzie dobrze zorganizowani, o jasno wytyczonych celach, często ustabilizowani życiowo i materialnie. Za naszymi działaniami stoją sztaby naukowców często z tytułami profesorskimi, mamy wsparcie uczelni wyższych zasilających nasze szeregi wykształconą kadrą, poparcie wśród większości pracowników LP.
Zieloni pseudoekolodzy to banda potarganych nieudaczników, z pretensjami do wszystkich i wszystkiego z nieuregulowanym życiem osobistym i często materialnymi problemami.
Chaotycznie podejmujący różne działania które następnie zarzucają nie widząc szybkich efektów. Bez poparcia zaplecza intelektualnego i materialnego.
Zle zorganizowani. :P "


http://www.forum.lasypols...r=asc&start=110

w tej wypowiedzi zawarta jest nie tylko buńczuczna świadomość o tym, że myśliwy jest niezastąpiony, najlepszy, jedyny, doskonały, ale i pogarda dla wszystkich tych, którzy myślą inaczej niż myśliwi

myśliwi pitolą, że bez nich i bez ich ingerencji przyroda sobie nie poradzi a Polska a następnie cała cywilizacja człowieka zaniknie, uważają też, że gdyby ich nie było to musiałyby powstać państwowe służby do zabujania dzikich zwierząt - ja nie podzielam tej opinii, ale nawet gdyby teoretycznie doszło do takiej sytuacji to służby takowe miałyby na starcie większe zrozumienie społeczeństwa
dlaczego? - ano dlatego, że przedstawiciele takich służ nie bazowaliby na obłudzie i hipokryzji, na zakłamaniu, nie zasłaniałyby się tradycją, etyką, itp. oni po prostu by zabijali, w sposób zimny i wyrafinowany, i nie nazywali by tego " pozyskaniem " a krwi nie nazywaliby " farbą "
oczywiście, efekt tego byłby taki sam jak polowanie obecnych myśliwych i działalność takich służb byłaby tak samo negatywna, tyle że nie byłoby już mydlenia oczu tradycją, ekologią, miłością do sarenki, dokarmianiem, itp,itd.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo