To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

TP BOCIAN - Zmiany Statutu

GrzegorzBP - 2011-11-24, 15:21

A tu dla wszystkich niedowiarków i mówiących że się nie da i że ktoś gada bzdury
"Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra” poszukuje noclegów w okolicy Srebrnej Góry dla zespołu osób biorących udział w odłowach popielic w ramach Projektu Reintrodukcja popielic w Polsce Zachodniej – etap III."
http://www.salamandra.org...l?directory=200

I to jest Dominiuku odpowiedz dla Ciebie czym jest wolontariat i jak się go ORGANIZUJE :wink:

Sturnus vulgaris - 2011-11-24, 15:39

GrzegorzBP napisał/a:
Sturnus vulgaris napisał/a:
wtedy będzie można uregulować prawnie wszystkie kwestie

chyba że wcześniej zawita np. Urząd Skarbowy - do kogo wtedy Szpaku skierujesz pretensje??? Do siebie? czy do osób do których miałeś zaufanie?, którzy mówili że wszystko ok a nagle ktoś zajmie Twoje dochody na poczet niezaplaconych podatków :wink:

podatków za co nie zapłaconych za to że kosze łąki taaaa, nie zarabiam na tym, towarzystwo nie płaci mi za to, mało tego dokładam do tego ale nie przeszkadza mi to bo mam na to zajawkę, nikt mi nie każe tego robić robie to dobrowolnie i na pewno nie zarobkowo.Poza tym po to kupilismy sprzęt do koszenia żeby nie zlecać tego żadnej firmi i móc kosic to jako towarzystwo więc w tej kwestii akurat nie ma nic nie stosownego to samo tyczy się stawów w Kraśniczej Woli, sa to akcje opierające się na wolontariacie niestety niektórzy z tych wolontariuszy ponoszą z tego tytułu spore koszty, no ale przecież kręcą lody więc mają z czego. Lol

GrzegorzBP - 2011-11-24, 17:01

Sturnus vulgaris napisał/a:
towarzystwo nie płaci mi za to,

Szpak zrozum o co chodzi - jeśli od towarzystwa dostajesz zwrot za wachę części itp to jest to Twoim zyskiem - że to chore ano chore ale takie głupie prawo.
Sturnus vulgaris napisał/a:
Poza tym po to kupilismy sprzęt do koszenia żeby nie zlecać tego żadnej firmi i móc kosic to jako towarzystwo

Tak zgadza się i jak będziesz to robił jako PRACOWNIK TPB - choćby na umowę zlecenie to będzie OK bo po to TPB ma ciągnik by on pracował a nie rdzewiał w szopie. Ale.. jeśli robisz to jako SZPAK SZPAKOWSKI :green: to albo musisz wygrać przetarg (ciągnik może udostępnić TPB - kwestia zapisów SIWZ) albo możesz mieć ciepło przy spotkaniu z urzędem skarbowym. Ze to poje...ne tak zgadzam się z Tobą w 1000% ale tak to wygląda.
Sturnus vulgaris napisał/a:
wolontariuszy ponoszą z tego tytułu spore koszty

ok ale zrozum - te koszty nie mogą im być w ten sposób zwracane - bo ci ludzie mogą mieć problemy jak coś dupnie. Konkretny przykład z tego roku - nieważne które nadleśnictwo - w ramach wolontariatu ludzie wycinali krzaki piłami spalinowymi - jeden drugiemu uciął rękę - wlaz prokurator i gó..no go obchodziło co kto interesowało go czy organizator sprawdził czy wolontariusze mają uprawnienia do tego typu prac lub czy przeszli przeszkolenie stanowiskowe. Ponieważ nie to obecnie zastępca który to organizował jest zawieszony w obowiązkach i ma postępowanie prokuratorskie - śmieszne???? chyba niekoniecznie.
to tak w ramach offfa było :wink:

Dominik - 2011-11-24, 17:12

GrzegorzBP napisał/a:
A tu dla wszystkich niedowiarków i mówiących że się nie da i że ktoś gada bzdury
"Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra” poszukuje noclegów w okolicy Srebrnej Góry dla zespołu osób biorących udział w odłowach popielic w ramach Projektu Reintrodukcja popielic w Polsce Zachodniej – etap III."
http://www.salamandra.org...l?directory=200

