Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
zastrzelony pies!!
Autor Wiadomość
Dugong TBKC 
Fajny Gościu


Posty: 19
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: 2010-07-02, 09:48   

Ania B. napisał/a:


jak czipowalam swoja sukę,


Brak słów...

Ale żeby nie było offtopu, to też się wypowiem. Jak pisano wcześniej, pies był zwierzyną bez smyczy- czyli wychodzi, że dziką i myśliwy mógłgo zastrzelic. Lajf is brutal, można się chociaż cieszyc, że nie zabrano o jako trofeum :neutral:
_________________
 
     
okon100 
bear2k

Posty: 27
Wysłany: 2010-07-03, 00:18   

Na tej stronie zobaczycie co psy robią ze zwierzętami. Nie tylko te bezpańskie, ale i takie co zostały wypuszczone po to, żeby sobie pobiegały.
 
 
     
Rosen 

Posty: 42
Wysłany: 2010-07-11, 20:21   

Miejsce psa jest na terenie OGRODZONYM swojego posiadacza.
Poza terenem ogrodzonym pies powinien być prowadzony na smyczy, a jeżeli to możliwe to i w kagańcu.
Wszędzie tak jest w cywilizowanym świecie, tylko nie w Polsce, gdzie panuje TERROR właścicieli psów.

"A gdzie łun ma się wybiegać?"
Nie interesuje mnie to. Nie masz warunków - nie KUPUJ. Ja chciałbym mieć tygrysa, ale go nie kupię, bo nie mam do tego warunków!
Zawsze możesz kupić 10 ha ziemi słabej klasy i ogrodzić, tak, żeby pies nie mógł wyjść.
 
     
hopeless 


Posty: 66
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-14, 23:19   

Rosen powiedz mi gdzie Ty widzisz terroryzm włascicieli psów?
Ja jako włascicielka psa (dużego) powiem Ci jak jest naprawde.
Są własciciele porządni i tacy co mają wszystko gdzieś.
Ci pierwsi psy wyprowadzają na smyczy, w kagańcu. generralnie mają psy dobrze ułożone które nie wymagają takiego 'zabezpieczenia', aby pies sie wybiegał zabieają go na łąkę, do lasu.
CI drudzy mają pieseczki ale nie używają smyczy i kagańca, psy mają ich w głęboko w poważaniu, często są to ludzie zostawiajacy psy bez nadzoru.
I teraz zgadnij komu sie 'obrywa' częściej? temu co idzie z psem na smyczy ale bez kagańca czy temu co psa puszcza luzem żeby sobie sam polatał podczas gdy własciciel ogląda tv? Obrywają CI pierwsi.

jak juz pisałam mam dużego psa, a co za tym idzie nie moge go spuścic ze smyczy, musi miec on zawsze kaganiec. Co wiecej najlepiej abym mu jeszcze łapy związała coby kogoś nie zadeptał...

NIe wrzucaj wszystkich do jednego wora, to że ktoś ćwiczy friesbe z psem na łace nie znaczy że pies zagrożeniem dla zwierząt. Jeśli ktoś pracuje z psem i jest on odwołalny to ja nie widze problemu dlaczego nie mógłby on biegac bez smyczy i kagańca. Pies to zwierze i MUSI miec odpowiednią dawkę ruchu. Co wiecej, wiekszość psiej agresji (a raczej frustracji) bierze się z nadmiariu niespożytkowanej energii.
nie porównuj wiec wiejskich burków wypuszczanych na noc na łowy do psów dobrze ułożonych posiadających odpowiedzialnych włascicieli.

I nie pisz głupot typu że pies tylko na ogrodzonym terenie... tak szczerze to moge przytoczyć kilkanascie przykładów jak to dzieciar był wiekszym 'szkodnikiem' niż moj pies. Wiec może dzieci też tylko w domu trzymać?
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-07-15, 08:04   

tak las - naprawde super miejsce do biegania dla psa!! zastanow sie co piszesz !!
ZaP
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
Magma 

Posty: 6
Wysłany: 2010-07-15, 11:46   

A ja się zgadzam z hopeless!

Może dlatego, że też uważam się za odpowiedzialnego właściciela psa.
I być może zostanę zmieszana przez niektórych z błotem - ale zabieram psa do lasu - żeby pobiegał za rowerem i spuszczam go ze smyczy...
Wystarczy poświęcić psu dostatecznie dużo czasu i uwagi za młodu, żeby reagował na podstawowe komendy np. takie jak "stój"...

I podobnie jak hopeless uważam, że problemem są nie psy a ich właściciele, którzy nie potrafią psa ułożyć i nie mają żadnego panowania nad zwierzęciem...
 
     
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-07-15, 14:19   

hopeless napisał/a:
CI drudzy mają pieseczki ale nie używają smyczy i kagańca, psy mają ich w głęboko w poważaniu, często są to ludzie zostawiajacy psy bez nadzoru.
I teraz zgadnij komu sie 'obrywa' częściej? temu co idzie z psem na smyczy ale bez kagańca czy temu co psa puszcza luzem żeby sobie sam polatał podczas gdy własciciel ogląda tv?


Moim zdaniem tutaj potrzebne są rozwiązania prawne,także finansowe - ludziom z tej drugiej grupy nic tak nie przemówi do rozumu jak sięgnięcie do ich kieszeni,zapłaci raz,drugi i w końcu będzie mu szkoda kasy.
Ale to nie jedyne rozwiązanie,trzeba też działać na rzecz zapobiegania bezdomności,propagować sterylizację i kastrację,ogólnie zaostrzyć prawo za znęcanie się nad zwierzętami co nam się już od jakiegoś czasu obiecuje:

Cytat:
Kara więzienia za zostawienie psa w rozgrzanym słońcem samochodzie

Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt wywalczyły zmianę przepisów. Osobom, które znęcają się nad zwierzętami, trudniej będzie uniknąć surowej kary.


Projekt wpłynął właśnie do parlamentarnego zespołu przyjaciół zwierząt, którym kieruje posłanka PO Joanna Mucha. – To ważna ustawa. Środowiska zajmujące się ochroną zwierząt dopominały się o nią od lat – mówi posłanka Platformy. To one przygotowały ten projekt, teraz za jego obróbkę biorą się posłowie.

Niehumanitarne traktowanie

Jeśli projekt spotka się z przychylnością posłów, zmiany będą fundamentalne. Co prawda obowiązujące dziś prawo zabrania znęcania się nad zwierzętami, ale w praktyce oznacza to, że prokurator musi udowodnić sprawcy, że chciał i planował skrzywdzenie zwierzęcia. – Nowelizacja zamiast o znęcaniu się mówi o niehumanitarnym traktowaniu. Nieważne: umyślnym czy nie – wyjaśnia Mucha. A to oznacza, że zagrożone karą więzienia będzie np. zostawienie psa w upalny dzień w zamkniętym aucie, co grozi mu śmiercią. Lub zamęczenie czy zagłodzenie na śmierć zwierzęcia pociągowego. I na nic zdadzą się tłumaczenia, że właściciel nie wiedział, jakie mogą być tego konsekwencje.

Jeśli nowelizacja wejdzie w życie, myśliwi nie będą już mogli – jak dzieje się to dziś – strzelać do biegających w lasach psów. Nowe przepisy przewidują, że w takiej sytuacji będą oni mogli jedynie pouczyć właściciela psa, że czworonogi nie powinny biegać swobodnie po lesie. Myśliwy będzie też mógł odstawić psa do właściciela lub – jeśli go nie odnajdzie – do schroniska. O strzelaniu nie ma mowy. Autorzy ustawy przypominają, że przepis, który dziś na to pozwala, został dopisany do ustawy w 2002 r. przez grupę posłów będących aktywnymi myśliwymi. I doprowadził do bezkarnego zabijania zwierząt domowych.

Nowelizacja ustawy wprowadza również zakaz prowadzenia schronisk dla zwierząt dla zysku. Zamiast przedsiębiorców przytułki dla zwierząt mają prowadzić gminy lub organizacje pożytku publicznego, co zdaniem autorów ma dać gwarancję, że zwierzęta, które trafią do schroniska, będą dobrze traktowane.

Projekt nie przewiduje zaostrzenia kar za krzywdzenie zwierząt. Wciąż mają za to grozić kary od roku do – w przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem – dwóch lat więzienia. – To niezwykle cenne, że posłowie zainteresowali się ustawą o ochronie zwierząt – komentuje Piotr Jaworski z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce. Od razu jednak podkreśla: Prawo – nawet najlepsze – to dopiero początek. Klucz do sukcesu tkwi w podejściu organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości.

Niskie wyroki

A z tym jest w Polsce problem. W kwietniu tego roku sąd w województwie zachodniopomorskim wymierzył jedynie karę grzywny mężczyźnie, który w piwnicy zastrzelił z broni myśliwskiej swojego psa.

Natomiast w marcu sąd w Koninie uznał, że człowiek, który przywiązał do wiaduktu konającego psa, któremu chwilę wcześniej pociąg obciął łapy, działał ze szczególnym okrucieństwem. I zasądził tylko rok prac społecznych oraz grzywnę. A mógł orzec nawet 2 lata więzienia.

W policyjnych statystykach odnotowano w 2009 r. 1386 przestępstw znęcania się nad zwierzętami. Problem w tym, że tylko w zarządzie głównym Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zanotowano 4 tys. takich przypadków. Prokuratura zainteresowała się jedynie dwustoma sprawami.



http://prawo.gazetaprawna...amochodzie.html
 
     
hopeless 


Posty: 66
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-15, 17:43   

ZaP napisał/a:
tak las - naprawde super miejsce do biegania dla psa!! zastanow sie co piszesz !!
ZaP

a czemu jest złym miejscem? skoro pies jest odwoływalny i bawi sie z innym psem lub gania za piłką/friesbee/swoim panem? bo wystarszy zwierzynę? nasza obecność już ją wsytraszyła, bez względu na to czy mamy psa czy nie. Pies musi biegać i to jest fakt, nie wybieganie psa jest znęcaniem sie nad nim. Ale pies puszczony luzem nie równa sie wymordowane pół lasu :roll:
I to jest własnie problem, obrywa sie normalnym włascicielom i ich psom a nie tym co puszczają swoje psy na noc aby sie najadły.

A co do tego 'psiego terroryzmu' to raczej ja moge powiedziec ze jestem sterroryzowana. W polskim prawie praktycznie nie ma tego co mi i mojemu psu wolno. Nie moge za to wchodzic z psem w pełno miejsc, musi miec on kaganiec i smycz, musi byc szczepiony, musze po nim sprzatać. Same nie wolno i muszę. Nigdzie nie widziałam tabliczki z napisem: tutaj możesz spuścic psa bez smyczy i kagańca. I ja sie dostosowuje do tych przepisów, sprzatam psie kupy, zakłądam psu smycz i kaganiec (w miescie), nie wchodze z nim tam gdzie mi nie wolno... a w zamian co?
 
     
okon100 
bear2k

Posty: 27
Wysłany: 2010-07-15, 21:49   

A w zamian nie płacisz kary:P:P
 
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-07-15, 22:33   

hopeless napisał/a:
nasza obecność już ją wsytraszyła, bez względu na to czy mamy psa czy nie.