I to jest Dominiuku odpowiedz dla Ciebie czym jest wolontariat i jak się go ORGANIZUJE :wink:


GrzegorzuBP projekt Salamanrdy jest finansowany ze środków V osi Programu Infrastruktura i Środowisko i akurat CKPŚ (operator tego komponentu) wymaga takich procedur :) Wymagane są co najmniej 3 zapytania ofertowe (nawet gdybyś chciał kupić ryzę papieru) lub przetaragi, tak więc każdy musi postępować zgodnie z ich wytycznymi. Zapewne słyszałeś, że akurat CKPŚ słynie z wyjątkowej papierologii :) Jak nie wierzysz to popytaj w innych organizacjach :)

Co do tego jak się organizuje wolontariat, to akurat dobrze to wiem. Zerknij chociażby tutaj http://www.bocian.org.pl/wolontariat
To ogłoszenie wisi cały czas na stronie TPB

Nie raz na stronie głównej Towarzystwa dawałem ogłoszenia o wolontariacie w projekcie błotniakowym :) W działaniach tych uczestniczyło w sumie kilkadziesiąt osób, m.in z Poznania, Inowrocławia, Lubartowa, Warszawy, a nawet Gdańska.

Wujek Adam - 2011-11-24, 17:12

xhardcorex napisał/a:
Wujek Adam, manipulujesz słowem, insynuujesz, aż dziwię się, że jeszcze to jest tolerowane :|

Przypominam, że pik w budżecie w 2009 to zasługa Dominika. Przeanalizuj obiektywnie liczbę projektów, które zrealizował Dominik i zobaczysz wtedy, czy TPB straciłoby, czy zyskało na odejściu Dominika. Najlepiej zestaw liczbę projektów i ich kwotę z tym co Ty i SE zrobiliście dla OP pod egidą TPB i wtedy uderzysz się w pierś i będziesz pisał peany na cześć Dominika, a nie paszkwile, jak do tej pory zwykłeś robić.

ps. weź poprawkę na swój wiek, bo miałeś szansę kilkanaście lat więcej pracować na swój dorobek

Kolejny, który wszystko miesza i niczego nie rozumie! :cry:

Człowieku, czy nie dociera do Ciebie podstawowa informacja, że rozmawiamy tu nie o tym co jest opłacalne, lecz co jest legalne?
Wróć do tegowątkowego postu Zgrzytnicy, w którym podaje ona wykładnie prawną dotyczącą tego, co wolno, a czego nie wolno w OPP i poproś kogoś inteligentnego aby Ci to przetłumaczył jak krowie na rowie.

Wujek Adam - 2011-11-24, 17:16

rolnik napisał/a:
Komisja rewizyjna ma bardzo ważne i odpowiedzalne zadanie , ale konkretnie określone
nie można mieszać zadań KR i zarządu czy kierowników projektów
i nie ma sensu podejmować tu tematu KR , jest mój temat na forum Komisja rewizyjana należy go przeczytać
KONIEC!

Nie chodzi tu o jakieś mieszanie czegoś z czymś innym, lecz właśnie o doprecyzowanie, a nawet wręcz o zredefiniowanie kompetencji danych organów w naszym Towarzystwie.
Tak więc należy przyjąć, że jesteśmy na POCZĄTKU, a nie na końcu pewnej dyskusji. :wink:

Marfu - 2011-11-24, 17:21

Właśnie - salamandra reintrodukuje obecnie popielice też z programu Infrastruktura i Środowisko.
Wujek Adam - 2011-11-24, 17:25

GrzegorzBP napisał/a:

Nie do końca pomijając kwestie personalne to warto byście się skupili na tym co stanowi obecne prawo. Czyli na relacjach pracodawca – pracownik. Przyjmując, że pracodawca to Towarzystwo a pracownik to obywatel X lub firma Y macie doczynienia z dwoma różnymi sytuacjami. W relacji Towarzystwo – pracownik X następuje nawiązanie stosunku o pracę – w ramach tego pracownik przychodzi do roboty w określonych godzinach, wykonuje określone regulaminami czynności odpowiada za określone rzeczy itp. Jego praca ma charakter powtarzalny, cykliczny, nie może powierzyć czynności osobie trzeciej – jaki jest więc prawdziwy rodzaj umowy nawiązanej przez strony (niezaleznie od tego co jest na papierze i w kwitach) rozstrzyga tak naprawdę art. 22 § 1 Kodeksu Pracy. W przypadku spełnienia tych przesłanek Pracodawca nie ma prawa zatrudnić pracownika inaczej niż na umowę o pracę – gdyby była inna możliwość to wszyscy urzędnicy, pracownicy w gminach, na pocztach itd. byli by na samozatrudnieniu. A przecież tak nie jest. Dlaczego ?Ano dlatego że samozatrudnienie relacja firma Y – Towarzystwo to de facto prowadzenie samemu działalności gospodarczej i świadczenie usług dla raz jednego, raz drugiego pracodawcy, wykonywanie dla niego konkretnej rzeczy, w określonym czasie i warunkach. Tak więc w ramach samozatrudnienia nie pracuje się a wykonuje konkretne zamówienie, usługę.
Osoby decydujące w Towarzystwie o formie zatrudnienia muszą mieć również świadomość, iż w przypadku udzielenia zamówienia (samozatrudnienia) powinny kierować się wyborem według określonych kryteriów – w tym finansowych. W innym przypadku mogą być posądzone o działalność na szkodę Towarzystwa – jeśli na rynku taką samą usługę, zamówienie, prace można wykonać taniej, szybciej, lepiej – takiej sytuacji nie ma przy zatrudnieniu pracownika etatowego. I wreszcie ostatni kwiatek – jeśli osobie samozatrudnionej "coś się odwidzi" np. pokłóci się z pracodawcą i skieruje sprawę do sądu –udowodni, że pracodawca w ramach zleconych jej prac mieścił się w ramach warunków określonych w art. 22 § 1 K.p. czyli zawarcie umowy cywilnoprawnej o świadczenie pracy w warunkach odpowiadających zatrudnieniu pracowniczemu, wtedy na pracodawcę może być nałożona grzywna od 1.000 zł do 30.000 zł (art. 281 pkt 1 K.p.).
W przypadku kontroli nic nie pomaga również tłumaczenie, że pracodawca w dobrej wierze zawarł z pracownikiem kontrakt cywilny, a organ kontrolny ustali iż jego warunki wykonywania ustalono w taki sposób, że odpowiadają one stosunkowi pracy. Wtedy kary zasądzane na rzecz Skarbu Państwa idą w dziesiątki tysięcy zlotych – co ciekawe karę ponosi zarówno pracodawca – z tytułu postępowania niezgodnie z Kodeksem Pracy jak i pracownik z tytułu próby oszustwa Urzędu Skarbowego.
Tyle. Jak ktoś nie wierzy to polecam lekturę orzeczeń Sądu Najwyższego z zakresu kodeksu pracy i zatrudnienia

Kolejne cenne uwagi GrzegorzuBP.

I gwoli doprecyzowania:
Czy możesz nam skrótowo wyjaśnić, czy z prawnego punktu widzenia możliwa jest sytuacja, w której organem zatrudniającym z ramienia OPP jest ta sama persona, która jest zatrudniona jako prywatna <samozatrudniajaca się> osoba, czyli de facto firma?

Czyli mówiąc wprost i po ludzku:
Czy Dominik Krupiński jako prezes TP"B" może na jakichkolwiek zasadach zatrudniać, rozliczać i nadzorować pracę Dominika Krupińskiego jako samozatrudnionego w firmie Dominika Krupińskiego?
:wink:

Wujek Adam - 2011-11-24, 17:37

Dominik napisał/a:
Adamie to ty nic nie rozumiesz i jak mantra powtarzasz, że samozatrudnienie jest czymś nielegalnym. Nie raz słyszałem już od ciebie, że pracujemy na czarno! Wszystko jest zgodne z prawem! Płacimy podatki i pełny ZUS (składka zdrowotna, emerytalna i chorobowa). Pracujemy dla Towarzystwa, na co dzień, zajmujemy się bieżącymi sprawami. Utopią jest myślenie, że będzie to sprawnie działało gdybyśmy to robili po pracy lub w wolne weekendy.

Oczywiście trzeba robić wszystko, żeby w Towarzystwie aktywnych było jak najwięcej wolontariuszy - członków i sympatyków. Wolontariat oznacza, że nie bierzesz pieniędzy za swoją prace, ale nie powinieneś dokładać do niej. Towarzystwo powinno zadbać o to aby wolontariusze mieli przynajmniej zwrot za paliwo. Ktoś oczywiście musi się postarać i zarobić na to pieniądze. Zapytaj Wieśka Kalickiego, który brał udział w projekcie błotniakowym w badaniach telemetrycznych czy płacił wraz z innymi wolontariuszami za paliwo, zakwaterowanie w domku agroturystycznym i wyżywienie. Czy przypadkiem to właśnie nie ci nielubiani przez was "pracownicy" TPB i właściciele firm o to zadbali.

Poczytaj sobie Dominiku wyjaśnienia dotyczące tych kwestii prezentowane tu przez Zgrzytnicę i przez GrzegorzaBP, bo ja nie mam już do Ciebie siły... :neutral:

Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że samozatrudnienie jest czymś nielegalnym.
Twierdzę za to, że jako osoba samozatrudniona nie jesteś zatrudniony w TP"Bocian", lecz że mylnie to interpretując bezprawnie pobierasz z Towarzystwa miesięczne świadczenia, które sam nazywasz pensją, które to świadczenia sam sobie przyznajesz, w dodatku czyniąc to bez żadnych umów pracowniczych (w sensie: bez umowy o pracę, umowy zlecenia czy umowy o dzieło).

O zwrotach za benzynę (i wszelkich innych zwrotach, gratyfikacjach, dodatkach, premiach i tym podobnych machinacjach) nie będę się tu wypowiadał, gdyż jest to jedna wielka ściema, pozaprawny wymysł i totalna bzdura.

GrzegorzBP - 2011-11-24, 18:02

Dominik napisał/a:
apewne słyszałeś, że akurat CKPŚ słynie z wyjątkowej papierologii :) Jak nie wierzysz to popytaj w innych organizacjach

Dominiku pytać nie muszę bo jestem w CKPŚ jednym z ekspertów do oceny projektów z zakresu leśnictwa i entomologii :wink:
Dominik napisał/a:
Zapewne słyszałeś, że akurat CKPŚ słynie z wyjątkowej papierologii

to nie papierkologia to przestrzeganie prawa - zawsze możesz im wskazać że żądają czegoś więcej niż wynika z prawa i przestrzegania procedur
Dominik napisał/a:

Co do tego jak się organizuje wolontariat, to akurat dobrze to wiem. Zerknij chociażby tutaj

Owszem ale brakuje zasad na jakiś się to odbywa
Cytat:
Właśnie - salamandra reintrodukuje obecnie popielice też z programu Infrastruktura i Środowisko.

marek nawet gdyby to robili z programu Familiada to prawo obowiązuje wszystkich
Wujek Adam napisał/a:
Czy Dominik Krupiński jako prezes TP"B" może na jakichkolwiek zasadach zatrudniać, rozliczać i nadzorować pracę Dominika Krupińskiego jako samozatrudnionego w firmie Dominika Krupińskiego?

Prawo polskie opiera się na prawie rzymskim - dotyczy to całości regulacji prawnych i całego systemu norm i kodeksów - w prawie rzymskim jest zasada "Nemo iudex in causa sua".
Wujek Adam napisał/a:
Twierdzę za to, że jako osoba samozatrudniona nie jesteś zatrudniony w TP"Bocian", lecz że mylnie to interpretując bezprawnie pobierasz z Towarzystwa miesięczne świadczenia, które sam nazywasz pensją, które to świadczenia sam sobie przyznajesz, w dodatku czyniąc to bez żadnych umów pracowniczych (w sensie: bez umowy o pracę, umowy zlecenia czy umowy o dzieło).

Jeśli tak jest to jest to naruszenie Kodeksu Pracy - wyczerpujący znamiona zatrudnienia określone w art 22 par 1.
Niestety.

Wujek Adam - 2011-11-24, 18:43

GrzegorzBP napisał/a:
(...)
Wujek Adam napisał/a:
Czy Dominik Krupiński jako prezes TP"B" może na jakichkolwiek zasadach zatrudniać, rozliczać i nadzorować pracę Dominika Krupińskiego jako samozatrudnionego w firmie Dominika Krupińskiego?

Prawo polskie opiera się na prawie rzymskim - dotyczy to całości regulacji prawnych i całego systemu norm i kodeksów - w prawie rzymskim jest zasada "Nemo iudex in causa sua".
Wujek Adam napisał/a:
Twierdzę za to, że jako osoba samozatrudniona nie jesteś zatrudniony w TP"Bocian", lecz że mylnie to interpretując bezprawnie pobierasz z Towarzystwa miesięczne świadczenia, które sam nazywasz pensją, które to świadczenia sam sobie przyznajesz, w dodatku czyniąc to bez żadnych umów pracowniczych (w sensie: bez umowy o pracę, umowy zlecenia czy umowy o dzieło).

Jeśli tak jest to jest to naruszenie Kodeksu Pracy - wyczerpujący znamiona zatrudnienia określone w art 22 par 1.
Niestety.

I właśnie w tym rzecz, że Chłopaki nie chcą przyjąć do wiadomości tych podstawowych prawd (i praw), i wciąż wydaje im się, że to co robią ma pozory legalności.

rolnik - 2011-11-24, 19:07

Dominik napisał/a:
Towarzystwo powinno zadbać o to aby wolontariusze mieli przynajmniej zwrot za paliwo. Ktoś oczywiście musi się postarać i zarobić na to pieniądze. Zapytaj Wieśka Kalickiego, który brał udział w projekcie błotniakowym w badaniach telemetrycznych czy płacił wraz z innymi wolontariuszami za paliwo, zakwaterowanie w domku agroturystycznym i wyżywienie. Czy przypadkiem to właśnie nie ci nielubiani przez was "pracownicy" TPB i właściciele firm o to zadbali.
_________________


właśnie mylenie pojęć prowadzi do nieporozumień
to nie zwrot za paliwo , paliwo kupuje TPB.
a żeby nie było nieporozumień to w dalszych akcjach sam pokrywałem koszty paliwa
mało tego na akcję i ogniska mogę przyjeżdżać z własną kiełbasą :wink:
co do koszenia łąk to ja koszę 30ha , na nich gniazdują bekasy,rycyki,czajki,derkacze,krwawodzioby oo.
a i przy małej pomocy mogę wykosić jeszcze ze 20ha. :green:

wracając do tematu
zmiany w statucie potrzebne są przedewszystkim jako doprecyzowanie zapisów
aby wykluczyć możliwość manipulacji . w tej kwesti miałem wiele konkretnych
propozycji , ala walne uznało że się nie nadaję do komisji statutowej :shock:
druga sprawa należy zastanowić się jak ma wyglądać TPB jako OPP.
dużo jest bicia piany w tym temacie niepotrzebnie.
należy przedstawić swoją wizję organizacji i ją uzasadnić
moim mażeniem jest organizacja społeczna a nie firma, chciałbym działać w sposób jasny i klarowny na żecz ochrony środowiska.
Na zarządzie proponowałem aby kwestje "wypłat" uregulować mogłem w tym pomóc
mam 20 letnie doświatczenie w prowadzeniu firmy(bywało że pracowało u mnie 80 osób)

Da sie pogodzić społeczny charakter organizacji i kwestje jej finansowania
postaram się ubrać to w konkretne propozycje.
narazie to na tyle

Pierwszy rozwalacz w towarzystwie jak niektórzy mnie określają :grin:

xhardcorex - 2011-11-24, 19:36

rolnik napisał/a:
co do koszenia łąk to ja koszę 30ha , na nich gniazdują bekasy,rycyki,czajki,derkacze, krwawodzioby oo.
a i przy małej pomocy mogę wykosić jeszcze ze 20ha
bo bierzesz do tego dopłaty rolnośrodowiskowe, więc musisz kosić, w innym przypadku 'wykosi Ciebie" agencja ;)

OK, zatem wracamy do kwestii zlecania usług. Zastanawia mnie skąd wziąć ludzi do tego, żeby zarządzać towarzystwem i do tego aby dla niego pracować.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której towarzystwem zarządzają osoby:
- bez doświadczenia i znajomości realiów funkcjonowania NGO
- z doświadczeniem, ale skłócone ze swoimi pracownikami, którymi byłaby część obecnego zarządu i współpracujące osoby;
- szkalujące obecnie stowarzyszenie i współpracujące z nim osoby.

Wiadomo przecież, że oprócz braku funduszy na działanie NGO zmagają się z brakiem fachowców do pracy. Większość osób z doświadczeniem idzie w kierunku prywatnych biznesów związanych z przyrodą.

Ponawiam pytanie do Zgrzytnicy:
- czy znalazła faktury za zarządzanie towarzystwem
- czy wzięła (jako członek zarządu) bądź weźmie pieniądze za redagowanie opracowania robionego przez TPB, czy zrobi to za friko

Na koniec wywodu odejdę od tematu, w którym konsensusu nie będzie bo wszyscy okopali się na swoich pozycjach, proponuję nadanie brzmienia par. 3
Siedzibą władz Towarzystwa jest Warszawa

Wujek Adam - 2011-11-24, 19:51

rolnik napisał/a:
(...)
Da sie pogodzić społeczny charakter organizacji i kwestje jej finansowania
postaram się ubrać to w konkretne propozycje.
narazie to na tyle
(...)

A ja posunę się nawet dalej Rolniku, i wysunę stwierdzenie, że osoby wchodzące w skład Zarządu naszego Towarzystwa mogą prywatnie zarabiać poprzez udział w działaniach TP"B", jednak z zachowaniem prawa i bezwzględnie przestrzegając tego, co napisała Zgrzytnica:
Zgrzytnica napisał/a:
(...)
Prawo polskie mówi, że zarząd stowarzyszenia nie może pobierać wynagrodzeń za pełnienie funkcji czy to prezesa, czy to członka zarządu. Jednocześnie prawo nie zabrania zatrudniania czy to członka stowarzyszenia, czy członka zarządu tegoż stowarzyszenia do różnorakich prac. Jednak prawo mówi, że niezależnie od rodzaju umowy zawartej z członkiem zarządu należy zadbać, aby wynikało z niej jasno, że jego obowiązki pracownicze nie pokrywają się z obowiązkami członka zarządu. (...)

A konkretniej: członkowie Zarządu mogą zawierać umowy na konkretne prace (czy to w formie umów zleceń czy umów o dzieło), jeżeli umowy te nie dotyczą funkcji wynikających z ich pozycji w Towarzystwie i jeśli sami sobie tego nie zlecają, czyli: można im zlecić pewne płatne roboty, jeżeli istnieje niezależny od nich system kontroli zleceń, wynagrodzeń i jakości wykonania ich pracy.

Uważam, że ów system kontroli powinna sprawować właśnie Komisja Rewizyjna.
Bo któż by inny??? :roll:
Jakieś specjalne, nowe powołane do tego społeczne ciało?
Jako zwolennik prostoty (a nie prostactwa!), przejrzystości i sensu nie sądzę aby był nam potrzebny kolejny "decydencki twór", i że trzeba unikać zbytniej formalizacji i biurokratyzacji TP"B".

rolnik - 2011-11-24, 19:54

xhardcorex napisał/a:
Wysłany: Dzisiaj 19:36




rolnik napisał/a:
co do koszenia łąk to ja koszę 30ha , na nich gniazdują bekasy,rycyki,czajki,derkacze, krwawodzioby oo.
a i przy małej pomocy mogę wykosić jeszcze ze 20ha
bo bierzesz do tego dopłaty rolnośrodowiskowe, więc musisz kosić, w innym przypadku 'wykosi Ciebie" agencja

tak i to jest droga należy uświadamiać rolników , a oni zrobią 100 razy więcej niż kilku zapalonych wolontariuszy.
co do skłucenia, to będę miał propozycję o dużej autonomi odziałów , lub nawet formie federacji, na dzisiaj to jedyna rozsądna możliwość
i apel: idżmy w kierunku wzorów skandynawskich a nie wschodnich.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group