mylisz się - zwierze dzikie nie odbiera człowieka jako bezpośredniego zagrożenia - w genach "z góry" nie ma zakodowane że to co na dwóch nogach to wróg. W przeciwieństwie do tego co biega na 4 łapach - bo chyba wiesz że wszystkie rasy psów pochodzą od jednego gatunku - canis lupus - w drodze ewolucji i sztucznego doboru to człowiek w swoim chorym umyśle wynaturzył psa tworząc rozliczne rasy, odmiany itp. ale nie udało mu się wyplenić jednego - ZAPACHU - dla dzikiej zwierzyny pies normalnie śmierdzi - i to z dużej odległości. Dziś biegający po łące pupil nie zdaje sobie często sprawy że biegnie z wiatrem że jego smród niesie się wieleset metrów w przód - i choć jego dziadek wilk pewno przewraca się w grobie - to to jest fakt.
Ponadto mówisz o ułożeniu psa - ok. zakładając nawet że jesteś w stanie odwołać psa, który zaczyna gonić - to i tak zwierzyna już uruchomiła swój cały ucieczkowy metabolizm - w lato ty swojemu psu dasz pić - zwierze czesto musi dostać się do wody wiele kilometrów. Ponadto nie znam psa, który biegając po łące czy lesie natrafiając na legowisko zajęcy, gniazdo kuraka nie zatrzyma się przy nim aby go nie obwąchać - bo taka jest psia natura - tego nie zmienisz. Ponadto puszczając psa luzem w lesie sama narażasz się na poważne niebezpieczeństwo - wiesz co się bowiem stanie gdy pies natrafi na lochę z modnymi??? - najpierw flaki polecą z psa a potem kolejną osobą będziesz ty.
Ponadto czy to się komuś podoba czy nie to ustawa o lasach zabrania wypuszczania psów luzem - musi być na otoku lub na smyczy. Jak ktoś wcześniej stwierdził zanim kupi się psa należy przemyśleć czy nie będzie się ona z nami męczył a nie potem stękać i jęczeć że są takie przepisy. Jakoś nikt nie dyskutuje z tym że kupując komórkę trzeba ją wyłączyć w kinie, tatrze czy operze- choć oczywiście zawsze zdarzy się jakiś burak, który będzie się obnosił że ma i sie musi lansować.
I żeby nie było wątpliwości - sam mam psa owczarka - który ma ogród do biegania - i jak g...na nie zbiorę to w nie wdepnę :green:
 
     
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-07-15, 22:46   

GrzegorzBP napisał/a:
jednego - ZAPACHU - dla dzikiej zwierzyny pies normalnie śmierdzi - i to z dużej odległości.


Nie zapominaj że człowiek dla dzikich zwierząt też śmierdzi - tak więc być może dzika zwierzyna nie kojarzy od razu wszystkiego co ma " dwie nogi " z bezpośrednim zagrożeniem dla niej ale dużo wcześniej wie że człowiek jest w lesie - zwierzęta wyczuwają człowieka a także go słyszą.
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-07-16, 13:35   

lis jak nie masz nic konkretnego do powiedzenia/napisana to moze lepiej się powstrzymać ??
Ja mam psa brittany ale mam też kawałek swojego ogrodzonego pola z wodą i zaroślami, żeby pies nauczył się pracy u siebie a nie w lesie. To pies z którym poluje i nie muszę wyrywać zajęcy z miedzy czy innych zwierzaków, żeby pies był wybiegany. Więc zamiast bezmyślnie ingerować w niepsie środowisko należałoby pomyśleć przed kupnem psa czy mam na niego warunki !
ZaP
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-07-16, 13:54   

ZaP, o co Ci chodzi? :?:
czy ja popieram bezmyślnych właścicieli psów? - nie,wręcz przeciwnie postuluję o ich surowe karanie - ale o karanie właścicieli a nie ich psów gdyż tu kara jest nieodzowna i nieodwracalna.
Ja też mam psa i chodzę z nim tylko na smyczy - twierdzenie że pies tylko na ogrodzonym i własnym terenie mija się z celem bo co w takim wypadku z psami w miastach?,nie wolno mieć psa bo nie ma się ogrodzonego kawałka ziemi? - tak,wiem,tak właśnie myślą myśliwi.
Zapamiętaj sobie ten fragment artykułu który wkleiłem powyżej:

Cytat:
Jeśli nowelizacja wejdzie w życie, myśliwi nie będą już mogli – jak dzieje się to dziś – strzelać do biegających w lasach psów. Nowe przepisy przewidują, że w takiej sytuacji będą oni mogli jedynie pouczyć właściciela psa, że czworonogi nie powinny biegać swobodnie po lesie. Myśliwy będzie też mógł odstawić psa do właściciela lub – jeśli go nie odnajdzie – do schroniska. O strzelaniu nie ma mowy. Autorzy ustawy przypominają, że przepis, który dziś na to pozwala, został dopisany do ustawy w 2002 r. przez grupę posłów będących aktywnymi myśliwymi. I doprowadził do bezkarnego zabijania zwierząt domowych.
 
     
hopeless 


Posty: 66
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-16, 16:10   

to niech mi ktoś wyjaśni jak to jest skoro pies bez smyczy przeraża zwierzynę ale będąc na smyczy już nie? czy smycz powoduje że pies traci swój zapach, jest niewidoczny i porusza sie bezszelestnie?


Ogrodzony kawałek ziemi nie ma nic wspólnego z wybieganiem psa. To że ktoś ma np. ogród wcale nie powoduje automatycznego wybiegania się.. pies nie bedzie sam biegał aż sie zmęczy. Więc nie jest ważne czy ktoś ma na własnosć ogród czy łąkę ważne czy pracuje z psem. Wbrew pozorom nawet chart w kawalerce bedzie szczesliwy jesli zapewni sie mu odpowiednią dawkę ruchu. I wbrew pozorom nawet takiego charta można odwołać.

Popadacie w skrajność nie zauważając że nie każdy człowiek z psem to półmózg a nie każdy las to park narodowy. Przecież ja nie mówię o puszczy białowieskiej aby tam psy ganiać... ja mówię o zwykłym polskim podmiejskim lesie.
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-07-16, 22:07   

hopeless napisał/a:
to niech mi ktoś wyjaśni jak to jest skoro pies bez smyczy przeraża zwierzynę ale będąc na smyczy już nie? czy smycz powoduje że pies traci swój zapach, jest niewidoczny i porusza sie bezszelestnie?

a ile razy przedzierałaś się z psem przez krzaki czy ganiałaś po łące mając go na smyczy? idziesz drogą, ścieżką, duktem - wbrew pozorom zwierzyna nie jest głupia i uczy się że po drodze chodzą różne smrody, które można ignorować - co innego jak smród zbliża się do gniazda - zaczyna się inna bajka.
hopeless napisał/a:
pies nie bedzie sam biegał aż sie zmęczy

no to mało znasz psy
hopeless napisał/a:
I wbrew pozorom nawet takiego charta można odwołać.

no to jeszcze raz ŁOPATOLOGICZNIE - i co z tego że uda ci się odwołać psa skoro u zwierzyny już zadziałał mechanizm ucieczki - co jego też "odwołasz"????
hopeless napisał/a:
Przecież ja nie mówię o puszczy białowieskiej

a byłaś choć raz w Puszczy? gdybyś była tobyś wiedziała ilu corocznie
hopeless napisał/a:
człowiek z psem to półmózg
połmózgów usiłuje wejść do rezerwatu ścisłego z psem - bo przecież na smyczy i w kagańcu.
I kolejny aspekt sprawy - czy zdajesz sobie sprawę ile chorób odzwierzęcych można załapać wypuszczając psa - wystarczy pokąsanie przez lisa. Ponadto rzeczywiście może jak jakiś dzik rozpruje flaki twojemu pupilowi i je rozwlecze po okolicy to zrozumiesz dlaczego nie można.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo